Wyjątkowy dokument Martyny Wojciechowskiej - "Skradzione dzieci" już na HBO Max

Klatka kluczowa-98102
"Skradzione dzieci" już na HBO Max
Widzowie festiwalu Watch Docs w Warszawie mogli premierowo obejrzeć dokument "Skradzione dzieci". To historia handlu noworodkami w Gruzji i poszukiwania ich prawdziwych rodzin. Zobaczcie relację z premiery.

Martyna Wojciechowska o "Skradzionych dzieciach"

Martyna Wojciechowska, która jest reżyserką tego dokumentu w rozmowie z "Co za Tydzień" powiedziała:

- Tak naprawdę o tym jest ten film – o tym, że korzenie są ważne, że to, kim jesteśmy i skąd pochodzimy, jest po prostu ważne dla każdego z nas, a tłem do tego jest jedna z największych afer, która wstrząsnęła Europą. Bo rzeczywiście trudno sobie wyobrazić, że w XXI wieku mamy do czynienia z historią, w której w 3,5‑milionowym kraju ponad 100 tysięcy matek poszukuje swoich dzieci, które prawdopodobnie zostały ukradzione i sprzedane - powiedziała. - W naszej opowieści skupiamy się przede wszystkim na człowieku, bo to jest najważniejsze w każdym filmie dokumentalnym – na bardzo osobistej historii Tamuny Museridze, jej prywatnych poszukiwaniach biologicznych rodziców. W przypadku Tamuny ta historia jest słodko‑gorzka. Cudowna jest natomiast historia dwóch bliźniaczek, które się odnalazły, i które dzisiaj, jak same mówią, mają w pewnym sensie trzy mamy – jedną mamę biologiczną i dwie mamy adopcyjne — dodała dziennikarka.

O czym jest dokument "Skradzione dzieci"?

Ano Sartania, która jest jedną z bohaterek dokumentu "Skradzione dzieci" w rozmowie z "Co za Tydzień" mówiła:

- Dla nas to wielkie wydarzenie móc brać udział w tym dokumencie i być na jego premierze. Myślę, że dla ludzi w Gruzji to ważne, żeby cały świat mógł zobaczyć, co tak naprawdę działo się przez lata w naszym kraju. Jesteśmy zdeterminowane, bo każdy chce znać swoją prawdziwą rodzinę. To ważny dzień dla nas — dodała.

Jowita Baraniecka, która również reżyserowała dokumrnt "Skradzione dzieci" mówiła:

- To jest, według mnie, dokument o szukaniu prawdy, o szukaniu tożsamości, o tym, że każdy ma prawo wiedzieć, kim jest i skąd pochodzi. 12 grudnia ten film się ukazuje, także w Gruzji. Myślę, że nie tylko dobre emocje mogą za tym iść – może się wydarzyć coś więcej. Zobaczymy. Mam nadzieję, że więcej dobrego ten film wywoła niż złego. Bardzo w to wierzę - dodała.

podziel się:
Tagi:

Pozostałe wiadomości