Gwiazdy

Gwiazdy znalazły nowy sposób na walkę z hejtem. To zakończy nienawiść w sieci?

Gwiazdy

Autor:
Dagmara
Olszewska
Joanna Racewicz, Ewa Minge, Joanna Koroniewska

Joanna Racewicz, Ewa Minge i Joanna Koroniewska rozpoczęły nowy sposób na walkę z hejtem w mediach społecznościowych. Coraz więcej osób dołącza do ich inicjatywy i udostępnia wizerunek osób, które celowo sprawiają przykrość oraz napędzają nienawiść i hejt w Internecie. Niewiarygodne, jakie wiadomości dostają każdego dnia.

Joanna Racewicz jako jedna z pierwszych gwiazd rozpoczęła modę na upublicznianie wizerunku osób promujących mowę nienawiści. W kulturalny sposób odpowiada na zaczepki, zaprasza na kawę i uświadamia, że nie każdy obok takich słów przejdzie obojętnie. "Miło patrzeć, jak lubi Pani zwierzęta. Szkoda, że ludzi trochę mniej" - napisała. 

Joanna Racewicz walczy z hejterami i mową nienawiści

Na profilu Joanny Racewicz na Instagramie systematycznie pojawiają się negatywne komentarze, oceniające sposób ubierania się, malowania i wyglądu. Szczególnie zastanawiający jest fakt, że większość bezwzględnych, niegrzecznych i przykrych wiadomości pochodzi od kobiet, które doskonale powinny rozumieć niepoprawność komentowania wyglądu drugiej osoby. Joanna Racewicz postanowiła więc, że będzie odpowiadała na takie zaczepki, ale zaprosi na kawę takie osoby i udostępni wizerunek tych, którzy sprawili jej przykrość.

"Wspaniale. Wreszcie ktoś odważny. Zapraszam na kawę, może być z ciastkiem. Zrobimy relację, jak mi Pani mówi w twarz (nomen omen), 'jaką sobie krzywdę zrobiłam', dobrze? W końcu napisała to Pani 'publicznie', uznając, że - skoro ja jestem osobą ‘publiczne’ (to literówka, prawda?) - ma do tego prawo. Ja w związku z tym uznaję, że mogę opublikować Pani opinię. Mówię - sprawdzam. Przyjmuje Pani wyzwanie? PS1.: Miło patrzeć, jak lubi Pani zwierzęta. Szkoda, że ludzi trochę mniej. Choć - po namyśle - wcale się Pani nie dziwię. (...) PS:3 Uściski dla Joanny Koroniewskiej. Rozumiem Cię doskonale. Mnie też trudno zaakceptować, że to robią kobiety kobietom. Trzymaj się, Dziewczyno" - napisała na Instagramie Joanna Racewicz. 

Pod postem szybko pojawiła się odpowiedź hejterki, do której skierowana była wiadomość. 

"Kawy nie pijam, a spotykam się tylko z tymi osobami, z którymi mam ochotę" - napisała.

Paulina Gałązka o popularności i hejcie w internecie
Paulina Gałązka o popularności i hejcie w internecie Paulina Gałązka szczerze o życiu w centrum zainteresowania. W mediach społecznościowych dotyczy ją hejt?

Joanna Koroniewska odpowiada na zaczepki internautów

Joanna Koroniewska podobnie jak Joanna Racewicz zaczęła walczyć z hejtem w bezpośredni i publiczny sposób. Na swoim profilu na Instgarmie udostępniła komentarze osób, które krytykowały ją ze względu na to, jak na zdjęciu zaprezentowały się stopy aktorki czy za to, że pokazała zdjęcie w kostiumie kąpielowym. Aktorka pokazała także, że internauci zarzucają jej, że szpeci wizerunek własnego męża, oraz, że w jej wieku nie wypada już cieszyć się z życia, a zwłaszcza, pokazywać tego w mediach społecznościowych. 

"Z cyklu: kobieta kobiecie. Zacznijmy od tego, że bardzo lubię moje 'duże stopy'. Golizną nie szpanuję, bo generalnie nie lubię szpanować. A czy 'skóra i kości na własne życzenie?' - hmmm no chyba nie, taka się urodziłam i taka jestem... i w sumie dobrze mi z tym! 'Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść' - schodzę po oklaskach zawsze, razem z kolegami z teatru. 'Fajne ubrania' nie są dla mnie najważniejsze w życiu, więc wolę inwestować w inne rzeczy. Plecy mam tam, gdzie wszyscy, a z przodu mam cycki, serio, małe i wspaniałe! I nie mam zamiaru od nikogo ‘żebrać pieniędzy na wakacje’, bo ciężko pracuję i mnie na nie stać. I najważniejsze - w moim domu nie ma, nie było i nie będzie przemocy, więc nikt nikomu nie będzie 'przywalać' - za takie rady dziękuję bardzo, jeśli u Pani się sprawdzają, to polecę chętnie dobrego psychologa! I na koniec - Maciej Dowbor - przepraszam, że tak 'szpecę' Twój 'wizerunek'. Ale pamiętaj, nikt nikogo na siłę nie trzyma" - napisała.

Ewa Minge pokazała hejterkę

Ewa Minge szybko dołączyła do akcji zapoczątkowanej przez Joannę Racewicz. W swoim obszernym poście w mediach społecznościowych zaznaczyła, że nie każdy jest odporny na tego typu zachowania w Internecie. Zauważyła także, że od dawna obserwujemy w Polsce wzrost samobójstw wśród dzieci i młodzieży, które często spowodowane są hejtem.

"Joanna Racewicz ostatnio udostępniła swoją 'fankę'. Myślę, że tak powinniśmy to załatwiać. Bandytów naszego szczęścia, spokoju, morderców dobrych obyczajów upubliczniać. Dlaczego? Szczerze? Mnie to już nawet nie boli, mam blizny, mam poważniejsze problemy niż wizja i zdanie tej pani, ale taka poczwara emocjonalna może komuś słabszemu zniszczyć życie. Jak to działa? Jaki wpływ ma takie zachowanie na ludzi, którzy borykają się z brakiem samoakceptacji, są niepewni, wycofani, zranieni? Jak wpływa wolność słowa i Hejt na nasze życie ? Dosadnie napisze...ilość nagrobków i wzrost samobójstw wśród nastolatków spowodowanych hejtem wzrosła kilkakrotnie. Hejt stał się pożywką dla frustratów i świetną zabawą dla idiotów. Ta 'pani' skontrowała mój stan podczas poważnej choroby. Nie dosyć, że walczę z bólem fizycznym i psychicznym spowodowanym chorobą, że mam po kokardy innych problemów, jak większość z nas w tej trudnej rzeczywistości, to jakaś najpiękniejsza na świecie próbuje mnie dobić. Nie da się mnie dobić, nie z tej strony, ale są tacy, których ten wyrób człekopodobny może trwale okaleczyć. I z tego powodu będę zamieszczać takie historie na moim publicznym profilu. I jeżeli ktoś wpadnie na pomysł, że jest to niezgodne z prawem, to napiszę, że prawem moim jest piętnowanie mojego oprawcy, obrona przed złem, zepsuciem i czymś, co dawno powinno być regulowane prawnie. Czy ja się denerwuję? Nie za siebie, ale za to, dokąd zmierza świat, tak. Zmierza na dno ciągnięty przez hodowców hejtu, którym trochę to wszystko wyrwało się spod kontroli. Byłam potworem, byłam monstrum, a teraz zostałam szmatą, ot jak barwnie" - napisała Ewa Minge.

Oczy całego świata skierowane są w stronę Ukrainy i nasze również. Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie TUTAJ.

Autor:Dagmara Olszewska

Źródło zdjęcia głównego: MW MEDIA

Pozostałe wiadomości