Tomasz Jakubiak nie był aktywny w sieci przez ostatnie dwa tygodnie. Teraz wrócił i w najnowszym nagraniu opowiedział, co się z nim działo w czasie nieobecności. Kucharz wyjawił również, jak sie dziś czuje. "Jest światełko w tunelu" - mówi przepełniony nadzieją.
Caly artykuł przeczytasz pod materiałem wideo:
- Tomasz Jakubiak zachorował na bardzo rzadki i ciężki nowotwór
- Kucharz poprosił o wsparcie i w tym celu założył zbiórkę na leczenie. Wpłacić cegiełkę możecie TUTAJ
- Tomasz Jakubiak zniknął z mediów społecznościowych. Wrócił po dwóch tygodniach. Jak się teraz czuje?
Tomasz Jakubiak choruje na rzadki nowotwór
Tomasz Jakubiak kilka tygodni temu podzielił się ze światem smutną informacją. Zachorował na rzadką odmianę nowotworu. O stanie swojego zdrowia opowiedział Dorocie Wellman. Wzruszający wywiad szybko obiegł cały kraj. Fani zjednoczyli się, by wesprzeć swojego ulubionego kucharza i dodać mu otuchy w walce z nierównym przeciwnikiem.
W szczerym wywiadzie Tomasz Jakubiak wyznał, dlaczego zdecydował się powiedzieć światu o stanie swojego zdrowia i przyznał, że początkowo nie chciał mówić o swojej chorobie, bo się jej wstydził.
"Bo czułem się, że oszukuję. Nie mówiłem o tym ze względu na rodzinę. Nie mówiłem o tym, bo było mi wstyd po prostu, jak dziecku się przyznać do tego, że jestem chory. No i stwierdziłem, że nie, po prostu muszę o tym powiedzieć".
Kucharz wyjawił też, że największym wsparciem jest jego ukochana:
"Anastazja jest fajterką. Myślę, że najgorzej to przechodzi ze wszystkich. Jakby nie było, jest osobą, z którą jestem cały czas i z którą kocham ponad życie. I tak samo jest w drugą stronę" - powiedział.
Tomasz Jakubiak wrócił po przerwie
Tomasz Jakubiak opublikował pierwszy wpis na Instagramie po prawie dwutygodniowej przerwie. Wyjawił, co było powodem absencji.
"Siemka głodomory! Dzisiaj troszkę lepszy nastrój mam, ale dwa tygodnie, jak zauważyliście, nie było mnie i się nigdzie nie pokazywałem. A to dlatego przez ponad dwa tygodnie nie wyszedłem ze szpitala, tylko przewożono mnie od jednego do drugiego szpitala. Z czego ostatni tydzień był chyba najtrudniejszy w moim szpitalnym życiu" - wyznał.
W dalszej części wyznał, że choć było trudno, dziś na szczęście czuje się lepiej.
"Nie pamiętam kompletnie nic, byłem na totalnej "nieświadomce", walczyłem z ciśnieniem, które spadało do 30 i nie byłem w stanie funkcjonować. Wypuszczono mnie teraz do domu. Mój stan trochę się poprawił. Pojawiło się też światełko w tunelu. Dało mi dużo energii wewnętrznej do dalszej walki, której nie zaprzestaję. Zaczęło się kolejne szukanie pomocy, dzwonienie po świecie, po różnych klinikach. Moja żona to robi od rana do nocy. Ja to robię w momentach, gdy mam jakąkolwiek świadomość. Uzupełniamy się" - powiedział Tomasz Jakubiak.
Na koniec zaznaczył, że zamierza walczyć do końca.
"W tej chorobie nie wolno się absolutnie poddać. Ona się nie poddaje, żeby mnie wykończyć, więc ja też nie mogę się poddać, żeby wykończyć ją".
Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim newsy rozrywkowe, kulturalne i show-biznesowe, ale znaczną częścią naszej codziennej pracy są także cykle i wywiady, które regularnie pojawiają się na stronie. Możecie nas znaleźć również na Instagramie, Facebooku i TikToku. Dziękujemy Wam za wspólnie spędzony czas.
- Hailey Bieber i Justin Bieber. Oto historia ich miłości. Droga do szczęścia była długa i kręta
- Kazik Staszewski pogrążony w żałobie. Pożegnał najbliższą mu osobę
- Weronika Rosati odpowiada na krytykę Polaków. "To śmieszne". Chodzi o jej córkę
Autor: Aleksandra Głowińska
Źródło zdjęcia głównego: instagram.com/tomasz_jakubiak