Dwa oblicza wybrzeża w jednym miejscu
Krynica Morska ma wyjątkowe położenie. Miasto leży na wąskiej Mierzei Wiślanej, pomiędzy wodami Bałtyku a Zalewu Wiślanego. Dzieli je zaledwie kilkaset metrów, a krajobraz po obu stronach zmienia się diametralnie. Otwarte morze, fale i szerokie plaże kontrastują ze spokojniejszymi wodami zalewu.
To właśnie różnorodność sprawia, że każdy może znaleźć tutaj coś dla siebie. O wyjątkowych walorach tego miejsca opowiedział nam Krzysztof Rogowski z informacji turystycznej w Krynicy Morskiej.
- Plaże są przepiękne. To pozostałość po lodowcu, który zostawił nam taką piękną pamiątkę. I dzięki temu mamy takie piękne okoliczności przyrody, jak to mawiał Jasiu Himilsbach. Także tutaj każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego i przyjemnego, czym będzie się zachwycał - mówił.
Krynica Morska na trasie ptasich wędrówek
Nie tylko miłośnicy plaż i morskich widoków mają tu powody do zachwytu. Krynica Morska jest również ważnym punktem dla osób zainteresowanych ptakami. Przez Mierzeję Wiślaną przebiega jeden z istotnych szlaków sezonowych migracji, a działająca w mieście stacja badawcza prowadzi regularne obserwacje i monitoring przelatujących gatunków.
Jak wyjaśnia Samuel Sosnowski, ornitolog, podczas obserwacji można zobaczyć między innymi perkozy, śmieszki czy rybitwy.
- Są perkozy dwuczube na wodzie, a z takich migrujących ptaków typowo lecą grupki śmieszek. Żerują też rybitwy rzeczne i czubate - opowiadał.
Stacja przyciąga nie tylko polskich obserwatorów ptaków. Zaglądają tu również turyści z zagranicy, którzy chcą poznać mniej oczywiste oblicze polskiego wybrzeża.
- To taki krok w kierunku obserwatorów ptaków z całej Polski, ale również osób, które po prostu interesują się przyrodą czy chcą zobaczyć coś nowego, atrakcyjnego na polskim wybrzeżu. Jesteśmy w stanie przyjąć tutaj duże grupy i po prostu pokazywać ten piękny świat ptaków - mówił Samuel.
Obserwacje prowadzone są od początku lipca do końca października. Każdego dnia ornitolodzy liczą ptaki przemieszczające się na zachód, w kierunku zimowisk. Zebrane dane pozwalają później określić między innymi skład gatunkowy i liczebność migrujących ptaków.
"Ptaki wywołują we mnie silne emocje"
Dla osób zajmujących się ornitologią obserwowanie ptaków to jednak znacznie więcej niż samo zbieranie danych. Eliza Konarzewska, ornitolożka, podkreśla, że kontakt z przyrodą potrafi dostarczyć zarówno emocji, jak i wyciszenia.
-Ptaki wywołują we mnie silne emocje, dają bardzo dużo adrenaliny. Niektórym dają wyciszenie i spokój. Człowiek się cieszy, gdy pojawia się coś rzadkiego albo gdy zobaczy ptaka, na którego czeka - dodała.
Jak dodaje, obserwowanie przyrody jest również nieustanną nauką. Z czasem coraz łatwiej dostrzegać szczegóły, które wcześniej pozostawały niezauważone.
- Z coraz większej odległości dostrzegam konkretne cechy tych ptaków. To jest super, nie? Przyroda jest nie tylko po to, żeby ją chronić, ale też po to, żeby dawała nam coś przyjemnego - zaznaczyła.
Latarnia morska z widokiem na Mierzeję
Jednym z najbardziej charakterystycznych punktów Krynicy Morskiej jest latarnia morska, stojąca na najwyższym wzniesieniu miasta. Obecna wieża została odbudowana w latach 50. XX wieku w miejscu XIX-wiecznej latarni. Dziś można wejść na jej szczyt i zobaczyć Mierzeję Wiślaną z zupełnie innej perspektywy.
Choć współczesna nawigacja korzysta z zaawansowanych technologii, latarnie morskie wciąż pełnią swoją funkcję. Andrzej Marczyk, emerytowany latarnik morski, zwraca uwagę na ich znaczenie dla żeglarzy i marynarzy.
- To jeden z punktów nawigacyjnych. Mimo dzisiejszych telefonów komórkowych i tych wszystkich urządzeń jest to pozycja stała. Nie zmienia się, nie rusza i nikt jej nie wyłączy - dodał.
Latarnia jest rozpoznawalna zarówno w dzień, jak i w nocy – za dnia po kolorze i charakterystycznej sylwetce, a nocą po świetle. Pełni również funkcję radiolatarni, która pracuje niezależnie od pory dnia.
Krynica Morska pokazuje więc, że polskie wybrzeże można odkrywać na wiele sposobów. Jednego dnia wystarczy zejść na plażę, by poczuć siłę Bałtyku, chwilę później obserwować ptaki na trasie ich wielkiej wędrówki, a na koniec spojrzeć na Mierzeję z wysokości latarni. To miejsce, w którym morze, przyroda i historia spotykają się na niewielkim skrawku lądu.