Regeneracja, spokój, nawodnienie. Karol Kłos zdradził patent na dobre samopoczucie i ujawnił swoje plany na przyszłość
Karol Kłos w Dziwnowie. Czym teraz zajmuje się siatkarz?
Karol Kłos jest polskim siatkarzem, który w latach 2009-2024 był reprezentantem Polski. Po Memoriale Huberta Jerzego Wagnera 2024 postanowił zakończyć karierę reprezentacyjną. W Dziwnowie pojawił się w strefie Nałęczowianki na Projekcie Plaża, gdzie korzystał z różnych atrakcji razem z młodzieżą, co możecie zobaczyć w materiale wideo na górze strony.
Karol Kłos zdradził nam, czym zajmuje się po zakończeniu kariery sportowej. Podkreślił, że nadal związany jest z siatkówką, ale teraz występuje w zupełnie innej roli, niż dotychczas.
Nigdy nie chciałem być trenerem, dlatego zostałem trenerem młodzieżowym. Mnóstwo, mnóstwo radości w pracy z młodzieżą. Ja chyba muszę robić, ja muszę działać. Ja nie potrafię siedzieć bezczynnie i nie wyobrażam sobie skończyć kariery siatkarskiej, bo cały czas jeszcze jestem siatkarzem i cały czas gram, ale nie wyobrażam sobie usiąść, leżeć i pachnieć- wyznał z uśmiechem.
Sportowiec uchylił nam rąbka tajemnicy i zdradził, jakie projekty siedzą mu w głowie.
Takim chyba głównym moim projektem to są projekty campów siatkarskich w "Wuja w Mieście". Tam działam, tam jestem trenerem, tam jestem organizatorem, tam zbieram ekipę, która zajmuje się dzieciakami, szkoli młodzież, uczy ich siatkówki, ale mam wrażenie, że przede wszystkim chyba życia i wejścia w dorosłe życie- podsumował.
Karol Kłos o regeneracji i nawodnieniu po treningach
Każdy profesjonalny sportowiec zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że poza treningiem właściwym, ważna jest rozgrzewka, a na końcu regeneracji. Siatkarz przyznał, że kluczowe są momenty, kiedy może zrobić coś dla siebie.
- Ze względu na mój wiek już podeszły jako sportowca, widzę, jak ważna jest też w moim życiu regeneracja przede wszystkim i takie wytchnienie, spokój - stwierdził.
Oprócz tych wszystkich miliona pomysłów, które robię, jeżdżę tu i tam, załatwiam to i tam, to jednak ta chwila takiego relaksu, spokoju, regeneracji, sauny, nawodnienia, wody i wszystkiego, co robię dla siebie, a nie dla innych, jest super ważna w moim życiu, żeby zachować balans i żeby dobrze funkcjonować. Jak najbardziej polecam sen, woda, wtedy i stawy, i całe ciało czuje się dużo lepiej, ja to czuję po sobie.
Więcej o wodzie Nałęczowianka znajdziesz tutaj.