45 tysięcy fanów Sanah w Poznaniu. Stadionowa trasa nabiera rozpędu

Klatka kluczowa-527184
45 tysięcy fanów Sanah w Poznaniu. Stadionowa trasa nabiera rozpędu
Źródło zdj. gł.: crab
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Sanah ponownie ruszyła w stadionową trasę i po raz kolejny udowodniła, że potrafi przyciągnąć tłumy. Z kamerami "Co za Tydzień" odwiedziliśmy Poznań, gdzie na koncert przyszło aż 45 tysięcy fanów. Przed artystką jeszcze występy w Krakowie i Białymstoku, a wielki finał tegorocznej trasy odbędzie się 4 września w Warszawie.

Sanah rozpoczęła stadionowe święto. 45 tysięcy fanów w Poznaniu

Sanah w rozmowie z "Co za Tydzień" powiedziała:

- Ten stadion chodził mi po głowie i to się pojawiło, kiedy poszłam na koncerty Dawida Podsiadło i Taco Hemingwaya razem grali na stadionie i to rzeczywiście było inspirujące i pamiętam, że jak wchodziłam na stadion, to myślałam sobie, a co by było, gdyby wszyscy ludzie przyszli na mój koncert. I aż bałam się myśleć, bo po prostu to pragnienie było już wtedy ogromne. Ten kontakt jest dla mnie najważniejszy. Jeżeli nie umiem złapać więzi z publicznością, tego właśnie bliskiego kontaktu, to ciężko mi się śpiewa - mówiła.

Dalej dodała, że właśnie to jest jej największą obawą na stadionach - brak kontaktu z publiką.

- I stadiony są trochę trudniejsze pod tym kątem dla mnie, bo nie widzę osób na trybunach, są strasznie daleko, widzę tylko tych ludzi tutaj przede mną. Jedyne, czym się stresuję, to właśnie tym, że nie będę umiała nawiązać tego kontaktu, ale wiem też, że zawsze mam takie myśli przed koncertem, a potem jak się zaczyna koncert, to wszyscy się uśmiechają i nawet jak powiem coś nieśmiesznego, to oni się śmieją. I to też bardzo miłe, to mi pomaga - mówiła.

Kuba Badach tak ocenił występy sanah:

- Ogromny spokój, który od niej bije. Ja go obserwowałem na Narodowym wtedy, na tym pierwszym koncercie. Dla mnie to było nie do wyobrażenia, żeby to wszystko spamiętać, ułożyć w głowie i wyegzekwować na scenie. Czyli trzy godziny śpiewania bardzo różnych rzeczy, bardzo trudnych, wszystkie rzeczy związane z choreografią itd. Ona robiła to tak, jakby to była jej dziesiąta rocznica trasy. Widać, że ją każda minuta na scenie cieszy. To nie jest osoba, która wychodzi i mówi, dobra, miejmy to za sobą - mówił.

Sanah zdradziła również, jakie są jej muzyczne marzenia:

- Marzę o tym, żeby ciągle rozwijać się muzycznie i żeby ta moja muzyka się ładnie też zestarzała, żeby bardziej to szło właśnie w stronę osób, które podziwiam, tak jak pani Irena Santor. Chciałabym kiedyś za te kilkadziesiąt lat być taka jak pani Irena. Tak bym chciała być postrzegana. Nie wiem, czy są jakieś szanse na to, ale tak, tam bym chciała się udać za jakiś czas - mówiła młoda artystka.

sanah
sanah
Źródło zdjęcia: MWMEDIA
Autorka/Autor: AC
Czytaj więcej: