Jarocin Festiwal wciąż gra o wolność. Legendy i nowe pokolenie spotkały się na jednej scenie

Jarocin Festiwal
Jarocin Festiwal - legenda i symbol wolności. Co sądzą o nim polscy artyści?
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jarocin Festiwal po raz kolejny udowodnił, że jego siłą jest nie tylko muzyka, ale także historia i wartości, które od dekad przyciągają kolejne pokolenia fanów. Tegoroczna edycja połączyła legendy polskiego rocka z młodymi artystami, a wyjątkowe projekty koncertowe przypomniały o korzeniach wydarzenia i jego wpływie na współczesną kulturę.

Jarocin Festiwal 2026 zgromadził legendy polskiego rocka i młodych artystów

Jarocin Festiwal od dekad pozostaje żywą legendą i symbolem wolności. W tym roku znów zgromadził tłumy fanów, jednocząc ikony polskiego rocka z gwiazdami współczesnej sceny muzycznej. Wspomnienia dawnych edycji przeplatały się z nowymi muzycznymi projektami, a artyści podkreślali, że wyjątkowy klimat tego miejsca pozostaje niezmienny mimo upływu lat.

"Byliśmy tym właśnie głosem pokolenia, które chciało wolności, które chciało wyjść z tej takiej szarzyzny, z tej beznadziei, która była wokół" - mówił Dariusz Malejonek.

Dla wielu muzyków Jarocin był czymś znacznie więcej niż festiwalem. Stał się przestrzenią, w której rodziły się idee, a muzyka dawała młodym ludziom możliwość wyrażenia sprzeciwu wobec otaczającej rzeczywistości.

"Myślę, że nie byłoby tych przemian w Polsce, bezkrwawych, zaznaczmy to po raz kolejny, co jest ewenementem na skalę światową, okrągłego stołu i tak dalej, gdyby nie takie sytuacje jak w Jarocinie, gdyby nie głos młodego pokolenia, który poprzez muzykę i zawoalowane teksty zachęcał ludzi do buntu tak naprawdę" - dodał Krzysztof Zalewski.

Ta niezależność wciąż napędza festiwal, na którym wystąpiło ponad 50 wykonawców. Obok ciężkich, alternatywnych dźwięków Acid Drinkers, Dezertera i Strachów na Lachy pojawiły się również świeże muzyczne propozycje. Rockowe brzmienie zaprezentowała także Mery z Polski, która pokazała swoją zupełnie nową odsłonę.

"Zagraliśmy nowy projekt piosenki zespołu Kontrola Wu z lat 80. i ja teraz wchodzę właśnie w taką nowofalową erę rockową. No i czuję się jak debiutantka jednak na tej gitarze w rockowej muzie. Coś, co zawsze we mnie siedziało, ale coś, czego dawno nie grałam w życiu" - mówiła Mery z Polski.

Grzegorz Ciechowski i Republika uhonorowani podczas Jarocin Festiwal

Jednym z najważniejszych punktów programu był premierowy koncert "Moja Krew, Twoja Krew". Widowisko nawiązywało do brytyjskiego filmu dokumentalnego z lat 80. poświęconego jarocińskiej scenie muzycznej, a jednocześnie było hołdem złożonym twórczości zespołu Republika z okazji 45-lecia jego działalności.

"Przyjechałem tutaj przede wszystkim z szacunku i sentymentu. Podoba mi się idea wskrzeszenia tego filmu 'My Blood, Your Blood'. Fajnie, że to się zdarzyło. Mamy garderobę, którą dzielę z Tomkiem Lipińskim, z legendą dla mnie, wzorem, jeżeli chodzi o lakoniczność poezji rockowej" - opowiadał Robert Gawliński.

Za przygotowanie wyjątkowego koncertu odpowiadał zespół artystów reprezentujących różne pokolenia. Organizatorzy zadbali o to, by na scenie spotkali się zarówno bohaterowie historycznego dokumentu, jak i współcześni wykonawcy.

"Mamy to szczęście, że sporo tych artystów z tamtego filmu nadal koncertuje. Jest Wojtek Waglewski, jest Tomek Lipiński, jest Paweł Gumola, Darek Malejonek. Pojawi się Republika ze znakomitym programem plus znakomici artyści średniego i młodszego pokolenia" - mówił Michał Wiraszko, dyrektor artystyczny Jarocin Festiwal.

Muzyczne aranżacje miały oddać ducha lat 80., ale jednocześnie zabrzmieć świeżo i współcześnie. To właśnie połączenie tradycji z nowoczesnością stało się jednym z największych atutów tegorocznej odsłony projektu.

"To jest niezwykła podróż emocjonalna. Dokładnie pamiętam, czego słuchaliśmy, na czym niektóre zespoły się wzorowały albo co nas inspirowało. Więc starałem się też, żeby ten koncert był prawdziwy też dla tamtych lat, ale zabrzmiał nowocześnie" - dodał Leszek Biolik, kierownik muzyczny koncertu "Moja Krew, Twoja Krew".

Kulminacją wieczoru był wspólny, poruszający finał poświęcony pamięci Grzegorza Ciechowskiego. Publiczność nagrodziła artystów owacjami, a organizatorzy zapowiedzieli, że projekt specjalny "Moja Krew, Twoja Krew" będzie miał swoją kontynuację i już w sierpniu powróci na scenach Męskiego Grania w Warszawie i Krakowie.

Autorka/Autor: AP
Czytaj więcej: