Wieża widokowa w koronach drzew - co warto zobaczyć w Krynicy-Zdroju?
Jednym z głównych punktów wizyty była pierwsza w Polsce wieża widokowa ze ścieżką w koronach drzew, położona w sercu Beskidu Sądeckiego. To miejsce, które robi wrażenie nie tylko wysokością, ale też przemyślaną formą. Drewniana konstrukcja licząca 49,5 metra wysokości oraz ponad kilometrowa ścieżka przyrodniczo-edukacyjna prowadząca na szczyt pozwalają spojrzeć na góry z zupełnie innej perspektywy.
Nie brakuje tu również atrakcji dla tych, którzy lubią nutę adrenaliny – 60-metrowa zjeżdżalnia i bliskość kompleksu narciarskiego sprawiają, że to przestrzeń zarówno do relaksu, jak i aktywnego spędzania czasu
"Człowiek ma poczucie, jakby unosił się w chmurach. Idzie na spacer, co niezwykle istotne, dostępny dla każdego, bo tu na samą górę może nawet na wózku inwalidzkim wjechać" - podkreślił Olivier Janiak.
Słotwiny Arena - nowoczesna infrastruktura dla całych rodzin
Bezpośrednie sąsiedztwo wieży stanowi Słotwiny Arena, czyli jeden z najnowocześniejszych ośrodków narciarskich w regionie. Jak podkreślał Daniel Lisak, to miejsce zaprojektowane z myślą o wszystkich - od początkujących po zaawansowanych narciarzy.
"Pierwsze pół kilometra to jest ścieżka edukacyjna. 15 przystanków edukacyjnych, które nam przybliżają najciekawsze informacje dotyczące Beskidu Sądeckiego. A później tym ślimakiem wychodzimy sobie na szczyt wieży widokowej i tak naprawdę możemy godzinami podziwiać te wspaniałe krajobrazy. […] Zapraszamy na narty. Ta infrastruktura jest doskonała, ponieważ nie ustępujemy o krok od tej infrastruktury, którą Państwo mogą w Alpach czy w innych rejonach świata spotkać" - powiedział.
Jak dodał, Słotwiny Arena to cztery wyciągi narciarskie, dwie nowoczesne koleje krzesełkowe, taśma dla dzieci i początkujących oraz nowość - tzw. krynickie metro, czyli 200-metrowa podwójna taśma transportowa.
Projekt Zima w Krynicy to nie tylko sport, ale też pomysłowe inicjatywy integrujące ludzi. Jedną z nich jest… speed dating na nartach!
"Przy kasach mamy naklejki i ulotki, które informują nas o takiej wspaniałej akcji, żeby wyjść troszeczkę do ludzi, zaprosić się wzajemnie na kawkę, herbatę. A może rzeczywiście docelowo urodzą się jakieś piękne, wspaniałe uczucia tutaj w Krynicy-Zdroju i w grupie Pingwina, a wielki finał 14 lutego w Dzień Zakochanych" - zdradził Daniel Lisak.
O wyjątkowości miasta mówiła również Marta Mordarska, dyrektorka Centrum Kultury w Krynicy-Zdroju, podkreślając, że uzdrowisko przyciąga nie tylko zimą.
"Krynica to jedno z najpiękniejszych miast na mapie Małopolski. To miejsce, które przyciąga zarówno zimą, jak i latem. Dla każdego, dla rodzin, dla młodych ludzi, dla seniorów oferuje coś niezwykłego, coś miłego, coś fantastycznego" - powiedziała.
Źródło zdjęcia głównego: "Co za Tydzień"