Światowa premiera "Matek Chersonia" w Teatrze Wielkim. "To wręcz nieprawdopodobne, że taka historia się wydarzyła"
Światowa premiera "Matek Chersonia" w Teatrze Wielkim
Autorami "Matek Chersonia" są amerykański dramatopisarz George Brant i ukraiński kompozytor Maxim Kolomiiets. Poszukiwali oni historii, która jednocześnie oddawałaby skalę cierpienia toczącej się obecnie wojny, ale mogła także oddziaływać na bardzo uniwersalnym poziomie.
- To, że się odbywa taka premiera, to jest ważne dla nas, żeby sobie uświadomić, co to jest przemoc. Co to jest ból matek? Co to jest nieszczęście? Takie nieszczęście, którego nigdy nie będzie można w życiu niczym zmazać - powiedziała Irena Santor.
- To jest opera o matczynej miłości, o wspólnocie też, o trudach, jakie musi matka pokonać, żeby uratować swoje dziecko. Myślę, że opera jest potrzebna. Myślę, że opowiada niezwykle trudną drogę tych naszych bohaterek z piękną muzyką Maksyma Kołomyjeca - dodała Jadwiga Postrożna, która w operze jest solistką "Haliną".
A co o muzyce w "Matkach Chersonia" powiedział sam kompozytor?
- Osobiście było to dla mnie trudne doświadczenie, choć sam proces komponowania już nie. Był łatwiejszy, bo emocje i przeżycia, które towarzyszą bohaterkom opery są mi bardzo bliskie - wyznał Maksym Kołomyjec.
To wręcz nieprawdopodobne, że taka historia się wydarzyła. I ta opera jest hołdem złożonym matkom, które podjęły się heroicznego czynu. Nasz spektakl, mam nadzieję, uświadomi ludziom, co się dzieje i zachęci ich do działania- wyznał George Brant, autor libretta.
"Matki Chersonia" w Teatrze Wielkim - znaczenie sztuki
Na widowni w Teatrze Wielkim pojawiła się m.in. Monika Olejnik.
- To jest fantastyczne, że teraz sztuka się włączyła w to i chcemy pokazać, jaki jest dramat Ukrainy, że to cały czas się dzieje, że musimy pomagać, że musimy myśleć o nich i nie można odpuszczać, nie można odpuszczać Putinowi - powiedziała dziennikarka.
"Matki Chersonia" będą miały premierę w Nowym Jorku wiosną 2027 roku.
- To projekt partnerski pomiędzy Warszawą, Metropolitan Opera w Nowym Jorku i właśnie Kijowem, ale czuję, że będzie pokazywany nie tylko w tych miejscach, ale na pewno w całej Europie, bo jest to projekt ważny i mówiący nam o tych wartościach, o których po prostu powinniśmy pamiętać - dodała Marta Cienkowska, ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.