Rockowa podróż do PRL-u. Koncert "Zadzwońcie po Milicję" porwało Spodek w Katowicach

Za nami koncert "Zadzwońcie po Milicję", który odbył się w Katowicach
Rockowa podróż do PRL-u. Koncert "Zadzwońcie po Milicję" porwało Spodek w Katowicach
Kultowe zespoły, nieocenzurowane emocje i muzyka, która przetrwała dekady – trasa "Zadzwońcie po Milicję" przypomniała w katowickim Spodku rockowy bunt lat 80. i 90., pokazując, że piosenki o wolności, miłości i sprzeciwie wobec systemu wciąż brzmią zaskakująco aktualnie.

Za nami koncert "Zadzwońcie po Milicję", który odbył się w Katowicach

W ostatnim "Co za tydzień" przenieśliśmy się do katowickiego Spodka, który był jednym z przystanków trasy koncertowej "Zadzwońcie po Milicję".

"To jest impreza już kultowa, w zasadzie można powiedzieć. Kapele z lat 80., 90. Koncert z jednej strony taki edukacyjny, bo przypominamy sobie czasy PRL-u, że były kartki, że była bieda, że właśnie była Milicja Obywatelska. No ale także słuchamy utworów z tamtych czasów. Być może ta nieciekawa sytuacja polityczna spowodowała, że sztuka miała się całkiem nieźle, że artyści mieli o czym pisać, mieli przeciwko czemu się buntować" - opowiadał Krzysztof Skiba z Big Cyc.

W tamtych czasach królowała muzyka rockowa, co sprawiło, że wiele tych utworów do dziś chętnie słuchamy, a często znane je na pamięć.

"Piosenki są przepiękne, ponieważ są o miłości. Myślę, że piosenka Bogusia Łuszkiewicza "Kocham Wolność" była podsumowaniem wydaje mi się tych wszystkich lat. Utwór jest ciągle aktualny i towarzyszy praktycznie każdemu pokoleniu właśnie od lat 80. Także jest, był i będzie prawdopodobnie z nami już do końca istnienia planety" - opowiadał Franz Dreadhunter z zespołu Chłopcy z Placu Broni.

"Wszystkie utwory były cenzurowane. Utworem na przykład, który nam też zablokowano, był utwór "Kochaj Mnie, Kochaj". Zupełnie niewinna piosenka o miłości, ale tam w tekście było czynne całą dobę biuro z telefonem. Wyobraźcie sobie, że wtedy jedyne czynne całą dobę biuro z telefonem to były biura, jakieś służby bezpieczeństwa. I dlatego utwór został zablokowany i długo też leżał na półce i czekał" - wspominała Wanda Kwietniewska z Wanda i Banda.

"Jesteśmy wierni temu, co sobie wymyśliliśmy kiedyś. Publiczność się zmienia, reagują zawsze tak samo fajnie żywiołowo, ale co jest dla nas takim zjawiskiem dosyć ciekawym jest dużo bardzo młodych ludzi, którzy odkrywają nas dopiero jakby i to jest fajne też" - dodał Artur Gadowski z IRA.

W styczniu koncerty "Zadzwońcie po Milicję" zaplanowane są w Toruniu, Łodzi, Krakowie i Wrocławiu.

Za nami koncert "Zadzwońcie po Milicję", który odbył się w Katowicach
Za nami koncert "Zadzwońcie po Milicję", który odbył się w Katowicach
podziel się:

Pozostałe wiadomości