Święta na korcie w zupełnie nowej odsłonie. Event marki LEGO
Zamiast piłek i rakiet, na korcie pojawiły się kolorowe klocki. Wydarzenie przygotowane z okazji nadchodzących świąt zgromadziło tysiące dzieci, które mogły wspólnie budować, dekorować i tworzyć własne świąteczne konstrukcje. Centralnym punktem była ogromna choinka oraz makieta miasteczka, które najmłodsi ozdabiali według własnych pomysłów. Wyjątkowym momentem spotkania była obecność Igi Świątek, która nie tylko patronowała wydarzeniu, ale także aktywnie uczestniczyła w zabawie z dziećmi.
"Jest to współpraca bardzo dla mnie naturalna, bo już od lat układam klocki LEGO. Zaczęłam jako dziecko, potem miałam chwilową przerwę, a gdy zaczęłam już grać w turnieje WTA i byłam na turze, to właściwie zabierałam ze sobą różne zestawy, żeby spędzać wolny czas na układaniu, więc cieszę się, że mogę być częścią takiego eventu przede wszystkim, bo jest to event dla dzieci. I sama pamiętam, jak eventy mikołajkowe potrafią ucieszyć i zostawić wspomnienia na całe życie" – powiedziała Iga Świątek.
Wyjątkowe wydarzenie marki LEGO
Organizatorzy zadbali o rozmach wydarzenia. Jak zdradziła Klaudia Pac, brand manager LEGO, w świątecznej zabawie wzięły udział niemal cztery tysiące dzieci.
"Dzisiaj zaprosiliśmy prawie cztery tysiące dzieci na świąteczny secik, bo przecież świąteczny secik nie tylko można rozegrać na korcie, ale świąteczny secik można też zbudować. Klocki są takim przepięknym produktem, które nie tylko są dla dzieci, ale można przepięknie spędzić czas razem w gronie rodzinnym" - powiedziała.
Jak podkreśliła, tegoroczna edycja wydarzenia połączyła świat sportu z kreatywną zabawą.
"Dzisiaj np. budujemy na naszej choince nie tylko ozdoby świąteczne w postaci jakichś serduszek, pierniczków itd., ale budujemy rakiety tenisowe, budujemy piłki do tenisa, żeby połączyć ten świat kreatywności, więc tak naprawdę klocki mogą odpowiedzieć na każdą pasję każdej osoby, czy młodej, czy dorosłej" - dodała.
Wydarzenie było także okazją do rozmowy o znaczeniu swobodnej zabawy w rozwoju dziecka. Iga Świątek podkreśliła, że brak sztywnych ram i gotowych schematów pozwala dziecięcej wyobraźni rozwijać się w naturalny sposób.
"Moim pierwszym zestawem był po prostu dom. Nie pamiętam jaki konkretnie, bo było to bardzo dawno, chyba miałam pewnie z pięć, sześć lat. I pamiętam, że wtedy jeszcze układałam bez instrukcji, po prostu bawiłam się klockami i często ten dom dzięki temu wychodził bardzo kreatywny i niekonwencjonalny, ale teraz z wiekiem już zaczęłam budować bardziej skomplikowane zestawy, te osiemnaście plus, dość wymagające i takie, gdzie trzeba się skoncentrować, więc już układam według instrukcji" - powiedziała.
Tenisistka zdradziła również, które zestawy sprawiają jej dziś największą przyjemność. "Najbardziej podobają mi się, przyznam, wszystkie związane z jakimiś filmami albo z bajkami, bo mam wrażenie, że mogę sobie tutaj dopowiedzieć jakąś historię, ale też lubię samochody, bo są niektóre takie złożone, że nawet trzeba zmieniać biegi, żeby pojechał do przodu albo do tyłu" - dodała Iga Świątek.
Źródło zdjęcia głównego: Co za Tydzień