To wyjątkowe muzyczne wydarzenie w stolicy Wielkiej Brytanii połączyło znakomitych artystów, koncertowe emocje i najlepsze brzmienia polskiego jazzu. Na scenie spotkali się twórcy reprezentujący różne muzyczne pokolenia i style, udowadniając, że jazz nie zna granic — ani tych geograficznych, ani artystycznych.
Jedną z artystek, która podzieliła się swoimi wrażeniami, była Urszula Dudziak. Wokalistka od lat słynie z odwagi w eksperymentowaniu z brzmieniem i otwartości na nowe muzyczne doświadczenia. Jak podkreślała, energia i ciekawość świata pozostają dla niej niezwykle ważne.
- Niesamowite eksperymenty z elektroniką — także to jestem ja, cała ja. Z taką niesamowitą energią, z taką wiarą, że czas nie gra roli, że się nie starzejemy, że możemy być zawsze gotowi do tego, żeby koić, leczyć, zarażać energią, pięknie patrzeć na świat, być szczęśliwym, pokazywać, jak to wygląda, i uczyć tego przez muzykę - mówiła.
Jazz spotyka londyńską scenę
Londyn od lat pozostaje jednym z najważniejszych europejskich ośrodków muzycznych. Wojciech Mazolewski zwrócił uwagę na wyjątkowy charakter tamtejszej sceny i możliwość połączenia polskiego jazzu z muzyczną energią miasta.
- Bardzo lubię londyńską scenę i uważam, że skoro występujemy w Londynie i gramy muzykę improwizowaną, gramy jazz, to wspaniale będzie pokazać ją w połączeniu z tym, co się dzieje tutaj. Muzyka jest dla mnie zawsze taką przestrzenią, gdzie każdy może poczuć się bezpiecznie, gdzie każdy może być szczęśliwy, będąc sobą - mówił.
Jednym z najważniejszych elementów jazzu jest improwizacja. To właśnie ona sprawia, że każdy koncert może być niepowtarzalnym doświadczeniem zarówno dla artystów, jak i publiczności. O tym, jak dużą rolę odgrywa ona podczas występów, opowiedział Wuja HZG.
- Pewnie tak z 90% to, że tak powiem, improwizacja. Oczywiście mamy gdzieś tam motywy i tematy, które gramy, żeby słuchacze mogli chociażby rozpoznać daną kompozycję, więc mamy taki jakby swój klucz - mówił.
Anna Maria Jopek: "Jazz jest o tym, że trzeba być w gotowości"
Do idei improwizacji odniosła się również Anna Maria Jopek. Artystka podkreśliła, że jazz wymaga od muzyków szczególnej uważności, gotowości i umiejętności reagowania na to, co dzieje się w danej chwili.
- Trochę musi zadziałać instynkt, gdy przychodzi takie zaproszenie i trzeba coś razem wykreować ad hoc, z marszu. Zresztą o tym jest jazz. Jazz jest o tym, że trzeba być w gotowości, słuchać i starać się usłyszeć muzykę w danej chwili. To był zaszczyt i radość móc otworzyć London Jazz Festival. Uważam to za wspaniałą inicjatywę. Fakt, że możemy tutaj grać i śpiewać polską muzykę w tak wspaniałych salach i że wygląda na to, że będzie to trwało, jest naprawdę przepiękny. To wspaniała inicjatywa - dodała.
Londyńskie spotkanie było również okazją do pokazania siły kobiecej współpracy w polskiej muzyce. Kayah zdradziła przy okazji, że Anna Maria Jopek pojawi się na jej przygotowywanej płycie jazzowej.
- Kończę moją płytę jazzową i Ania jest na niej jedną z gości. Artystki, wokalistki — te, które naprawdę szanujemy siebie za nasze osiągnięcia, talenty i tak dalej — naprawdę jesteśmy razem - mówiła.