"Teściowie 3" - Maja Ostaszewska na premierze filmu zaprasza widzów do kin
Maja Ostaszewska przyznała, że z aktorami grającymi w "Teściach" zna się już bardzo dobrze. Twórcy są już jak jedna wielka rodzina.
"Zawsze pojawia się taki niepokój, jak się robi kolejne części, zwłaszcza że my jesteśmy aktorami i osobami krytycznymi wobec siebie. I tutaj też bardzo byliśmy tacy czujni, no ale ja miałam już tę przyjemność, żeby zobaczyć ten film z widzami i to był po prostu szał. I też widzę, że bardzo fajnie to wyszło i bardzo Państwu polecam, bo jest oczywiście bardzo śmiesznie, ale wyróżnia tę część to, że jest dużo momentów takich do wzruszeń i do takiej jakiejś zadumy, nie wiem, nad kondycją ludzką i samotnością tych postaci. Bardzo lubię to przeplatanie humoru z czymś serio" - wyznała aktorka, która w filmie gra Małgorzatę.
Aktorka przyznała, że bardzo ciekawy jest wątek Małgorzaty i Andrzeja (w tej roli Marcin Dorociński).
"Czegoś takiego nie było w tej serii, gdzie ludzie spotykają się po długiej przerwie, przynajmniej ze strony mojej bohaterki, z ogromnym żalem, pretensjami, z próbą wyjścia z klasą i udawaniem, że nic się w ogóle nie stało, a pod spodem są wielkie emocje. I ten Andrzej też przyjeżdża w kondycji, której byśmy się nie spodziewali" - stwierdziła w rozmowie z Olivierem Janiakiem.
"Teściowie 3". Izabela Kuna o roli Wandy
Na premierze filmu "Teściowie 3" Olivier Janiak rozmawiał również z Izabelą Kuną. Aktorka cieszy się z sukcesu komedii i podkreśla, że jest bardzo wdzięczna publiczności.
"Wszystko, co mam i co zrobię, zawdzięczam swojej ciężkiej pracy i publiczności, która przychodzi do teatru, która przychodzi na filmy i tyle. Jestem bardzo dumna z tego projektu. Świetnie napisane, fantastycznie zagrane. To jest wzruszające bardzo. I mnie się już chce płakać" - wyznała.
Scenariusz "Teściów" to zasługa Marka Modzelewskiego, który prywatnie jest partnerem Izabeli Kuny.
"Niezależnie od tego, że jesteśmy razem od wielu lat, uważam, że on się bardzo rozwija i że to jest coś takiego, co jest i śmieszne i wzruszające" - dodała w wywiadzie.
Adam Woronowicz o terapeutycznej mocy "Teściów 3"
Jak Adam Woronowicz interpretuje najnowszą część "Teściów"?
"Troszeczkę rzeczywiście my się przeglądamy w tych naszych pozach trochę wykreowanych. Niektórzy czują się lepszymi od innych, niektórzy mają kompleksy tych gorszych, to też z nich coś tam wychodzi. Wszystkie rzeczy, które robimy, czasami bywają rzeczami na pokaz, imprezy rodzinne, żeby się pokazać. To jest coś takiego, żebyśmy na to popatrzyli, może się z tego pośmiali, a dobry zdrowy dystans w stosunku do siebie leczy. Więc mam wrażenie, że to jest takie terapeutyczne. Dobra, no to jedziemy. To się śmiejcie. To śmiejcie się z nas. Może przyjdzie taki moment, że rozepniemy się w tych naszych napięciach. No właśnie pośmiejemy się z siebie. To na pewno, na pewno wszystkim nam dobrze zrobi" - podkreślił na premierze filmu.
Reżyser "Teściów 3" o sile tej historii
Kuba Michalczuk zachwycił pomysłami realizacyjnymi w pierwszej odsłonie "Teściów" i powrócił na plan jako reżyser w trzeciej części. W rozmowie z Olivierem Janiakiem twórca wyznał, że ta komedia opiera się na prawdzie o nas samych.
"To jesteśmy my. To są przerysowane postacie, jakby dokręcone śruby, ale śmiejemy się wtedy, kiedy widzimy siebie, wujka, ciocię" - odparł reżyser.
Kuba Michalczuk dodał, że praca z odtwórcami głównych ról była dla niego zaszczytem i niesamowitą nauką.
"Ich talent, wachlarz aktorski, wachlarz też ich pomysłów, to jest niesamowicie duża praca i talent tych wszystkich ludzi. Podszedłem do tego, jako do trochę oddzielnego filmu. Jakby on jest kontynuacją, ale spokojnie nawet ktoś, kto nie widział poprzednich części, myślę, że będzie się dobrze bawił. Jest to część kompletna i moja ulubiona" - powiedział.
Magdalena Popławska i Wojciech Mecwaldowski dołączyli do obsady "Teściów"
Magdalena Popławska zdradziła, jak to jest dołączyć do ekipy, która już się bardzo dobrze zna i dogaduje na planie.
"No tak, to nie jest proste. Tym bardziej że te postaci są bardzo charakterne, a koledzy... też. Rzeczywiście trochę się stresowałam, żeby jakoś nie odstawać, żeby się wpasować. Na całe szczęście wszystkich ich znam, to mi bardzo pomogło i ułatwiło" - wyznała.
Kolejną nową postacią jest Marek Vajs, w którego wcielił się Wojciech Mecwaldowski.
"Marek Vajs jest bardzo ważną postacią. Facet chce zrobić z Polski Stany i chce zrobić z Podlasia Miami. No to była cudowna przygoda, no i reżyser, bo od tego trzeba też zacząć, że to trzeba mieć kapitana na statku, który okiełzna tych wszystkich ludzi. To jest opowieść o Polakach, o tym, jak warto czasami z siebie się pośmiać, o tym, jak czasami jesteśmy bardzo tacy "bo tak, nie inaczej", a później się śmiejemy z tego, że można było odpuścić. O rodzinie, o miłości, ale przede wszystkim chyba o rodzinie i o tym, kim my jesteśmy i tak naprawdę, co zostaje po nas" - podsumował aktor.
Autor: Kalina Szymankiewicz
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA