Thriller inspirowany prawdziwą historią. Film "Zdrada" powstawał na Rodos i w podwarszawskim XR Studio
Thriller szpiegowski "Zdrada". O czym jest film?
Zdjęcia do filmu "Zdrada" były realizowane na greckiej wyspie Rodos, a także w podwarszawskim XR Studio.
Sprawdź też: Zobacz, jak powstają największe hity TVN: "Na Wspólnej", "Listy do M." w rozszerzonej rzeczywistości
Dawid Ogrodnik wciela się w postać Krzysztofa Radeckiego. Jego bohater jest oficerem kontrwywiadu, który po jednej nieudanej operacji zostaje zdegradowany i traci życie, jakie znał. O tym więcej opowiedział nam sam aktor.
- Pracujemy w służbach, tutaj razem z moim tatą, czyli Mirosławem Baką. I próbujemy rozwikłać zagadkę, kto jest szpiegiem w naszych służbach, przez które częściowo mój bohater stracił część swojego życia, które próbuje przez kolejny etap filmu odbudować. Akcja jest oparta na wydarzeniu "Akcja Most", czyli przyrzucie rosyjskich Żydów do Izraela [Akcja zwana również jako Operacja Most - kryptonim operacji przerzutu ponad 40 tys. Żydów z ZSRR i Rosji do Izraela w latach 1990-1992 - przyp. red.].
Rozmawialiśmy również z Mateuszem Damięckim, który przyznał, że rzadko ma okazję wcielić się w policjanta.
- Zobaczymy, co z tego wyjdzie, latam z bronią, ale ja rzadko grałem policjantów. Każdy chłopak chyba gdzieś tam zawsze marzył o tym, również żeby zostać tajnym agentem. To jest jedno wielkie napięcie i takie pytanie ciągłe, czy aby przypadkiem dzisiaj uda mi się wrócić do domu i przetrwać kolejną noc we własnym domu, we własnym łóżku, czy może ktoś mnie złapie na widelec albo z jednej, albo z drugiej strony. To wszystko, o czym opowiadamy, wydarzało się naprawdę i było kiedyś ściśle tajne. Jest to na pewno bardzo podniecająca praca przy takim projekcie.
W filmie zagrał również Alan Andersz.
- Będzie to prawdziwe. Na tym się skupialiśmy, żeby to było faktycznie tak, jak powinno być. Sceny, gdzie z Dawidem mieliśmy ze sobą "szarpanki" różne i tak dalej, też nie udawaliśmy, bo byliśmy posiniaczeni dość mocno. Zarówno nam zależało na tym, żeby grać w prawdę taką totalnie, jak i w samym filmie też chodzi o prawdę i lojalność.
"Zdrada" inspirowana prawdziwymi wydarzeniami
Reżyserem i scenarzystą filmu "Zdrada" jest Maciej Dutkiewicz.
- Cała intryga szpiegowska jest pokazana przez głębokie relacje osobiste między bohaterami, gdzie miłość, pogarda, troska, nienawiść, grają pierwsze skrzypce. I myślę, że to będzie dla widza takim łakomym kąskiem do oglądania. Mój scenarzysta, pułkownik Brochwicz, był w sercu tej akcji, więc staraliśmy się korzystać z jego wiedzy.
Wojciech Raduchowski-Brochwicz jest emerytowanym pułkownikiem kontrwywiadu oraz drugim scenarzystą filmu. Zdradził on tło historii przedstawionej w thrillerze.
- Ta cała historia zrodziła się dzięki jednemu z oficerów kontrwywiadu. To był oficer, który w latach 90. uważał, że wpadł na trop szpiega. Niemniej ten oficer nie był w stanie przekonać swoich przełożonych, ale miał tak zwany chwyt buldoga. Dalej, tropił i kilka lat po przejściu na emeryturę, na gorącym uczynku, schwytał tego obcego szpiega. To nie jest historia polityczna, to jest pewnego rodzaju opowieść o cenie, jaką trzeba płacić za dążenie do prawdy.