Gwiazdy

Ewelina Lisowska porównała zdjęcia swojej twarzy. "Przed operacjami plastycznymi i po"

Gwiazdy

Autor:
Kalina
Szymankiewicz
Ewelina Lisowska pokazała zdjęcia swojej twarzy

Ewelina Lisowska porusza w mediach społecznościowych bardzo wiele tematów dotyczących akceptacji swojego ciała. Piosenkarka zamieszcza zdjęcia w wersji glamour i domowej. Gwiazda chce uświadamiać fanów, że nie wszystko, co widzą na Instagramie, jest zgodne z rzeczywistością. To nie pierwszy raz, kiedy udowodniła, że ma do siebie dystans.

Wykonawczyni hitów "W stronę słońca" czy "Nieodporny rozum" zgromadziła rzeszę obserwatorów na Instagramie, którzy są bardzo zaangażowani. Fani Eweliny Lisowskiej zachwycają się jej stylizacjami prosto ze sceny czy czerwonego dywanu, ale bardziej interesuje ich jej naturalny wygląd. Gwiazda szczerze odpowiada na pytania dotyczące zabiegów medycyny estetycznej.

Ewelina Lisowska pokazała swoją twarz z bliska. Mocny komentarz

Ewelina Lisowska coraz częściej spotyka się z komentarzami dotyczącymi "poprawiania wyglądu". Piosenkarka postanowiła kolejny raz utrzeć hejterom nosa. Zrobiła więc porównanie swojej twarz z makijażem i bez. Zostawiła krótki opis do zdjęcia.

"Wiem, że takie zdjęcia kochacie najbardziej. Przed operacjami 'plastycznymi' i po. Miłego dnia" - zakończyła swój wpis na Instagramie.

Internauci zamieścili pod zdjęciem kilka słów wsparcia.

"Ludziom nigdy nie dogodzisz. Piękna jesteś cały czas" - skomentowała fanka Eweliny Lisowskiej.

"Wyglądasz jak milion dolarów w każdym wydaniu" - napisał ktoś inny pod zdjęciem piosenkarki.

Jak Ewelina Lisowska komentuje swój wygląd i przypuszczenia, że miała operacje plastyczne? Przejdź do dalszej części artykułu.

Danuta Stenka doświadczyła ageizmu
Danuta Stenka doświadczyła ageizmu Danuta Stenka szczerze o ageizmie. Doświadczyła dyskryminacji

Ewelina Lisowska o akceptacji ciała i operacjach plastycznych

Gwiazda otwarcie mówi o zmianach, które są zauważalne jeśli chodzi o jej ciało. Rok temu pokazała zdjęcie w tym samym bikini i pochwaliła się metamorfozą sylwetki. Ewelina Lisowska zwróciła uwagę na to, że ideały tak naprawdę nie istnieją.

"Ten sam strój, a dwie różne kobiety. Ta z lewej ciężko pracowała nad 'idealną' sylwetką. Forma życia — myślała, ważąc upragnione 45 kg. Chyba nie trzeba mówić, ile kosztowało to wyrzeczeń i wysiłku... Strach przed dodatkowymi kilogramami wręcz paraliżował, a brak treningu wpędzał w poczucie winy [...] Dziewczyna z prawej zrozumiała, że ma prawo odetchnąć od pogoni za ciałem idealnym. Wrzuciła na luz, cieszyła się życiem i zdjęła z siebie ten ciężar wiecznych restrykcji. Dbanie o siebie jest dobre i fajne, ale nie jeśli to rządzi naszym życiem. Gdzie w tym jest miejsce na beztroskę i szczęście?" - pytała swoich fanów.

Ewelina Lisowska podkreśla, że na scenie zajmuje się nią sztab stylistów. Piosenkarka bardzo ceni ich pracę.

"Dzięki nim zawsze mogę czuć się wyjątkowo i być pewna siebie. Na co dzień wybieram raczej wygodę i najczęściej można mnie spotkać w dresie. Są jednak momenty, w których lubię poczuć się pięknie i wtedy nawet sama siebie skomplementuję, że 'dzisiaj to już przesadziłam z tym dobrym wyglądem'. Nie przepadam za robieniem selfie, bo jakoś mocno kojarzy mi się to z byciem narcyzem, ale wiem, że dobre ujęcie (a takie zwykle sobie robimy sami) wprawia w dobre samopoczucie".

Niestety, artystka dostaje bardzo dużo złośliwych komentarzy na temat swojego wyglądu. Hejterzy sugerują, że ma za sobą kilka operacji plastycznych. Ewelina Lisowska potrafi celnie odpowiadać na takie zaczepki. Piosenkarka ma do tego dystans, ale stara się wpływać na swoich fanów i podkreślać, że akceptacja samych siebie to klucz do szczęścia.

"Jako nastolatka miałam mnóstwo kompleksów i cieszę się, że nie musiałam dorastać w dzisiejszych czasach. Uważam, że najważniejszy przekaz dla młodzieży, ale też i dla tych zgnębionych kobiet, które każdego dnia są przytłaczane czyimś wykreowanym życiem, to pokazywanie jak wygląda normalność. Dzisiaj miałam ochotę się wystroić (jak Bijons), ale gdy wrócę do domu, chętnie wskoczę w swoje gumowce, wypuszczę rano kury i nakarmię zwierzaki. Lubię podkreślać swoją kobiecość, ale nie da się ukryć, że najbardziej szczęśliwa jestem w dresie. Niech każda będzie taka, jaką chce być. Różnie się toczy nasze życie i piętnowanie kogokolwiek za niedopasowanie do standardów, nie jest w porządku. I tak na koniec dnia się wszystkie pomarszczymy, bo takie jest właśnie życie... Bylebyśmy tylko były zdrowe, szczęśliwe i tych zmarszczek mogły doczekać, żyjąc tak, jak lubimy" - apelowała na Instagramie.

Oczy całego świata skierowane są w stronę Ukrainy i nasze również. Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie tu:

Autor:Kalina Szymankiewicz

Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA

Pozostałe wiadomości