Zmagania ośmiu par, w tym uwielbianym przez widzów podróżniczym reality show, będzie można śledzić od września. Na uczestników czeka w Afryce pełen wyzwań wyścig, w którym każdego dnia testowane są granice własnych możliwości.
Michał Mikołajczyk w rozmowie z "Co za Tydzień" powiedział:
- Afryka jest wyzwaniem, zwłaszcza w tego typu programie, gdzie człowiek jest zawsze pod presją i ma szansę zmierzenia się ze sobą i z przeciwnościami losu - mówił.
Edyta Zając dodała:
- Nie tylko fizyczność, ale również głowa, często te momenty trudne, takie przezwyciężenie swoich słabości jest myślę bardzo ciężkie w tym programie do przejścia. Natomiast myślę, że jest to jedyna taka i niepowtarzalna przygoda, taka której nie da się zaplanować - mówiła.
Ewa Gawryluk dodała:
- Było pięknie. Ja jestem zachwycona naturą w Afryce. Nie spodziewałam się tego, że są takie piękne krajobrazy - mówiła.
Piotr Domaniecki powiedział:
- W odniesieniu rzeczywiście do takich pozytywów to na pewno tak. Ludzie bardzo mili, bardzo przyjaźni, zawsze otwarci. To, co też pamiętam, jeżeli chodzi o mój pobyt. No i niesamowita przyroda, bo to robi olbrzymie wrażenie. Mimo tego, że to było wszystko w pędzie, to widzieliśmy słonie, widzieliśmy zebry, żyrafy. No robi to kolosalne wrażenie - zaznaczył.
Wiktoria i Mateusz Gąsiewscy powiedzieli:
- Najważniejsze to, że mieliśmy cały czas siebie i mogliśmy na siebie liczyć. Mieliśmy takie stuprocentowe wsparcie. Nie mieliśmy kasy, nie mieliśmy jedzenia, ale uśmiechem się najadaliśmy. I mieliśmy siebie, tak to prawda. W najgorszych takich sytuacjach mówiliśmy sobie idziemy dalej i walczymy dalej - mówili.
Karolina Woźniak dodała:
- Tam też człowiek działał na takiej adrenalinie, że, mimo że byliśmy fizycznie totalnie zmęczeni po całym dniu wyzwań, pojedynków, to też ciężko było gasnąć. Więc ta adrenalina nas mocno trzymała. I nawet tutaj po powrocie do Polski też w nocy tak mamy kurczę no stanie gotowości byliśmy jeszcze przez jakiś czas. To nas trzymało bardzo długo też po zakończeniu programu - mówiła.
Paweł Markiewicz dodał:
- W trakcie tego programu przeżyliśmy naszą drugą rocznicę ślubu. To też taka wyjątkowość. Ja nie wiem, co się będzie działo przy trzeciej i czwartej. Też się tego chodzi, ale będzie ciekawie - powiedział.
Antonina Ugonoh i Izu dodali:
- Dla nas w dużej mierze była to zabawa i rywalizacja. Myśmy pojechali rywalizować, że nie pojechaliśmy zmierzyć się z własnym wnętrzem, dowiedzieć się czegoś o sobie. Jakby wiele wiedzieliśmy. Tak, my wiedzieliśmy, że damy radę. Wiele wiedzieliśmy przed samym sobą i wiedzieliśmy o swoich i słabościach i mocnych stronach wobec siebie. Więc my pojechaliśmy się, no nie bawiliśmy, cisnąć. My chcieliśmy tam cisnąć, żeby wygrać - mówili.
A kto wygra tę rywalizację i jak wyglądał wyścig? Premiera Afryka Express już w sobotę 6 września w TVN.