Wawel jakiego jeszcze nie słyszeliście. Współczesny pop rozbrzmiał wśród historycznych murów
- Gdzie odbył się koncert Igo?
- Jakie piosenki zaśpiewał Igo podczas swojego koncertu na Wawelu?
- Czyj głos słychać na końcu nowego singla Igo?
- Jak nazywa się córka Igo?
- Jak długo trwały przygotowania do koncertu Igo na Zamku Królewskim na Wawelu?
Igo zagrał koncert na Wawelu
Zorganizowanie nowoczesnego koncertu popowego w tak cennym i rygorystycznie chronionym miejscu, jakim jest Wawel, wymagało ogromnej determinacji i precyzji. Jak zdradził sam Igo, cały proces logistyczny i artystyczny trwał aż pół roku. Priorytetem dla organizatorów było absolutne bezpieczeństwo zabytkowej architektury, przy jednoczesnym zachowaniu najwyższej jakości nagłośnienia i oświetlenia. Wyjątkowa akustyka dziedzińca arkadowego, o której krążą legendy, dodała całemu wydarzeniu mistycznego charakteru.
Mówi się, że na dziedzińcu arkadowym jest takie echo, że słychać jeszcze Jagiełłę, jak rozmawia z Jadwigą. Nasze wydarzenie jest chyba największym w historii. Bardzo się staraliśmy, żeby wszystko tutaj było jak najbezpieczniejsze, i bardzo Was proszę – pamiętajcie o tym, jak cenne jest to miejsce- powiedział artysta.
Igo udowodnił, że muzyka popowa potrafi wejść w szlachetny dialog z narodowym dziedzictwem, tworząc spektakl, który na długo zapadnie w pamięć uczestników.
Igo umieścił w piosence głos swojej córki
Koncert na Wawelu był wyjątkowy również z innego powodu - publiczność zgromadzona na zamkowym dziedzińcu jako pierwsza miała okazję usłyszeć na żywo najnowszy singiel wokalisty. Utwór charakteryzuje się niezwykłą prostotą tekstu, która niesie ze sobą gigantyczny ładunek emocjonalny. Najbardziej urokliwym i poruszającym elementem nowej piosenki okazał się jednak finał, w którym fani usłyszeli... córeczkę artysty, Helenkę.
Głos dziecka na końcu piosenki to moja córeczka Halenka. Poprosiłem ją, żeby powtarzała za mną słowa - no i tak powtarzała. Stwierdziłem, że to jest na tyle słodkie, że warto to dodać do piosenki- opowiadał z uśmiechem Igo.
Po tak spektakularnym sukcesie w jednym z najbardziej ikonicznych miejsc w Polsce, wokalista nie zamierza spoczywać na laurach. Artysta zdradził, że narodził się pomysł na nowy, cykliczny projekt. Raz w roku Igo zamierza wyszukiwać wyjątkowe, historyczne lub nieoczywiste lokalizacje na mapie Polski, w których nikt wcześniej nie grał, aby tchnąć w nie nowoczesną muzykę. Choć, jak sam przyznaje, trudno będzie przebić magię krakowskiego zamku, to fani mogą spodziewać się kolejnych widowiskowych niespodzianek w unikalnych zakątkach kraju.