Kosmiczne show na 50. rocznicę Radomskiego Czerwca. Jean-Michel Jarre znów przeszedł do historii. "Polska jest dla mnie niemal jak drugi kraj"
- Z jakiej okazji Jean-Michel Jarre zagrał koncert w Radomiu?
- Co Jean-Michel Jarre powiedział o swoich wyjątkowych relacjach z Polską?
- Jakie technologie wykorzystał Jean-Michel Jarre podczas koncertu w Radomiu?
- Ile lat ma Jean-Michel Jarre?
- Kto grał jako support przed koncertem Jean-Michela Jarre’a w Polsce?
Jean-Michel Jarre uważa Polskę za drugą ojczyznę
Dla Jean-Michela Jarre’a powroty nad Wisłę zawsze niosą ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Artysta od dekad jest silnie związany z polską historią i procesami demokratycznymi - w pamięci milionów zapisał się m.in. jego historyczny koncert w Stoczni Gdańskiej z okazji rocznicy Solidarności, w którym uczestniczył Lech Wałęsa. Podczas wizyty w Radomiu kompozytor cofnął się pamięcią jeszcze dalej, do samych początków swojej spektakularnej kariery.
Polska jest dla mnie niemal jak drugi kraj, ponieważ, kiedy zaczynałem swoją karierę z albumem Oxygen, pierwsze listy, jakie otrzymałem poza Francją, pochodziły właśnie z Polski. Później dzieliłem z polską publicznością wiele wyjątkowych momentów- wyznał wzruszony artysta.
Tym razem wybór padł na Radom, którego kameralna atmosfera stadionu zachwyciła muzyka. Jean-Michel Jarre nie byłby jednak sobą, gdyby nie przygotował czegoś absolutnie unikalnego pod kątem technologicznym. Na potrzeby tego wyjątkowego projektu zaprojektował nowoczesną scenografię, w której kluczową rolę odegrała sztuczna inteligencja, innowacyjne efekty wizualne oraz nowoczesne, przestrzenne brzmienie imersyjne. Zanim francuski wirtuoz przejął scenę, publiczność do czerwoności rozgrzał Krzysztof Zarębski. Supportujący mistrza muzyk otwarcie przyznał, że bez twórczości Jean-Michela Jarre'a współczesna muzyka elektroniczna oraz zespoły takie jak Kraftwerk mogłyby nigdy nie powstać.
Jean-Michel Jarre uważa, że muzyka, to "koń trojański"
Jean-Michel Jarre od lat słynie z tego, że swoje gigantyczne, widowiskowe koncerty potrafi przekuć w manifesty wolnościowe. Choć w trakcie swojej kariery grał dla rekordowych, wielomilionowych publiczności, wciąż poszukuje miejsc, w których kultura staje się jedynym oknem na świat i lekarstwem na otaczający ból. Podczas radomskiego występu artysta podzielił się z tłumem głęboką refleksją na temat społecznej i politycznej roli sztuki.
Może to brzmieć dziwnie, ale uważam, że muzyka jest najlepszym koniem trojańskim - potrafi łagodzić ból, a także docierać do ludzi, którzy nie mają takiej wolności jak my. Dzięki muzyce i kulturze możemy dzielić się z nimi czymś bardzo ważnym- podkreślił.
Kompozytor wykorzystał ten podniosły moment, by skierować swoje myśli oraz wsparcie w stronę mieszkańców Iranu, zaznaczając, że oni również bezwzględnie zasługują na pełen dostęp do kultury, muzyki i wolności obywatelskich. Patrząc na niespożytą energię, techniczną precyzję i sceniczną świeżość Francuza, widzom zgromadzonym w Radomiu trudno było uwierzyć, że kultowy kompozytor kończy w tym roku 78 lat. Swoim występem udowodnił, że prawdziwe legendy nigdy się nie starzeją.