Co widzisz w tej formie? Paweł Orłowski zaprasza widzów do niezwykłej gry skojarzeń

Paweł Orłowski
Co Za Tydzień na wystawie Pawła Orłowskiego
Źródło zdj. gł.: Co Za Tydzień
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jedna plama, a możliwości interpretacji - nieskończenie wiele. To, co dla jednego będzie sylwetką, dla drugiego może przypominać zupełnie abstrakcyjny kształt. Właśnie na tej grze skojarzeń opiera się najnowsza wystawa Pawła Orłowskiego „To nie jest forma”, którą można oglądać w Galerii ASP w Krakowie.

Inspiracją dla artysty stały się tablice Hermana Rorschacha, znane z testów psychologicznych. Charakterystyczne kleksy powstawały poprzez naniesienie atramentu na kartkę, a następnie złożenie jej na pół. Po rozłożeniu pojawiała się forma, której odbiorca mógł nadać własne znaczenie. Nie było jednej właściwej odpowiedzi - każdy miał prawo zobaczyć coś innego.

- One dały mi jakby zaczyn. Na podstawie tych tablic zacząłem tworzyć własne plamy atramentowe - opowiada Paweł Orłowski.

Na tym jednak eksperyment się nie skończył. Artysta postanowił wyjść poza płaską powierzchnię i przenieść swoje plamy w trzeci wymiar. Zaczął wyginać blachę, tworząc z niej monumentalne rzeźby. W ten sposób atramentowe, niemal ulotne kształty zostały zamknięte w twardej, metalowej materii .I właśnie tutaj pojawia się kolejny zaskakujący element. Prace powstają z wykorzystaniem techniki dmuchania. Powietrze staje się siłą, która oddziałuje na stal - płaski element zaczyna puchnąć, rosnąć i przyjmować nowy kształt.

To niezwykłe spotkanie dwóch skrajności: ciężkiego, twardego materiału i czegoś tak nieuchwytnego jak powietrze. Efekt pokazuje jednocześnie, jak wiele niespodzianek może kryć się w samej materii.

Paweł Orłowski nie próbuje jednak zamknąć swoich prac w jednej interpretacji. Wręcz przeciwnie. Punktem zainteresowania staje się ludzka psychika, jej skojarzenia i sposób, w jaki każdy z nas odbiera otaczające go kształty.

- Wszedłem jakby w psychikę człowieka, zainteresowałem się jego wnętrzem i zacząłem szukać i też otwierać pewne drzwi i zapraszać widzów do interpretacji moich prac - mówi artysta.

To także odejście od tradycyjnego podejścia do rzeźby. Zwykle artysta stara się mieć kontrolę nad materiałem i ostatecznym kształtem dzieła. Tym razem Paweł Orłowski świadomie oddaje część tej kontroli odbiorcom.

- Zwykle rzeźbiarz stara się panować nad materią i formą, a tym razem ja oddałem interpretację tych rzeźb widzom.

Dlatego tytuł „To nie jest forma” można potraktować jak zaproszenie do własnych poszukiwań. Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, co właściwie widzimy. Każdy może znaleźć w abstrakcyjnych rzeźbach coś zupełnie innego - tak jak w plamach Rorschacha.

Wystawa Pawła Orłowskiego „To nie jest forma” jest dostępna dla widzów do końca września w Galerii ASP w Krakowie.

Czytaj więcej: