Ewa Farna zdradziła szczegóły duetu z Duą Lipą. "Byłam w totalnym szoku"

Ewa Farna
Ewa Farna w trasie koncertowej "Nie ma Lipy"
Ewa Farna właśnie koncertuje po całej Polsce z trasą "Nie ma Lipy", w nawiązaniu do jej niezwykłego spotkania w maju tego roku z Dua Lipą, podczas koncertu brytyjskiej artystki w Pradze w Czechach. Teraz artystka zdradziła, jak doszło do tego spotkania.

Ewa Farna o koncercie z Dua Lipą

Ewa Farna wyszła naprzeciw prośbom polskich fanów i właśnie w Krakowie rozpoczęła swoją trasę koncertową pod zachęcająco brzmiącą nazwą "Nie Ma Lipy".

- Dziesięć dni, siedem koncertów – przyjeżdżamy zespołem do Polski z trasą "Nie Ma Lipy Tour", nawiązując do wydarzenia z maja, kiedy z Dua Lipą występowałam na scenie. Byłam na jej koncercie w Pradze – ona miała dwa koncerty, we wtorek i w środę. Ja byłam na tym koncercie we wtorek, a ona zaczyna śpiewać mój numer. I ja nie nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje. Zaczęłam to nagrywać, opublikowałam, bo byłam w totalnym szoku, że coś takiego się stało. Chciałam się z nią spotkać, żeby podziękować za to, że wybrała ten mój numer. Do tego spotkania doszło tego wieczoru i ona powiedziała: "Co robisz jutro? Bo ja gram jeszcze raz w Pradze". Ja na to: "No, hello, ja wiem, że grasz jeszcze raz w Pradze", a ona: "To może zacznijmy razem ten numer?". Niecodzienne przeżycie z Dua Lipą – oczywiście to była duża, duża sprawa. Jeszcze do dziś trochę to przeżywam i staram się w to uwierzyć. Zrobiliśmy tę trasę i chyba się udało, bo sprzedaliśmy najwięcej biletów na jakąkolwiek trasę, jaką próbowaliśmy. Bardzo się z tego cieszę – ze swoich polskich fanów. Jestem stęskniona na maksa. Dzisiaj pierwszy koncert z tej trasy w Krakowie, więc jestem trochę nerwowa. Dużo się dzieje, sporo rzeczy jest jeszcze niedoskonałych w moim mniemaniu, ale ogromnie się cieszę na spotkanie z fanami — mówiła artystka.

Mama Ewy Farnej o początkach jej kariery

Podczas koncertu w Krakowie Ewie towarzyszyła mama — Karin Farna.

– Takim supportem jestem, wspomagam, jestem taką mamą trochę na zawołanie. Ale ona nie woła zbyt często, więc jak mnie potrzebuje, to powie. Ja staram się być tam, gdzie ona potrzebuje, żebym była. Moja córka zaczęła pracę naprawdę jako dziecko – miała wtedy 11–12 lat i już rozpoczęła się jej podróż z bardzo dużymi obowiązkami. Trzeba było zrozumieć wiele rzeczy, nawet bardzo dorosłych tematów. Ale ona była do tego bardzo odpowiednia – myślę, że nie każdemu mogłoby tak wyjść, a Ewa podołała i miała do tego predyspozycje — powiedziała.

Ewa Farna dodała:

- W przyszłym roku obchodzę 20-lecie na czeskiej scenie muzycznej. Mam dwa koncerty jako pierwsza kobieta w historii na stadionie, co jest dla mnie niesamowitym wyzwaniem, bo pracuję nad tym bardzo mocno. Dwa stadiony w Czechach mnie czekają – i to jest coś, z czego bardzo się cieszę - dodała.

podziel się:

Pozostałe wiadomości