Magdalena Cielecka w centrum uwagi. Zdradziła szczegóły nowej roli w "Zmorze"

Klatka kluczowa-719738
Magdalena Cielecka o pracy na planie i roli w „Zmorze”. „Ta historia dotyczy rodzinnej przeszłości Kamy”
Źródło zdj. gł.: crab
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Magdalena Cielecka została bohaterką najnowszego numeru miesięcznika „Zwierciadło”. Aktorka wzięła udział w wyjątkowej sesji zdjęciowej, której tłem stała się panorama Warszawy. W rozmowie opowiedziała o modowych wcieleniach, kulisach pracy z fotografem oraz swojej najnowszej roli w serialu HBO Max „Zmora”.

Magdalena Cielecka od lat zachwyca nie tylko kolejnymi aktorskimi kreacjami, lecz także wyczuciem stylu. Tym razem artystka stanęła przed obiektywem Mateusza Stankiewicza podczas sesji realizowanej na 43. piętrze, z widokiem na Warszawę. Efekty tej współpracy będzie można zobaczyć w najnowszym wydaniu „Zwierciadła”.

Aktorka przyznała, że duże znaczenie podczas tego typu realizacji mają dla niej ubrania. To właśnie one potrafią nadać kierunek kolejnym ujęciom i podsunąć pomysł na sposób pozowania.

– Bardzo przyjemnie, bardzo świetliście dzisiaj, rześko i optymistycznie, bo za oknem jest piękna pogoda. My jesteśmy właściwie nad całym miastem. Dla mnie podczas sesji zawsze ważne jest to, jakie są ubrania. Przecież kiedy zakładamy taką szaloną marynarkę, ona już coś podpowiada: jak się w niej ustawić, jaki pomysł na zdjęcie wybrać. Wszyscy pracują tutaj na ten ostateczny efekt wizualny. I rzeczywiście ubrania wiele dziś podpowiedziały, bo były, powiedziałabym, zupełnie szalone. Na pewno nie do noszenia na co dzień. To jest świetne - mówiła aktorka.

Zmora
Zmora

Modowa forma na tle Warszawy

O koncepcji sesji opowiedział również jej fotograf, Mateusz Stankiewicz. Jak zdradził, charakter zdjęć w dużej mierze wynikał z wyjątkowej lokalizacji. Dostęp do 43. piętra i rozciągającej się z niego panoramy miasta pozwolił twórcom postawić przede wszystkim na wizualną stronę sesji.

– Koncepcja jest trochę związana z miejscem, bo dostaliśmy dostęp do 43. piętra i całej panoramy Warszawy. Po prostu to wykorzystujemy. Ponieważ przestrzeń jest czysta i sprawia wrażenie galeryjnej, potraktowaliśmy naszą bohaterkę nieco posągowo, rzeźbiarsko. Niedużo narracji, mało prowadzenia historii i rodzajowości, a dużo, powiedzmy, modowej formy. To również mi odpowiada, bo rzadko się zdarza - mówił.

Zmora: Magdalena Cielecka
Zmora: Magdalena Cielecka

Magdalena Cielecka w „Zmorze”

Sesji towarzyszyć będzie rozmowa, w której jednym z tematów jest najnowsza produkcja HBO Max „Zmora”. Magdalena Cielecka wciela się w serialu w główną rolę — dziennikarkę Kamę, której życie niespodziewanie zostaje wywrócone do góry nogami.

Przygotowując się do tej kreacji, aktorka mogła czerpać z obserwacji kobiet wykonujących podobny zawód. Jak podkreśliła, inspiracji nie brakowało — część dziennikarek zna osobiście, a pracę innych od dawna obserwuje.

– To jest dziennikarka, więc miałam dużo materiału inspiracyjnego, ponieważ w przestrzeni publicznej wiele kobiet uprawia ten zawód. Część z nich znam, z niektórymi się przyjaźnię, obserwuję ich pracę, więc miałam z czego czerpać. To osoba, którą spotykamy w momencie, gdy zostaje zdyskredytowana. Zostaje oskarżona o niewłaściwe zachowanie w pracy oraz pozbawiona programu i swojego wizerunku. Wraca do rodzinnego miasta, do Torunia, gdzie chce trochę się odsunąć, odsapnąć. Tam natrafia na zmory z przeszłości, a właściwie zostaje przez nie dopadnięta. Ta historia dotyczy rodzinnej przeszłości Kamy. Bohaterka powoli, stopniowo odkrywa pewną tajemnicę, o której nie miała pojęcia. Bardzo zweryfikuje ona jej myślenie o bliskich i właściwie zmieni całe jej życie - mówiła.

Magdalena Cielecka
Magdalena Cielecka
Źródło zdjęcia: fot. Bartosz Warzecha
Autorka/Autor: AC
Czytaj więcej: