Kamery "Co za Tydzień" zarejestrowały to wyjątkowe wydarzenie. Zobaczcie, co mówili zaproszeni goście, lekarze i osoby, które zwyciężyły walkę z rakiem piersi.
"Co za Tydzień" podczas Bra Day w Łodzi
Dorota Niedobylska przeszła tę drogę dwa razy. Dwa razy walczyła ze złośliwym nowotworem piersi. I dwa razy wygrała.
"Mimo tej choroby, mimo blizn, nadal możemy czuć się piękne. Choroba zabiera nam bardzo wiele. Włosy, rzęsy, energię. Ktoś powie: "przecież odrosną". Ale dla kobiety to nie jest takie proste. A jednak — coś też nam daje. Daje siłę. Pewność siebie. Ja wygrałam dwa razy i wiem, że można wrócić do życia" - mówiła.
Podczas Bra Day nie zabrakło tych, którzy każdego dnia walczą z nowotworami. Lekarze, pielęgniarki, bliscy, wolontariusze. Ale przede wszystkim są bohaterki tego dnia — kobiety, które przeszły przez chorobę, leczenie i powrót do codzienności.
Właśnie o tym mówi doktor Monika Ryś-Bednarska.
"To dzień, w którym patrzymy na nie jak na bohaterki. Nie mówimy o chorobie. Patrzymy na nie jak na kobiety pełne życia, odwagi i determinacji. Jesteśmy dumni, że możemy im towarzyszyć" - powiedziała.
Dominika Gawęda zaapelowała do kobiet
Podczas Bra Day w Łodzi wiele uwagi poświęcono profilaktyce. O tym, jak ważne jest regularne badanie piersi, przypomniała m.in. Dominika Gawęda.
"Dziewczyny badajcie się, badajcie się. Ja też to robię, staram się często. Kiedyś badałam się raz w roku, teraz badam się nawet dwa razy w roku, a jeśli trzeba to trzy. Nie przesadzam. W gronie koleżanek, znajomych mam kobiety, którym niestety ten rak się przytrafił i tym bardziej, no tutaj ta moja motywacja jest podwójna. Są też kobiety, których już nie ma, o których myślę, które były, które się nie przebadały" - powiedziała.
W ramach wydarzenia odbyła się również wystawa fotograficzna, koncert oraz wyjątkowy pokaz mody, w którym na wybiegu pojawiły się pacjentki onkologiczne. Całość miała nie tylko pokazać, że kobiecość nie kończy się na chorobie, ale również zachęcić do troski o siebie i regularnych badań.
Magdalena Janus-Hibner z Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi zwróciła uwagę, że sama wiedza o konieczności badań to za mało.
"Mnie się wydaje, że my świadomość mamy, tylko ciężko nam jest tę świadomość trochę w życie wdrożyć. My przede wszystkim musimy zmienić narrację taką, że idziemy się badać po to, żeby udowodnić, że jesteśmy zdrowi" - wyjawiła.
Głos zabrał także Marcin Prokop.
"Dokładamy jakąś cegiełkę do budowania tego muru świadomości, chociaż może to akurat złe skojarzenie. Powinniśmy mówić w drugą stronę. My burzymy ten mur. Burzymy go po to, żeby coraz więcej kobiet miało dostęp do badań i do profilaktyki, a te, które dowiedzą się niefortunnie, że chorują, chcemy wesprzeć, chcemy podnieść na duchu, bo taki oświecany slogan, który od dawna funkcjonuje, że rak to nie wyrok, trzeba sobie w takich momentach przypominać. Nie wolno się poddawać, nie wolno składać broni, trzeba walczyć do samego końca, nawet jeśli przeciwnik czasami okazuje się bezwzględny. Tej siły też kobietom potrzeba i chcemy im dzisiaj dać" - powiedział.
Autor: D.O.