Gwiazdy

Elżbieta Dmoch z "2 plus 1" po latach milczenia odezwała się do fanów. Niespodziewany list artystki

Gwiazdy

Autor:
Aleksandra
Czajkowska
Elżbieta Dmoch po latach odezwała się do fanów

Elżbieta Dmoch zniknęła z życia publicznego po śmierci byłego męża, z którym wspólnie założyli zespół Dwa plus jeden. Wokalistka usunęła się w cień i żyła na skraju ubóstwa. Teraz po latach po raz pierwszy zabrała głos. Wysłała list do swojego fanklubu.

Elżbieta Dmoch z okazji minionych Świąt Wielkanocnych postanowiła zrobić swoim fanom niespodziankę i wysłała im krótkie życzenia. Artystka napisała:

Elżbieta Dmoch napisała życzenia do fanów

"Wszystkiego najlepszego z okazji świąt wielkanocnych dla czytelników fanklubu Pana Dawida Węglarza. Elżbieta Dmoch" - czytamy.

Elżbieta Dmoch była jedną z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej w latach 70. i 80. Od małego interesowała się śpiewem, a pod koniec lat 60. dołączyła do grupy Warszawskie Kuranty, założonej przez Janusza Kruka.

Młoda wówczas 17-letnia Elżbieta szybko zauroczyła się w starszym od siebie muzyku i jak się okazało, z wzajemnością. Szybko narodziło się pomiędzy nimi uczucie, a Janusz Kruk zostawił dla młodej piosenkarki żonę i córkę.

W 1971 r. wspólnie założyli zespół Dwa plus jeden, który wypromował takie przeboje jak "Windą do nieba", "Chodź, pomaluj mój świat" czy "Iść w stronę słońca". Dwa lata później para zdecydowała się pobrać. Szybko zamieszkali na warszawskiej Sadybie, jednak artystkę zaczynało męczyć życie na świeczniku mediów. Życie, które prowadził jej mąż, również nie sprzyjało sielance małżeńskiej.

Z czasem kiedy popularność zespołu zaczęła maleć, Janusz Kruk zaczął nadużywać alkoholu. Jak mówił w jednym z wywiadów jego dobry przyjaciel Marek Dutkiewicz:

"Dla Kruka każdy pretekst był dobry, aby urwać się z flachą na miasto, i gdyby nie upór Elżbiety, nie skomponowałby nawet połowy tego, co po nim zostało" - mówił.

Niedługo później do problemów z alkoholem dołączyły również problemy z zachowaniem wierności. Muzyk zdradzał Elżbietę Dmoch, aż w końcu postanowił ją zostawić dla innej kobiety. Wokalistka dość mocno przeżyła informację o zdradach męża. Ostatecznie Janusz Kruk i Elżbieta Dmoch rozwiedli się w 1989 r., jednak pozostali w przyjacielskich stosunkach i nadal pracowali razem.

Zobacz wideo:

Anna Świątczak o początkach w zespole Ich Troje. Wszystko zmieniło się, kiedy wyszła za Michała Wiśniewskiego
Anna Świątczak o początkach w zespole Ich Troje. Wszystko zmieniło się, kiedy wyszła za Michała Wiśniewskiego Źródło: cozatydzien.tvn.pl

Elżbieta Dmoch i Janusz Kruk — historia miłości

Niestety w 1992 r. Janusz Kruk zmarł z powodu zawału serca, co mocno odbiło się na Elżbiecie Dmoch. Maria Szabłowska w programie "Taka miłość się nie zdarza" mówiła:

"Patrzyliśmy, czy Elżbieta przyjdzie. Nie było jej, ale potem przyszła z jedną różą. Przyszła i widziałam jej twarz, że to było straszne przeżycie dla niej" - powiedziała.

Po śmierci byłego męża piosenkarka podjęła decyzję o zakończeniu kariery muzycznej i usunęła się w cień. Do koncertowania wróciła na chwilę na przełomie 1998 i 1999 roku, gdy reaktywowano zespół Dwa plus jeden. Ostatni raz publicznie zaśpiewała w 2002 roku w Łomży, gdy wraz z członkami młodej formacji PopArt wykonała największe przeboje ze swojego repertuaru. Później zniknęła.

Piosenkarka zaszyła się w swoim warszawskim mieszkaniu i utrzymywała się z oszczędności.

"Nigdy nie płaciła składek ZUS. Nie przyjmowała też pieniędzy zebranych przez przyjaciół. Mieszkała sama w M3, które później musiała opuścić z powodu zaległości czynszowych" - mówiła Maria Szabłowska.

W 2005 r. na jaw wyszły warunki mieszkalne piosenkarki. Okazało się, że Elżbieta Dmoch mieszka w nieogrzewanym mieszkaniu bez dostępu do bieżącej wody we wsi Gładków, niedaleko Tarczyna. Znajomi piosenkarki szybko zajęli się tą sprawą i zadbali o to, aby ta pobierała tantiemy. Niedługo później piosenkarka wyprowadziła się z domu i zamieszkała z mamą w Warszawie.

Niestety w 2006 r. zmarła mama artystki, co wywołało u niej nawrót depresji. Elżbieta Dmoch trafiła do szpitala psychiatrycznego, a media podawały, że kilkukrotnie próbowała popełnić samobójstwo. Artystka odrzuciła propozycję pomocy od znajomych i z nikim nie utrzymuje obecnie kontaktu.

Jedną osobą, która pozostaje z nią w bliskim kontakcie, jest jej siostra Teresa. Mamy nadzieję, że teraz Elżbieta Dmoch wróci do kontaktu ze znajomymi i fanami. Życzymy jej wszystkiego dobrego.

Oczy całego świata skierowane są w stronę Ukrainy i nasze również. Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie TUTAJ.

Autor:Aleksandra Czajkowska

Źródło zdjęcia głównego: IRENEUSZ RADKIEWICZ/PAP

Pozostałe wiadomości