Gwiazdy

Filip Chajzer spędzał czas z synem w miejscu, w którym doszło do wypadku

Gwiazdy

Autor:
Dominika
Kowalewska
Filip Chajzer

Choć sezon urlopowy powoli dobiega końca, gwiazdy wciąż korzystają z ostatnich chwil odpoczynku. Filip Chajzer zabrał syna na krótki zagraniczny urlop. Panowie udali się do Niemiec, gdzie odwiedzili fabrykę traktorów oraz park rozrywki. Prezenter odwiedził niemiecki Legoland w dniu, w którym doszło tam do katastrofy. "Jesteśmy cali i zdrowi. Doceniajcie każdą minutę życia" - napisał.

Filip Chajzer jest dziennikarzem, prezenterem i osobowością telewizyjną, od lat związaną z grupą TVN. Widzowie mogą oglądać go w roli prowadzącego w porannym paśmie "Dzień Dobry TVN". Już od wtorku 16 sierpnia program powraca i będzie emitowany codziennie na antenie stacji TVN.

Filip Chajzer zabrał syna do parku rozrywki

W czwartek 11 sierpnia Filip Chajzer poinformował swoich fanów, że zabrał syna do wyjątkowego miejsca. Prezenter udał się z dzieckiem na wycieczkę do Niemiec, co relacjonował za pośrednictwem mediów społecznościowych. Panowie odwiedzili fabrykę uwielbianych przez chłopca traktorów. Kolejnym punktem wycieczki okazał się park rozrywki Legoland, zlokalizowanym w Guenzburgu na południu Niemiec. Radość syna była tak urzekająca, że Filip Chajzer postanowił podzielić się nią w szczerym wpisie.

"Macie takie dni, które moglibyście powtarzać w nieskończoność? Piękne w swojej codzienności, kiedy akurat nie wydarzy się nic przykrego i można spokojnie iść spać, albo wyjątkowe, wręcz eventowe - ślub, awans, urodziny i takie tam podobne! Ten mój dzisiejszy jest dokładnie pośrodku. Niby środek sierpnia, środek Niemiec, Legoland. Atrakcja jakich wiele w zasięgu auta... a jednak, kiedy patrzę na niczym niezmąconą, szczerą i czystą radość mojego dziecka to nie mieści mi się w głowie, że może istnieć większe szczęście na świecie. Takich dni i takich wspomnień Państwu życzę. Doceniajcie każdą minutę" - napisał w czwartek Filip Chajzer.

Niedługo później w mediach pojawiła się informacja o katastrofie, do której doszło w niemieckim parku rozrywki. Fani z przerażeniem czekali na jakikolwiek znak od Filipa Chajzera. 4 godziny później prezenter opublikował kolejny wpis, w którym potwierdził, że jemu i synowi nic się nie stało.

"4 godziny temu pisałem, jak bardzo cieszy mnie życie, kiedy mogę sprawić radość mojemu kochanemu dziecku. Życie, które jest tak kruche i nieprzewidywalne. To był LEGOLAND. Ten sam, w którym doszło do katastrofy kolejki górskiej. Jesteśmy cali i zdrowi. Doceniajcie każdą minutę życia. O tym był właśnie poprzedni post pisany w beztroskiej atmosferze wesołego miasteczka. Jakie to wszystko przewrotne. Myślami z rannymi w tym wypadku" - czytamy.

Fani odetchnęli z ulgą. Pod postem pojawiły się liczne głosy ludzi, którzy drżeli o życie prezentera i jego syna od momentu, w którym usłyszeli pierwsze doniesienia dotyczące wypadku.

Filip Chajzer o synu i dzieciństwie
Filip Chajzer o synu i dzieciństwie Źródło: cozatydzien.tvn.pl

Wypadek w Legolandzie w Niemczech

W czwartek 11 sierpnia doszło do wypadku w niemieckim parku rozrywki Legoland. Z nieustalonych dotąd powodów jedna z kolejek górskich nagle wyhamowała, a po chwili uderzył w nią kolejny skład wagonów.

"Co najmniej 34 osoby zostały ranne, w tym dwie ciężko, w wypadku kolejki górskiej, do którego doszło w czwartek w parku rozrywki Legoland w Guenzburgu na południu Niemiec" - poinformował rzecznik prasowy tamtejszej policji.

Oczy całego świata skierowane są w stronę Ukrainy i nasze również. Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie TUTAJ.

Przeczytaj też:

Autor:Dominika Kowalewska

Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA

Pozostałe wiadomości