Festiwal Break in Classic łamie utarte konwenanse
Jeżeli dotychczas muzyka klasyczna kojarzyła się komuś wyłącznie z salami koncertowymi, to międzynarodowy festiwal muzyczny Break in Classic ma szansę to zmienić. Unikalna lokalizacja barokowego pałacu nad jeziorem Rokola w Otwocku Wielkim to niezwykła sceneria do doświadczania muzyki.
To jest Break in Classic, to jest nowe wydarzenie na mapie Polski i też mam nadzieję, że na mapie świata również niedługo- mówił Jakub Józef Orliński.
Organizatorzy chcą zaprosić do świata muzyki klasycznej słuchaczy, którzy na co dzień nie są fanami tego gatunku.
To jest muzyka cudowna, którą tak naprawdę wiele ludzi uwielbia odbierać, ma ciarki na plecach, jak jej słucha, ale próg wejścia jest wysoki przez te różne konwenanse i inne tego typu historie- tłumaczył Aleksander Dębicz.
Na scenie wystąpili artyści z Polski i ze świata, prezentujący najwyższy poziom wykonania, ale też umiejący łamać schematy i konwenanse, bo taka jest idea tego festiwalu.
Często się spotyka muzyków klasycznych i ma się o nich pewne wyobrażenie przez to, jaką muzykę wykonują i przez to, jak ich widać na scenie, jak są nagrywani na koncertach i ma się właśnie to wrażenie, że oni są tacy bardzo, nazwijmy to, sztywni i poważni. Jak się ich poznaje, to są najbardziej wyluzowani, więc to jest bardzo fajna taka zbitka- mówił Jakub Józef Orliński.
.
Jakub Józef Orliński i Aleksander Dębicz odpowiadają za wyjątkową formułę festiwalu
Jakub Józef Orliński i Aleksander Dębicz tworząc festiwal Break in Calssic, chcieli nie tylko przełamać bariery, ale także uczynić muzykę klasyczną bardziej dostępną.
Musimy powiedzieć, że jest to niezwykle wzruszające, bo odbiór jest szczery. Jest to takie poczucie, że to, z co wierzyliśmy, rzeczywiście było chyba słuszne. Tam jest takie okienko, gdzie my mamy swój pokój i tak sobie wyglądamy, jak ludzie sobie stoją, tutaj robią zdjęcia, rozmawiają, tutaj są na leżakach, tam idą sobie coś zjeść i po prostu miło spędzają czas. No właśnie o to chodziło. Ta muzyka jest oczywiście najważniejsza, ale jak oni ją odbierają, będąc na kocyku i tak widać te rozmarzone twarze. Wczoraj naprawdę miałem problem z zaśpiewaniem pierwszego numeru, to było takie wzruszenie pełne, że po prostu nie mogłem uwierzyć, że ci ludzie wszyscy tutaj przyszli, przyjechali na nasz festiwal- mówili zgodnie organizatorzy.
Pierwsza edycja Break in Classic przyciągnęła tysiące słuchaczy, ale artyści nie zwalniają tempa i planują kolejne działania. Co dokładnie powiedzieli na ten temat? Nagranie z festiwalu oraz rozmowę z organizatorami obejrzysz na górze strony.
Autor: AP
Źródło zdjęcia głównego: TVN