Daria ze Śląska dała wyjątkowy koncert w podziemiach kopalni
Wokalistka w rozmowie z "Co za Tydzień" wyznała:
- Tak sobie dzisiaj o tym myślałam – czy takie miejsce jak kopalnia jest dla mnie ważne? Myślę, że tak, bo mój tata jest górnikiem. W zasadzie wszystko w okresie dzieciństwa gdzieś tam kręciło się dookoła kopalni i było z tym związane. Nigdy nie byłam w Guido w Zabrzu, w kopalni tej, w której dzisiaj jesteśmy. Pamiętam, że chyba ostatni raz, jak zjeżdżałam taką zamykaną windą, miałam kilka lat, gdy pojechałam do kopalni w Wieliczce, więc dzisiaj było to spore przeżycie - mówiła. Sporym przeżyciem było też dotarcie pod scenę, czyli zjazd górniczą szolą 320 metrów pod ziemię i przejście długim kopalnianym chodnikiem. Daria obok świetnie znanych hitów zaśpiewała również nowości z 3. płyty. - Nie będą to tylko numery takie jak dotychczas, czyli relacyjne, bardzo osobiste, ale będzie też rzut oka na społeczeństwo – na to, co mnie wkurza w ludziach, na to, co mnie w samej sobie wkurza. I chyba to będzie takie zdecydowane odbicie, jeśli chodzi o tę część liryczną. Dużo rzeczy mnie irytuje. Wydaje mi się czasami, że jestem mało odważna, słaba, ale później konfrontuję to z rzeczywistością i myślę sobie: "No dobra, może nie jestem aż taka boidupa, jak mi się wydaje", bo jednak wychodzę na scenę i konfrontuję się z tymi ludźmi oraz ze wszystkimi rzeczami, o których piszę - mówiła. W całości nowy materiał Darii ze Śląska usłyszymy prawdopodobnie w połowie roku, choć artystka żyje nie tylko muzyką.
– Gram ostatnio w teatrze w Warszawie, w spektaklu improwizowanym na zaproszenie Nowego Świata i bardzo lubię też pisać nie tyle piosenki, co drobne formy. Napisałam w swoim życiu pierwszą bajkę, taką mini bajkę dla dorosłych, i to było super - dodała. Najbliższe koncerty Darii ze Śląska są zaplanowane we Wrocławiu, Zielonej Górze i Katowicach.
Autorka/Autor: AC