Gwiazdy

Julian Sands wciąż poszukiwany. Rodzina aktora wydała oświadczenie

Gwiazdy

Autor:
Dominika
Kowalewska

Brytyjski aktor Julian Sands wciąż jest zaginiony. Od 11. dni trwa akcja poszukiwawcza, która ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe, musiała zostać przerwana. Rodzina Juliana Sandsa opublikowała oświadczenie, w którym podziękowała służbom i wszystkim osobom zaangażowanym za wsparcie.

Julian Sans jest brytyjskim aktorem, któremu popularność przyniosły role w takich produkcjach, jak "Dziewczyna z tatuażem" czy z nonimowanego do Oscara filmu "Pokój z widokiem". Gwiazdor ma 65 lat i od 2020 roku mieszka w Los Angeles.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.

Spot kampanii społecznej Playera i fundacji ITAKA z Danutą Stenką
Spot kampanii społecznej Playera i fundacji ITAKA z Danutą Stenką

Julian Sands zaginął w górach

W połowie stycznia media obiegła przykra informacja. Julian Sands zaginął podczas wyprawy na górę Baldy, mroźny szczyt w paśmie górskim San Gabriel w Kalifornii. O braku kontaktu z aktorem poinformowała rodzina. Bliscy Juliana Sandsa zgłosili się do tamtejszych służb 13 stycznia ok. godziny 19:30. Jak przekazał Departament Szeryfa Hrabstwa San Bernardino, akcja poszukiwacza ruszyła niedługo po otrzymaniu zgłoszenia, w sobotę rano.

"Z tego, co rozumiem, wyszedł gdzieś tego dnia na wycieczkę, a kiedy nie wrócił, rodzina zgłosiła jego zaginięcie" - powiedziała Gloria Huerta, rzeczniczka Departamentu Szeryfa San Bernardino.

Z powodu fatalnych warunków atmosferycznych służby były zmuszone przerwać akcję poszukiwawczą na lądzie. Kilka dni później rzeczniczka potwierdziła, że wciąż nie udało się odnaleźć aktora, a akcja poszukiwawcza prowadzona jest z powietrza.

"Nadal poszukujemy zaginionego, wykorzystując do tego nasze helikoptery i drony w zakresie, na jakim pozwala nam na to pogoda. Zaplanujemy kolejne poszukiwanie na lądzie, gdy tylko polepszą się warunki" - powiedziała w rozmowie z Daily Mail.

Od tamtej pory w mediach pojawiają się szczątkowe informacje dotyczące zaginionego aktora. Służby odnalazły samochód i namierzyły ostatni sygnał z telefonu gwiazdora. Po kilku dniach pogoda uspokoiła się, a zagrożenie lawinowe zmalało. Wówczas w akcję poszukiwawczą zaangażował się syn aktora, który wyruszył na szlak.

Rodzina Juliana Sandsa wydała oświadczenie

24 stycznia minął 11. dzień akcji poszukiwawczej. Z każdym kolejnym szanse na odnalezienie Juliana Sandsa żywego maleją. Rodzina aktora postanowiła docenić wysiłki służb, które niestrudzone poszukują gwiazdora. Bliscy Juliana Sandsa opublikowali specjalne oświadczenie, w którym podziękowali za trud wkładany w poszukiwania.

"Z całego serca dziękujemy członkom biura szeryfa hrabstwa San Bernardino, którzy koordynują akcją poszukiwawczą naszego ukochanego Juliana. Dziękujemy za heroiczną walkę dzielnym drużynom poszukiwawczym, które mierzą się z trudnymi warunkami na ziemi i w powietrzu, żeby sprowadzić Juliana do domu. Jesteśmy poruszeni płynącą w naszą stronę miłością i wsparciem" - czytamy w przygotowanym przez rodzinę oświadczeniu.

Wpis został opublikowany przez biuro szeryfa. Służby dołączyły się do podziękować skierowanych do osób, które bezinteresowanie zaangażowały się w akcję poszukiwawczą.

"Wchodzimy w 11. dzień poszukiwań Juliana Sandsa na Mount Baldy, co jest możliwe dzięki determinacji i bezinteresowności wszystkich ludzi zaangażowanych w tę akcję. Nadal będziemy korzystać z tych zasobów" - dodali od siebie przedstawiciele Departamentu Szeryfa San Bernardino.

Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie TUTAJ.

Przeczytaj też:

Autor:Dominika Kowalewska

Źródło zdjęcia głównego: Getty Images

Pozostałe wiadomości