"Wspaniałe horyzonty" - pierwsze wrażenia widzów po premierze

"Wspaniałe horyzonty" - pierwsze wrażenia widzów po premierze
"Wspaniałe horyzonty" - pierwsze wrażenia widzów po premierze
Premiera "Wspaniałych horyzontów" przyciągnęła do Teatru 6. Piętro wielu stałych bywalców i miłośników sceny, którzy od lat śledzą repertuar i premiery Michała Żebrowskiego. Atmosfera wydarzenia była wyjątkowa - elegancka, ale pełna wyczuwalnych emocji. Goście wychodzili ze spektaklu poruszeni, komentując zarówno treść historii, jak i grę aktorską.

Michał Żebrowski o premierze spektaklu "Wspaniałe horyzonty"

Michał Żebrowski podkreślił, że dla zespołu premiery są zawsze szczególnym momentem, swego rodzaju próbą generalną z publicznością.

"Opinie gości premiery to pierwszy ważny test. Premiera zawsze jest takim dzieckiem teatralnym. My lubimy opowiadać tak w Teatrze 6. Piętro, że śmiejemy się przez łzy. Świetny tekst, wydaje mi się, że koledzy grają znakomicie. Świetne tempo spektaklu" - powiedział.

W jego słowach słychać było dumę i satysfakcję, ale przede wszystkim ogromną wiarę w tytuł, który właśnie wszedł na afisz. Małgorzata Zajączkowska o wartościach i przesłaniu. W spektaklu dużą rolę odgrywa temat rodziny i relacji - i to właśnie akcentowała aktorka.

"To jest o rodzinie, o wartościach, o tym, czy warto być sobą, czy warto w każdym wieku zawalczyć o siebie. I wydaje mi się, że w tym tekście mogą się odnaleźć i ludzie młodsi, i ludzie starsi" - mówiła.

Widzowie o spektaklu "Wspaniałe horyzonty"

Dla Pauliny Chapko udział w spektaklu ma również wymiar osobisty.

"To jest dla mnie bardzo ważny moment, ponieważ dosyć długo miałam przerwę w karierze, w związku z tym, że zajmowałam się rodziną i wyszłam za mąż, macierzyństwo, te wszystkie sprawy, nie było mnie też w Polsce. I to jest taka pierwsza moja duża rzecz po powrocie i jest ona dla tego szczególnie ważna. To jest też o miłości, o relacjach, o kobiecości, o męskości, o rodzicielstwie, o relacjach między braćmi i też o takim może też poszukiwaniu siebie i swojej drogi w życiu" - mówiła.

Po premierze goście chętnie dzielili się swoimi wrażeniami. Wielu z nich było wyraźnie poruszonych przebiegiem historii, dynamiczną grą aktorską i emocjonalną konstrukcją sztuki.

Jedną z pierwszych osób, które podzieliły się opinią, była Zofia Zborowska-Wrona.

"Jestem zachwycona. Tata mi się niesamowicie podoba, ale no podobają mi się wszyscy. I jest tak nieoczywiste, cały czas coś się dzieje" - powiedziała.

Joanna Liszowska zwróciła uwagę na głębię i ponadczasowość poruszanych w spektaklu tematów.

"Pretekstem jest jedno wydarzenie, jedno zdanie tak naprawdę, ale też zaczynamy dowiadywać się, co nas buduje od dzieciństwa, to w czym żyjemy, w jaki sposób później rzutuje na nasze przyszłe życie, co my z tym robimy. No wydaje mi się, że to jest bardzo, bardzo ciekawy temat, który właściwie jest absolutnie ponadczasowy i dotyczy nas wszystkich" - wyznała.

Projektantka Gosia Baczyńska zwróciła uwagę na teatralną formę i balans między komedią a poważną tematyką.

"Sztuka bardzo zabawna, bo taka też konwencja jest właśnie tej sztuki, ale jednakże ona opowiada o bardzo poważnych problemach. Aktorzy są wspaniali, także bardzo fajnie" - wyjawiła.

"Wspaniałe horyzonty" - pierwsze wrażenia widzów po premierze
"Wspaniałe horyzonty" - pierwsze wrażenia widzów po premierze
Źródło: Co za Tydzień
podziel się:

Pozostałe wiadomości