Poznaj kulisy serialu "Wśród nocnej ciszy" na podstawie prawdziwej historii. Plejada gwiazd na planie

Łukasz Simlat w serialu "Wśród nocnej ciszy"
Serial "Wśród nocnej ciszy". Łukasz Simlat o wcielaniu się w rolę i charakteryzacji
Źródło zdj. gł.: Materiały prasowe
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Tragiczny wypadek, zmowa milczenia i śledczy, który nie wierzy w przypadek – "Wśród nocnej ciszy" zabierze widzów do mrocznej Polski lat 70. Na planie nowego serialu Jana Holoubka Oliver Janiak rozmawiał z jego gwiazdami. Łukasz Simlat zdradził przy okazji, dlaczego do roli potrzebował sztucznych uszu i protezy zębowej.

13 listopada na platformie HBO Max zadebiutuje sześcioodcinkowy serial "Wśród nocnej ciszy" w reżyserii Jana Holoubka. "Pierwszy dzień Bożego Narodzenia 1976 roku. Śnieg, cisza, ciemność. Trójka młodych ludzi ginie pod kołami autobusu w drodze z pasterki: ciężarna dziewczyna, jej mąż i młodszy brat. Nikt nic nie widział. Albo nie chce powiedzieć. Zamiast odpowiedzi – mur milczenia" - opisuje Filmweb.

Oliver Janiak rozmawiał z aktorami na planie serialu. Łukasz Simlat pokazał nam protezę zębową oraz swoje sztuczne uszy!

- Uszy nie są moje, to jest pomysł przedłużanych uszu, które są kształtem podobne do uszu Justyny Wasilewskiej, bo ona ma bardzo piękne takie długie uszy i postanowiłem jako jej brat mieć takie same uszy, więc uszy są dorabiane - ujawnił aktor.

Postać, którą gra Łukasz Simlat, jest z jednej strony uczynna, służąca pomocą wszystkim mieszkańcom wioski i okolicy, a jednak ma w sercu zadrę. 

- Wiesz, to jest ta nasza skryta taka tajemnica tej naszej ludzkiej, okrutnej natury, jak potrafimy w sobie pielęgnować te zadry, o których wspominałeś, jak potrafimy pielęgnować urazę do drugiego człowieka i przede wszystkim nienawiść do drugiego człowieka, ale o wiele brutalniejsze i potęgujące to całe zdarzenie z to, że to się dzieje pod przykrywką bardzo głębokiej wiary. 

Aktorka Justyna Wasilewska opowiedziała o wczuwaniu się w klimat lat 70.

- Dużą robotę robią tutaj nasi nasi scenografowie, kostiumografki. Cały sztab ludzi czuwa nad tym, żeby te 70. lata się tutaj mogły objawić. To jest jakieś bardzo ciekawe dla aktora zawsze, jak może właśnie przybrać kostium z innego czasu i wejść trochę w jakby inne buty, inną rzeczywistość. To jest przyjemne, chociaż w tym przypadku historia jest raczej mało przyjemna. 

Jędrzej Hycnar gra śledczego Henryka Maczka. Jest to bardzo kluczowa postać, która wierzy, że rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej.

- Henryk Maczek, którego mam naprawdę ogromną przyjemność grać w tym serialu, no jest postacią, która uruchamia całą lawinę zdarzeń i odmienia spojrzenie na tę sprawę. Właściwie od samego początku mój bohater nie jest w stanie uwierzyć w to, że to wszystko zdarzyło się przypadkiem, że nie doszło do rzeczywistej zbrodni i właściwie stawia na szali swoją karierę, stawia na szali swoje życie prywatne również i no próbuje wojować. 

Jan Holoubek o współpracy z aktorami na planie serialu

W serialu zobaczymy: Łukasza Simlata (sołtys Lech Wojda), Jędrzeja Hycnara (śledczy Henryk Maczek), Magdalenę Biegańską (matka ofiar Zdzisława Kaleta), Justynę Wasilewską (siostra Wojdy, Irena Karaś), Tomasza Schuchardta (prokurator Kiełczkowski), Adama Woronowicza (Władysław Kaleta), Ewelinę Starejki (Roma Wojda), Tomasza Włosoka (Stanisław Kula), Dariusza Chojnackiego (mechanik Ryszard Mitek), Artura Paczesnego (Wojciech Dąbrowski), Karolinę Kowalską (Aśka), Kacpra Sasina (Józef Karaś), Andrzeja Popiela (Sławomir Łaba), Krzysztofa Surówkę (rolnik Boguś), Nel Kaczmarek (Krystyna Matuszek), Mateusza Górskiego (Stanisław Matuszek), Marię Kanię (Matka Stasia), Marcina Bosaka (Ojciec Stasia) i Natana Horodeckiego (Staś). Obok nich wystąpią także: Michał Żurawski, Michał Pawlik, Barbara Wypych, Marek Siudym, Mariusz Jakus, Sebastian Stankiewicz, Sebastian Pawlak, Krzysztof Wieszczek, Anna Korzeniecka, Barbara Kurzaj, Agnieszka Radzikowska, Rozalia Rusak, Bernadetta Statkiewicz, Modest Ruciński, Hubert Miłkowski, Joanna Balasz, Łukasz Garlicki i inni.

Mi się wydaje, że to co zachęca aktorów, to jest przede wszystkim tekst. Bardzo dobry tekst, bardzo dobrze napisane postaci. Myślę, że osoba reżysera jest tylko dodatkiem do tego. Ja po prostu aktorów... Powiem szczerze, kocham. Od dziecka wśród nich jestem, więc mam jakiś taki naturalny ciąg do nich i chyba dlatego się tak lubimy. Po prostu ufamy sobie nawzajem
- powiedział Jan Holoubek.

Co reżysera stanowi o mocy tego serialu?

- To jest wspaniała historia, no wspaniała, okrutna i bardzo tragiczna i brutalna, ale Maciek Kowalewski, który ją napisał, napisał to w taki sposób, że ja po przeczytaniu scenariusza się absolutnie zachwyciłem. Jedna rzecz to są bohaterowie, sprawa niezwykle ważna i głośna w latach 70., druga to jest ten świat świat polskiej wsi lat siedemdziesiątych, coś czego ja nigdy wcześniej nie robiłem i to mnie ujęło najbardziej. Obok tej strasznej historii toczy się jeszcze takie życie wiejskie, zwierzęta, drzewa, rośliny, bardzo jest to dziwne połączenie poezji z czymś bardzo brutalnym.

Kulisy serialu "Wśród nocnej ciszy"

Historia sięga 50 lat wstecz, do czasów PRL-u, więc twórcy chcą pomóc widzom zrozumieć kondycję ówczesnych ludzi. O tym więcej powiedział Tomasz Schuchardt, który wcielił się w rolę prokuratora.

- Dla mnie to jest taka sytuacja, że w każdym z nas jest dobro i zło. I tak naprawdę to, z czego się składamy albo, co zaczyna przeważać w naszym życiu, to jest kwestia różnych spotkań, różnych okoliczności, czasem nawet kwestii urodzenia. Tutaj mamy trochę taką anatomię zła, bo jest historia tak naprawdę, że coś postanowiło wykiełkować, coś bardzo niedobrego wśród prostych ludzi i paru manipulatorów postanowiło wziąć władzę nad nimi, i bezczelnie próbowali zataić wielką zbrodnię. Ilość manipulacji, która tutaj się wydarzyła, jest niezliczona. Dokumenty, no bo to przecież historia na faktach, są przerażające, ile osób odwoływało zeznania, żeby tylko kryć swoich. 

Źródłem pracy dla scenarzysty Macieja Kowalewskiego był reportaż. 

- Wykonałem ogromną pracę dokumentacyjną. Wielokrotnie jeździłem tam z panią Zdzisławą, matką pomordowanych. Mogę powiedzieć, że żegnając się ze mną, bardzo czekała, żebym opowiedział tę historię. 

Autorka/Autor: KW
Czytaj więcej: