Seriale

"Ród smoka". Aktorki o kulisach pracy na planie serialu. Jak kręcono sceny ze smokami?

Seriale

Autor:
Kamila
Jamrożek
Źródło:
Plejada, Fakt
Milly Alcock i Emily Carey w serialu "Ród smoka"

"Ród smoka" to jeden z najbardziej wyczekiwanych seriali tego roku. Podczas spotkania na europejskiej premierze prequela "Gry o tron" w Amsterdamie twórcy i członkowie obsady podzielili się kilkoma ciekawostkami na temat pracy na planie produkcji.

"Ród smoka" będzie miał premierę w HBO Max 22 sierpnia o godz. 03.00. Seria będzie liczyć dziesięć odcinków. Jest to adaptacja książki George'a R.R. Martina "Ogień i krew", której fabuła opowiada o historii rodu Targaryenów i toczy się na 200 lat przed czasami, w których osadzona była "Gra o tron". Gwiazdy serialu "Ród smoka" Milly Alcock i Emily Carey podzieliły się swoimi wrażeniami z pracy nad produkcją.

"Ród smoka" - kulisy serialu HBO. Jak wyglądała praca na planie?

"Gra o tron" zasłynęła z widowiskowych scen ze smokami. W prequelu także nie zbraknie tych magicznych istot. Jak zdradzają twórcy, w szczytowym momencie w serialu pojawi się ich aż 17.

Milly Alcock w serialu gra młodą księżniczkę Rhaenyrę Targaryen. Aktorka opowiedziała fanom, w jaki sposób kręcono sceny jazdy na smokach.

"Jesteś huśtany na czymś, co wygląda jak mechaniczny byk, na którym można pojeździć w barze lub pubie. Podnosi się to na 180 cm do góry, po czym dmucha na ciebie czterech facetów z dmuchawami do liści. Ta maszyneria wygląda na żywą, wydaje dźwięki, gdy się porusza. To jest dziwne. Sprawia wrażenie żywego stworzenia" - stwierdziła aktorka.

Zmianie ulegnie też Żelazny Tron. Nowy zawiera aż 2,5 tys. mieczy, podczas gdy ten z "Gry o tron" miał ich około tysiąc.

Zobacz zwiastun "Rodu smoka":

Gwiazdy "Rodu smoka" opowiedziały o pracy nad serialem
Gwiazdy "Rodu smoka" na światowej premierze serialu w Amsterdamie Źródło: "Co Za Tydzień"

"Ród smoka". Milly Alcock i Emily Carey nie były gotowe na sławę

U boku 22-letniej australijskiej aktorki Milly Alcock w "Rodzie smoka" zagra Emily Carey. Wcieli się w rolę przyjaciółki Rhaenyry, Alicent Hightower. 19-latka z Londynu ma za sobą role w popularnych filmach - grała m.in. w "Wonder Woman". Aktorki rozmawiały na premierze prequela "Gry o tron" w Amsterdamie z serwisem Plejada.

Gwiazdy "Rodu smoka" przyznały, że praca na palnie była dla nich sporym wyzwaniem i zupełnie je odmieniła.

"Obie mamy za sobą ogromne zmiany związane z pracą na planie tego serialu. Milly wspomniała, że dla "Rodu smoka" odbyła podróż przez niemal cały świat w czasie pandemii. Dla mnie to była pierwsza "dorosła" praca, więc nie miałam żadnego opiekuna ani nikogo, kto mógłby być moim oparciem. Tak jak mówiłam wcześniej, to było bardzo emocjonalne doświadczenie, pod koniec byłam bardzo przytłoczona i wyczerpana. [...] W momencie, gdy nie pracowałam, trudno mi było uporządkować myśli i uczucia. To ogromna presja i było wiele do przemyślenia przez cały okres pracy na planie. Kiedy skończyliśmy, byłam całkowicie inną osobą. Mam na myśli to, że zaczęłam pracę jako dziecko i czuję się, jakbym teraz była już młodą kobietą" - powiedziała Emily Carey.

Aktorki wyznały, że musiały nauczyć się, jak radzić sobie z presją i całkowicie nową sytuacją, której doświadczyły w życiu. Przyznają, że bardzo ciężko radzą sobie z ogromną sławą, jaką przyniósł udział w "Rodzie smoka", panikują i są przytłoczone.

"Obie bardzo się tego boimy. Już teraz kiedy rozmawiam z członkami swojej rodziny, oni kontaktują się ze mną i rozmawiają, jakby mnie nie znali. [...] Nagle ci, z którymi nie rozmawiałaś od lat, zaczynają się o ciebie troszczyć. To mnie wkurza" - stwierdziła Milly Alcock.

"To jest dziwne i przerażające. [...] Jeszcze w zeszłym miesiącu mówiłam, że nie potrzebuję ochrony, jestem bezpieczna, wszystko jest w porządku, przecież nikt nie wie, gdzie mieszkam, a teraz zamawiam wszystko na fałszywe nazwisko. W Amsterdamie tego nie ma, ale kiedy byłyśmy w Los Angeles i San Diego, byłyśmy śledzone i stale obserwowane. To takie poczucie, że ciągle ktoś na ciebie patrzy. Świadomość tego, że jesteś ciągle obserwowana, jest przerażająca. [...] Chyba nie da się przewidzieć, jak zareagujesz, jak będziesz się czuć, zanim to wszystko się nie wydarzy. Nie ma przewodnika "jak być popularnym", nigdy nie wiadomo, jaka będzie reakcja. Zobaczymy - dodała Emily Carey.

Oczy całego świata skierowane są w stronę Ukrainy i nasze również. Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie tutaj.

Czytaj też:

Autor:Kamila Jamrożek

Źródło: Plejada, Fakt

Źródło zdjęcia głównego: HBO Max

Pozostałe wiadomości