"Nasza rewolucja" opowie historię Jacka i Gai Kuroniów. "To była walka o drugiego człowieka"

"Nasza rewolucja"
"Nasza rewolucja" pokaże nieznane oblicze Jacka Kuronia. W centrum także jego żona Gaja
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
To będzie opowieść nie tylko o historii, ale przede wszystkim o miłości, odwadze i poświęceniu. Film "Nasza rewolucja" przeniesie widzów do lat 1978–1982, pokazując życie Gai i Jacka Kuroniów w czasie stanu wojennego. Twórcy podkreślają, że to historia ludzi, którzy mimo represji nie przestali walczyć o wolność i drugiego człowieka, a ich poruszające listy są dziś niezwykłym świadectwem tamtych czasów.

Arkadiusz Jakubik i Magdalena Popławska o filmie "Nasza rewolucja"

Arkadiusz Jakubik, który wciela się w postać Jacka Kuronia w rozmowie z "Co za Tydzień" powiedział:

- Jacek zawsze walczył o człowieka. Ten człowiek był dla niego zawsze najważniejszy. I jakby to przesłanie, żeby być blisko drugiego człowieka jest dla mnie jednym z takich najważniejszych zasad, które starał się stosować w życiu - powiedział.

Magdalena Popławska, która wciela się w postać Gai dodała:

- Cieszę się, że też możemy w końcu opowiedzieć o Gajce. No bo Jacek Kuroń to jest wielki polityk i mit, ale ona bardzo pracowała też na ten mit Jacka. Była bardzo osobą zaangażowaną. Działała przy KOR-ze, działała w tej opozycji. Jacek przesiedział w więzieniu 9 lat w sumie, więc jest to szmat czasu. Więc jak on siedział, to ona to wszystko ogarniała. Przekazywanie paczek, listy, interwencje, organizowanie życia domowego i rodzinnego, to wszystko było na jej głowie - mówiła.

"Nasza rewolucja"
"Nasza rewolucja"

Arkadiusz Jakubik poruszająco o listach Gai i Jacka Kuroniów

W tym czasie małżonkowie komunikowali się poprzez listy. Arkadiusz Jakubik zaznaczył:

- Sztuka epistolograficzna po prostu Jacka i Grażyny to jest coś absolutnie niebywałego. Jak ja sobie przypomnę o tym, to już mi się szklą oczy, ponieważ to jak oni się do siebie zwracają: "moje słoneczko, ty moja królewno, moja kochana". To są absolutnie przejmujące listy, które są zapisem tych emocji, tego uczucia i też zapisem takich bardzo konkretnych sytuacji, czynności tamtych czasów - mówił aktor.

- Te listy też opowiadają bardzo dużo o ludziach z zupełnie innej kultury niż obecnie. Bardzo bym chciała, żeby to było zauważone przez młodszych widzów. Od tej takiej kultury traktowania siebie nawzajem i w relacjach z wielkim szacunkiem, delikatnością, ale też romantyzmem, o którym mało kto wie, znając też Jacka Kuronia, po tą największą politykę, w której też można być kulturalną osobą, walcząc o swoje ideedodała Magdalena Popławska.

Reżyser Piotr Domalewski dodał:

- Poświęcali de facto życie, nie mając żadnej gwarancji, że kiedyś nastąpi jakaś ulga i jakiś rodzaj nagrody i odpoczynku od tej walki. Ciekawe czasy, ciekawi ludzie. Fajnie byłoby, gdybyśmy potrafili jakoś szerzej i publicznie o tym rozmawiać, a nie w ciągłej dynamice jakiegoś wzajemnego przekrzykiwania kto stał gdzie i kto jest kto. Ponieważ wszyscy mniej lub bardziej żyjemy w dziedzictwie pracy tych wszystkich ludzi - mówił.

A to dziedzictwo kontynuuje rodzina Jacka Kuronia. Wnuczka Jacka i Gai Kuroniów - również Gaja, w ozmowie z "Co za Tydzień" powiedziała:

- Mam imię po babci Gai. Poznałam tylko dziadka, więc jakby patrzenie nie tylko na ekranie, ale czytanie jakichkolwiek listów czy historii dziadków jest dla mnie ogromnie wzruszające i przede wszystkim jest dla nas ogromną dumą. Działamy, mamy fundację rodzinną i widać po każdym z nas, że jeśli cokolwiek się dzieje, zawsze staramy się bronić tę stronę słabszych. To właśnie na co naciskał i mój dziadek i mój tata. [...] Już będzie kolejne pokolenie, więc się pojawię gdzieś tam w tle z babasem i mam nadzieję, że będę mogła przekazywać moją synkowi te wszystkie wartości, które przekazały nam nasi dziadkowie - dodała.

Premiera "Naszej rewolucji" już 11 listopada.

Arkadiusz Jakubik, Magdalena Popławska
"Nasza rewolucja" na konferencji Impact’26
Źródło zdjęcia: materiały prasowe
Autorka/Autor: AC
Czytaj więcej: