Gwiazdy

Wojciech Błach z "Na Wspólnej" został okradziony. Ma ważną prośbę do złodzieja

Gwiazdy

Autor:
Aleksandra
Czajkowska
Wojciech Błach został okradziony

Wojciech Błach opublikował ostatnio nagranie na Instagramie, w którym wyznał, że skradziono mu samochód. Aktor powiedział o okolicznościach kradzieży i zwrócił się do złodzieja. "Naprawdę ci współczuję" - powiedział.

Wojciech Błach zyskał sympatię widzów w serialu TVN "Na Wspólnej", w którym wciela się w postać Wojtka, męża Żanety. Prywatnie aktor przez kilka lat był związany z Kamilą Baar, z którą ma 11-letniego syna Bruna. W 2016 r. Wojciech Błach ożenił się z Agnieszką Gizą, z którą w 2017 r. doczekał się syna Jeremiego, a w lutym tego roku na świecie pojawił się jego trzeci syn Norbert.

"Wakacje z kulturą" - krakowska inicjatywa dla dzieci i młodzieży
"Wakacje z kulturą" - krakowska inicjatywa dla dzieci i młodzieży

Wojciech Błach stracił samochód

Wojciech Błach jest dość aktywny w mediach społecznościowych. Aktor ostatnio zaskoczył fanów najnowszym nagraniem, na którym przyznał, że został okradziony. W sobotę opublikował post i dodał, że kradzież samochodu uniemożliwiła jemu i jego kolegom z pracy dalsze pokazywanie spektaklu "La Bombe".

"Bielsko-Biała, 22 października, godzina 16:30. O godz. 17 w bielskim centrum kultury spektakl 'La Bombe'. Pada? Czarne chmury nad Bielskiem, ale niestety też czarne chmury nad spektaklem" - zaczął swoje nagranie aktor.

Dalej dodał:

"Niestety, spektakl 'La Bombe' się nie odbędzie, ponad 400 osób będzie musiało odejść z kwitkiem. Wczoraj zostaliśmy okradzeni. Skradziono auto ze scenografią, ze sprzętem i kostiumami" - zaznaczył.

Aktor zwrócił się do złodzieja

Wojciech Błach zwrócił się również do złodzieja:

"Złodzieju, naprawdę ci współczuję, że musisz się tak upokarzać, żeby zdobyć pieniądze w tych ciężkich czasach. Wszystkim nam jest ciężko. Tym, co pracują, uwierz, też. Pozbawiasz ludzi szansy na chociaż trochę rozrywki, refleksji, ale też pozbawiasz nas szansy na zarabianie, utrzymanie naszych rodzin. Mamy dzieci, żony, mamy rodziny... Może porzuć to auto, zostaw tę scenografię, ten sprzęt…" - powiedział aktor.

Na końcu aktor zwrócił się do obserwatorów:

"A Was drodzy państwo, proszę, żebyście udostępniali. Może się uda jakoś odzyskać i grać dalej. A jeśli się nie uda odzyskać, to i tak się nie poddamy. Będziemy grać, chociażby na pustej scenie. Może będą mieli wtedy państwo szansę na bliższy kontakt z aktorami. Przepraszamy wszystkich, którzy musieli odejść sprzed teatru i zobaczymy, jak to się wszystko rozwinie..." - zakończył.

Oczy całego świata skierowane są w stronę Ukrainy i nasze również. Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie TUTAJ.

Autor:Aleksandra Czajkowska

Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA

Pozostałe wiadomości