Reni Jusis i Novika połączyły siły na muzycznej scenie. Zobaczcie, co mówią o wspólnym projekcie

Reni Jusis i Novika
Novika i Reni Jusis we wspólnym projekcie
Reni Jusis i Novika połączyły muzyczne siły w nowym projekcie. Obie artystki tworzą już od ponad 20 lat, a teraz postanowiły współpracować. Kamery "Co za Tydzień" gościły podczas jednego z ich koncertów. Posłuchajcie, o czym opowiadały artystki.

Novika i Reni Jusis we wspólnym projekcie

Novika i Reni Jusis – dwie zaprzyjaźnione wokalistki – połączyły artystyczne siły, występując na wspólnym koncercie. Novika w rozmowie z "Co za Tydzień" przyznała:

– My z Reni jesteśmy ponad 20 lat na scenie, współtworzymy scenę elektroniczną, klubową w Polsce, natomiast nigdy nie miałyśmy okazji razem nic zrobić w sumie. I zaczęło się od tego, że Reni zaprosiła mnie do swojego projektu "Retransmisja". Przygotowałam nową wersję jej utworu "Let’s Play Ping Ping Pong". Miałyśmy jeden wspólny telewizyjny występ i wtedy była na to świetna reakcja. Pomyślałam sobie, że fajnie byłoby zrobić coś więcej i wymyśliłam, że skoro promuję swój album nagrany z Samborem, a Reni też na pewno chciałaby jeszcze wypromować "Retransmisję", czyli płytę z nowymi wersjami jej utworów, połączymy siły i zrobimy w jednym wydarzeniu taki wielki strzał – dwie kobiety-rakiety na jednej scenie — mówiła.

Reni Jusis dodała:

– Jest coś w tym, że kiedy jesteśmy młodzi, bardziej stawiamy na siebie, a teraz nie interesuje mnie współzawodnictwo, interesuje mnie synergia, wspólne działanie. Ta kolaboracja jest dla mnie właśnie takim uwieńczeniem naszego koleżeństwa, bo nie wiem, czy mogę mówić o przyjaźni, ale myślę, że dojrzałyśmy do tego, żeby nie konkurować, tylko po prostu łączyć siły — powiedziała wokalistka. Muzyka obu wokalistek łączy pokolenia i przyciąga fanów w różnym wieku.

- Co ciekawe, coraz więcej odtworzeń mają nie oryginalne wykonania na streamingach, tylko właśnie remiksy – przykładem jest chociażby wersja "O Co Chodzi?", która ma chyba 9 milionów odtworzeń, a moja wersja tylko 6. Publiczność na moich koncertach jest bardzo różna – to zarówno fani, którzy śledzą mnie od dwóch dekad i pamiętają "Transmisję" na żywo, którą wykonywałam, i bardzo często o tym piszą, że to będzie któryś ich koncert, na którym są, i rzeczywiście widzieli też te pierwsze wykonania. Natomiast ciągle przybywa nowej publiczności. Dzisiaj na scenie pojawi się też gość – Franklin – bardzo młody wokalista i producent, który podobno wychował się na mojej "Transmisji" i to również go inspirowało do produkcji. Cieszę się, że to inspiruje innych młodych twórców i młodą publiczność - powiedziała Reni Jusis.

podziel się:

Pozostałe wiadomości