Kulisy niezwykłej sesji zdjęciowej do filmu "Dziki"
W ostatnim magazynie "Co za tydzień" mogliśmy zobaczyć, jak powstawały zdjęcia do filmu "Dziki" w reżyserii Macieja Kawulskiego. Aktorów udało się spotkać w tej samej górskiej przestrzeni, w której nagrywana była wcześniej produkcja. W zimowe warunki, w modowym wydaniu wprowadzili nas Zofia Jastrzębska, Jan Hryniewicz i Sebastian Dela.
O czym jest "Dziki"? Oto co powiedzieli grający w filmie aktorzy.
"To jest film, który warto zobaczyć, chociażby dla tego uniwersum, które tam zbudowaliśmy, które udało się niewątpliwie Maciejowi stworzyć. W "Dziki" zdecydowanie udało nam się oddać ten taki klimat dziecięcych marzeń, czyli tego, co wszyscy za dzieciaka na podwórku przeżywaliśmy. Bawiliśmy się w policjantów, złodziei, w jakichś Robin Hoodów, Janosików. Ja sam byłem wielkim fanem Janosika, więc kiedy dostałem informację, że słuchaj, robimy o takiej bandzie i ta banda to w ogóle będą takie freaky. Jeden będzie rzucał nożami, drugi będzie miał gigantyczną siekierę. No to było takie jak właśnie spełnienie marzeń" - mówił Sebastian Dela.
"Duch jest w górach i to jest niezmienne, dlatego czuję się jakbym była znowu na planie i znowu była Hanką, czyli moją bohaterką waleczną. Uważam, że jest to projekt o poszukiwaniu człowieka w całym tym brudzie i drastyczności świata. O tym, jak ważna jest przynależność" - dodała Zofia Jastrzębska.
"Jeżeli miałbym znaleźć jakieś połączenie pomiędzy tym, co się zdarzyło dzisiaj na tej sesji, a dzikim, to powiedziałbym, że tym połączeniem jest natura. Obie te sytuacje wydarzają się głęboko w naturze, w miejscach czasem niedostępnych. [...] Mój bohater ewidentnie jest z innego świata. On do tego świata wpada i zderza się z tym światem właśnie dzikim, zbójnickim. I mogę powiedzieć, że dzisiaj sam trochę tego doświadczyłem. Nie jestem takim typowym mieszczuchem i uwielbiam przygody, ale mimo wszystko większość swojego życia spędzam w mieście. Więc ta sytuacja, chociażby fakt, że pierwszy raz w życiu jechałem kolejką linową, no to jest to przygoda. I tutaj też jestem pierwszy raz" - opowiadał Jan Hryniewicz.
Autor: AP
Reporter: Olivier Janiak