- O czym jest książka "Spotkajmy się tam, w kosmosie"?
- Co oznacza tytuł książki "Spotkajmy się tam, w kosmosie"?
- Czy książka Anastazji Jakubiak jest pamiętnikiem?
- Co Magdalena Kuszewska powiedziała o książce Anastazji Jakubiak?
- Jak powstawała książka o Tomaszu Jakubiaku?
- Dlaczego Anastazja Jakubiak napisała tę książkę?
- Gdzie można kupić książkę "Spotkajmy się tam, w kosmosie"?
Anastazja Jakubiak napisała książkę
Podczas premiery Anastazja Jakubiak wyjaśniła znaczenie tytułu książki. Jak powiedziała, "kosmos" pojawił się w ostatnich słowach Tomasza Jakubiaka skierowanych do ich syna.
"Ten 'kosmos' powstał z tego, że Tomek powiedział mi przed odejściem, że Bąbelkowi mam powiedzieć, iż spotkają się 'tam, w kosmosie'. I to jest dla mnie ta symbolika - że kiedyś wszyscy się tam spotkamy, w tym kosmosie" - wytłumaczyła.
Autorka podkreślała, że jej książka nie jest ani pamiętnikiem, ani poradnikiem. Chciała pokazać codzienność choroby widzianą od środka - zarówno oczami bliskich, jak i osoby chorej.
Na pewno nie jest to ani pamiętnik, ani poradnik, tylko - myślę - pokazanie tej historii od środka: jak wygląda opieka nad chorą osobą, ale też refleksja osoby chorej. Przede wszystkim to opowieść o emocjonalnych wyzwaniach, które się z tym wiążą.- powiedziała.
Jak dodała, najważniejsze było dla niej opowiedzenie o emocjonalnych wyzwaniach, które towarzyszą rodzinie w takiej sytuacji.
"Chciałam oswoić ludzi z tym, że jakkolwiek trudno by nie było, zawsze warto widzieć to światło w tunelu" - zdradziła.
Anastazja Jakubiak zdradziła też, że pomysł na książkę pojawił się jeszcze za życia jej męża. Konsultowała go z Tomaszem Jakubiakiem, który uważał, że taka publikacja jest bardzo potrzebna osobom mierzącym się z podobnym doświadczeniem.
Pierwszy pomysł pojawił się półtora roku temu. Zaczęłam to konsultować jeszcze z Tomkiem, który wtedy był z nami. Powiedział, że ta książka musi powstać, ponieważ to niezwykle ważna pozycja - takiej bardzo nam brakowało podczas choroby. Chciał, by istniało coś, po co można sięgnąć, żeby zaznajomić się z tym, jak ten proces wygląda.- wyjaśniła.
Co na temat "Spotkajmy się tam, w kosmosie" powiedziała Magdalena Kuszewska
O pracy nad książką mówiła także redaktorka publikacji, Magdalena Kuszewska. Przyznała, że była to dla niej niezwykle emocjonalna współpraca.
"Mam poczucie, że dzięki Anastazji odważyłyśmy się poruszyć w tej książce tematy, o których właściwie bardzo mało się mówi. Przełamała wiele tabu - i bardzo dobrze się stało" - powiedziała.
Kuszewska podkreślała, że lektura i redagowanie tekstu wiązały się z ogromnym ładunkiem emocjonalnym.
"Było bardzo trudno - momentami. Momentami też było śmiesznie, bo trzeba było oswajać tę trudną sytuację i ja musiałam sobie z tym poradzić. A przede wszystkim - Anastazja" - powiedziała.
Redaktorka mówiła również o podziwie dla autorki.
"Ilość łez, które wylałam, była potężna. Miałam poczucie niesprawiedliwości, a jednocześnie tak bardzo podziwiam Anastazję – jej siłę, wolę walki, hart ducha i rodzaj pięknej delikatności" - zdradziła.
Sama Anastazja Jakubiak przyznała, że publikacja książki była dla niej formą terapii i ważnym symbolicznym krokiem.
"Bardzo się bałam tej uwagi ludzi, ich reakcji. Dla mnie napisanie tej książki i wielokrotne wracanie do każdego akapitu, analizowanie go, było ekstremalną terapią - bardzo potrzebną" - przyznała.
Książka "Spotkajmy się tam, w kosmosie" jest dostępna na stronie Fundacji "W Kosmosie" im. Tomka Jakubiaka. Część dochodu ze sprzedaży zostanie przeznaczona na działania fundacji.