Gwiazdy

Po rozstaniu rzadko o niej wspominał. Historia miłości Jerzego Skolimowskiego i Elżbiety Czyżewskiej

Gwiazdy

Autor:
Dominika
Kowalewska

Poznali się na studiach i choć mocno kochali, ich relacja nie trwała długo. Elżbieta Czyżewska i Jerzy Skolimowski tworzyli jedną z najgorętszych par filmowego światka. Poznaj historię miłości reżysera i aktorki, ikony lat 60. XX wieku.

Jerzy Skolimowski ma powody do dumy. Jego produkcja "iO" trafiła na krótką listę filmów zagranicznych, które będą rywalizować w 2023 roku o Oscara. Film Jerzego Skolimowskiego to współczesna interpretacja - zaliczanego do klasyki kina - francuskiego obrazu "Na los szczęścia, Baltazarze!" Roberta Bressona z 1966 roku. W filmie przestawiona jest historia osiołka o imieniu Baltazar. Obraz Jerzego Skolimowskiego to gorzka opowieść o ludzkim zachowaniu wobec bezbronnego zwierzęcia i obraz relacji społecznych oraz przemian kulturowych zachodzących we współczesnym świecie.

W związku z ogromnym sukcesem reżysera warto przypomnieć fakty z życiorysu Jerzego Skolimowskiego, które ukształtowały go jako pełnoprawnego artystę. Jednym z nich z pewnością była miłość, która połączyła go z jedną z najpopularniejszych aktorek lat 60. XX wieku Elżbietą Czyżewską. Para stworzyła wyjątkowy związek, który nagle się zakończył.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.

Andrzej Gąsienica o zaręczynach
Andrzej Gąsienica o zaręczynach Andrzej Gąsienica o zaręczynach

Elżbieta Czyżewska i Jerzy Skolimowski - historia miłości

Elżbieta Czyżewska i Jerzy Skolimowski poznali się na studiach w łódzkiej filmówce. Młody reżyser był wyjątkowym żakiem. Stronił od zakrapianych alkoholem spotkań towarzyskich, wolał spędzać czas w samotności.

"Ogólnych baletów nie cierpiałem. To nie był sport dla mnie. Moi koledzy lubili się przy tym zaprawić i rzeczywiście balet robił się orgiastyczny, ale ja za tym nie przepadałem. Wolałem sam na sam" - powiedział w jednym z wywiadów.

Zanim jednak wybrał idealną ścieżkę kariery, chciał zostać polonistą, etnografem, a nawet artystą plastykiem. Ostatecznie do szkoły filmowej namówił go Andrzej Wajda. Z zadaniem egzaminacyjnym poradził sobie bez trudu, a brak presji uznawał za atut, który pomógł mu w podbiciu serc jury. Szybko okazało się, że ma wrodzony talent. Był niepowtarzalny, a jego pomysły - nietuzinkowe.

Elżbieta Czyżewska już na studiach stawiała coraz odważniejsze kroki w świecie filmu. W latach 60. XX wieku należała do najpopularniejszych aktorek młodego pokolenia, zagrała wówczas w takich produkcjach, jak "Żona dla Australijczyka", "Małżeństwo z rozsądku" i "Wszystko na sprzedaż". 

Miłość połączyła ich na studiach i trwała przez długie 6 lat. Elżbieta Czyżewska była muzą reżysera, który ochoczo zatrudniał ją w swoich filmach. Mówi się, że to właśnie Jerzy Skolimowski ugruntował jej pozycję w branży - to u niego zagrała najlepsze role. Para zamieszkała na warszawskiej Woli i żyła niczym artystyczna cyganeria. W mieszkaniu panował chaos, porozrzucane w nieładzie książki i reżyserskie zapiski otaczały materac, na którym spali. Rzadko przyjmowali gości, częściej widywali przyjaciół w warszawskich kawiarniach. Po latach Wojciech Solarz przyznał, że Jerzy Skolimowski był estetą nie tylko zawodowo.

"Kiedy gdzieś razem wychodzili, to mówił jej, jak powinna wyglądać, co włożyć, jakie buty, jakiego koloru. [...] Sam był człowiekiem niezwykle ambitnym, myślę, że też trochę Elkę naciskał, żeby i ona parła do przodu" - powiedział.

Jaką byli parą? Inspirowali się, dzielili pasję, wzajemnie motywowali. Choć łączyła ich wyjątkowa miłość, często się kłócili.

"Jurek zawsze miał mocny charakter, ale nie mogę też powiedzieć, że Elka mu się podporządkowywała. Była intelektualnie niezależna, zdecydowanie miała swoje zdanie na każdy temat" - powiedział Andrzej Kostenko.

Jerzy Skolimowski był zaangażowany w relację, mimo że wówczas w świecie filmu panowała atmosfera sprzyjająca romansom. Zresztą Elżbieta Czyżewska uwielbiała flirtować. Uznawana była za "polską Marilyn Monroe".

"Ela błyszczała, była królową. Przysłuchiwałam się jej dowcipnym, trochę cynicznym rozmowom. Ela spokojnie na oczach żon flirtowała z ich mężami, więc trudno się dziwić, że kobiety jej nie lubiły" - wspominała Zuzanna Łapicka, córka Andrzeja Łapickiego, do którego aktorka miała wyjątkową słabość.

Elżbieta Czyżewska i Jerzy Skolimowski - romans i koniec miłości

Czy na flircie się kończyło? Do dzisiaj nie wiadomo, co było prawdziwym powodem rozstania reżysera i aktorki. W artystycznym światku krążyły plotki o romansie Elżbiety Skolimowskiej z Andrzejem Kondratiukiem. Jednak ostatecznie to nie on był powodem rozpadu relacji. Pewnego razu do Polski przyjechał korespondent "New York Timesa" David Halberstam, laureat Pulitzera i znany na świecie publicysta. I to dla niego Elżbieta Czyżewska miała porzucić reżysera. Wyprowadziła się z ich wspólnego mieszkania i związała z publicystą.

Elżbieta Czyżewska rzadko mówiła o pierwszym małżeństwie. Nie chciała wprost opowiadać o powodach rozstania, jednak w środowisku plotkowano o różnicy charakterów, a także o problemach związanych z zachowaniem wierności. Podobnie powściągliwy był Jerzy Skolimowski, który rzadko wypowiadał się na temat byłej żony.

"Nie mam natury pokojowej. Mówią, że jestem konfliktowy. Ale jak się rozstawaliśmy, powiedziałem Elżbiecie, że odchodząc ode mnie, popełnia największy błąd swojego życia" - powiedział po latach.

Niedługo po rozstaniu Jerzy Skolimowski stanął na ślubnym kobiercu. Jego wybranką została aktorka Joanna Szczerbic. Szybko zorganizowali ceremonię, na co Elżbieta Czyżewska miała zareagować bardzo emocjonalnie.

"[...] świetnie pamiętam spotkanie w »Piekiełku«, słynnym klubie w Hotelu Europejskim. Był to wyjątkowy wieczór. Komedowie gościli Sama Spiegla - słynnego producenta filmowego, który przyjechał do Warszawy z zamiarem kręcenia filmu 'Noc generałów'. Była między innymi Czyżewska z Halberstamem. Tego dnia odbywał się ślub Skolimowskiego z Joanną Szczerbic, aktorką młodszą i nie tak znaną jak Elżbieta. Komedowie byli zaproszeni i pojechali złożyć im życzenia. Elka błagała, żeby wrócili i zdali jej relację. Była rozdygotana. Piła, paliła i bez przerwy mówiła o Jurku. Nawet dziwiłam się, że tak reaguje, mając przy sobie Halberstama i perspektywę wyjazdu do Stanów. Może uświadomiła sobie, że wciąż kocha Skolimowskiego? Może urażona ambicja? W każdym razie Skolimowski bardzo ją dotknął. Nie znam powodu, dlaczego rozstali się z Elżbietą, ale widocznie coś musiało się wydarzyć poważnego, bo Skolimowski nigdy nie chciał o niej wspominać" - wspominała po latach Ewa Morelle.

Więcej o Elżbiecie Czyżewskiej przeczytacie na cozatydzien.tvn.pl:

Była nazywana "polską Marilyn Monroe". Wyjazd do USA przekreślił jej karierę

Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale nadal trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie TUTAJ.

Przeczytaj też:

Autor:Dominika Kowalewska

Źródło zdjęcia głównego: Getty Images

Pozostałe wiadomości