Zobaczcie, jak naprawdę wyglądają kulisy "Kuchennych rewolucji". W Cieszynie Magda Gessler była bezlitosna
Co wydarzy się w "Kuchennych rewolucjach" w Cieszynie?
Setki miast, setki restauracji, tysiące emocji, każda historia inna, ale cel ten sam. Uratować marzenia i przywrócić smak sukcesu. Jesteśmy na planie "Kuchennych rewolucji". Tym razem spotykamy się w malowniczym Cieszynie, gdzie o pomoc poprosiła Kasia, właścicielka restauracji, która jeszcze niedawno tętniła życiem.
Magda Gessler w rozmowie z "Co za Tydzień" powiedziała:
- To się rzadko zdarza, że samotna kobieta prowadzi lokal z całymi tego konsekwencjami. Brak wiedzy jest właściwie 100%-towy ja byłam w totalnym szoku, jak można cztery lata ciągnąć jedynie takie miejsce. Być może to wnętrze spowodowało, że ludzie mimo wszystko nie wychodzili, ale znajomość osób, które prowadzą tę restaurację, była po prostu zerowa. Zobaczymy, co się da z tego zrobić. Tu się zdarzyło, że pierdo***łam talerzem o ziemię. Ser poleciał w jedną stronę, a talerz w drugą.
Kasia właścicielka restauracji skomentowała:
- Zderzenie z walcem chyba jest delikatniejsze (śmiech). Chyba tak. Pomoc była mi niezbędna. Okazało się, że nie potrafię nic na kuchni i to, że prosiłam o to, aby przybyła, okazało się najlepsze, co mogłam zrobić. I absolutnie tego nie żałuję. Było bardzo ciężko. Padły słowa, które mnie bardzo zabolały jako osobę, która 20 lat pracuje w gastronomii, ale widocznie one musiały paść - powiedziała.
Jak wyglądają "Kuchenne rewolucje" od kulis?
To już 32. sezon "Kuchennych rewolucji" i 430. odcinek programu, który tak odmienił polską gastronomię. Reżyser Rafał Samborski powiedział:
- Fenomenem jest to, że i my z założenia, a Magda Gessler zajmujemy się ludźmi i ich historiami. My to robimy całkowicie dokumentalnie. My nie mówimy bohaterom, co mają mówić, jak mają zareagować, jak się zachowywać, więc każdy jeden człowiek to jest zupełnie nowa historia - mówił.
Magda Gessler dodała:
Uwielbiam gotować – uważam, że to obłędna pasja, najtrudniejsza, jaką można mieć, dlatego że konsekwencje tego, że lubisz gotować w momencie, kiedy masz restaurację, są naprawdę ogromne. Po spektaklu teatralnym masz opinie, recenzje, oklaski, a tu te oklaski są co chwila. Jeśli jesteś dobra, w zasadzie masz codziennie adrenalinę, bo codziennie ktoś ci mówi: jesteś świetna, jesteś wspaniała, tu się dobrze je. W tym sezonie są tak udane restauracje, że sama bym chciała być ich właścicielką, szczególnie że szefowie kuchni są naprawdę akurat – nie mówiąc o tym wypadku, zobaczymy, jak to będzie – wybitnie zdolni - zaznaczyła.