Córka Michała Wójcika o pasji, rodzeństwie i relacji z tatą. "Starał się być tyle, ile mógł"

Autor:
Aleksandra
Czajkowska
Jacy rodzice, takie dzieci? 8. Julia Wójcik
Jacy rodzice, takie dzieci? 8. Julia Wójcik
wideo 2/9

Jacy rodzice, takie dzieci?

Jacy rodzice, takie dzieci? 10. Zuzanna Gadowska
Jacy rodzice, takie dzieci? 10. Zuzanna Gadowska
wideo 2/9

#JACYRODZICETAKIEDZIECI? O Julii Wójcik w mediach zrobiło się głośno rok temu, kiedy ogłosiła na jednym z nagrań na TikToku, że jest córką słynnego artysty kabaretowego Michała Wójcika. Teraz w rozmowie z Aleksandrą Czajkowską opowiedziała o relacji ojcem, rodzeństwem, a także o swojej największej pasji.

Michał Wójcik jest znanym kabareciarzem. Komik zdobył największą popularność w kabarecie Ani Mru-Mru, którego od wielu lat jest członkiem. Julia Wójcik jest jego najstarszą pociechą. Dopiero niedawno zdecydowała się powiedzieć o tym głośno w mediach społecznościowych, co spotkało się z ogromnym zainteresowaniem dziennikarzy i internautów.

Julia Wójcik o relacji z ojcem. "Tego czasu się nie nadrobi"

Ostatnio Julia Wójcik gościła w cyklu Aleksandry Czajkowskiej "Jacy rodzice, takie dzieci?", w którym opowiedziała więcej o swojej relacji z tatą. Jaki mają kontakt?

- Uważam, że mamy świetny kontakt, w szczególności teraz. Stara się na ile może, praca go nie oszczędza, nie ma go w domu. Często jest w rozjazdach, pracuje, jak każdy — powiedziała.

Jakie mają cechy wspólne?

- Dziurę w brodzie, to na pewno mam po nim, a czy mamy jakieś podobieństwa? Na pewno w kwestii muzyki, tatuaży i na pewno coś z charakteru, trochę uparta jestem. Woda nas ciągnie. Pływałam zawodowo, niestety kontuzja kręgosłupa mnie wykluczyła, musiałam zrezygnować. Chciałam pływać zawodowo. W wieku 16 lat pierwszy raz stanęłam na podium na Mistrzostwach Polski, ale zdrowie całkowicie mnie znokautowało, musiałam powiedzieć "do widzenia". Tylko kiedy przyjeżdżam, całą rodziną idziemy na basen — powiedziała.

Julia Wójcik wychowywała się z dala od taty. Jak wyglądało jej dzieciństwo?

- Wychowywałam się bez ojca, mimo wszystko tata starał się być na tyle, ile mógł, przyjeżdżać, odwiedzać, spędzać ze mną czas, zapierać na zakupy, kino, kolacje itd., ale wiadomo, tego czasu się nie nadrobi. Większość czasu spędzałam z dziadkami, jego rodzicami, mama musiała też pracować, a ja odnalazłam wtedy pływanie, większość czasu spędzałam w wodzie. O 6 rano do wody, na 8 do szkoły, o 15 znowu do wody i dzień się kończył — wyznała.

Julia Wójcik o pasji do pływania. Kontuzja pokrzyżowała jej plany

Niestety, w miłości do pływania stanęła Julii na przeszkodzie kontuzja.

- To było dla mnie całe życie i kiedy teraz stoję po tej drugiej stronie i patrzę na zawodników, na kolejne pokolenia, to czasem łezka zakręci się w oku, ale najwidoczniej tak miało być. To ma mnie najwidoczniej czegoś nauczyć i gdzieś indziej ukierunkować. (...) Przeżywam, ale w środku — dodała.

Bardzo ważną osobą w życiu córki Michała Wójcika jest jej babcia, to ona wszczepiła w niej miłość do książek.

- Najważniejszą, poświęciła dla mnie kawał swojego życia, za co jej będę na zawsze wdzięczna. Mieszkam z nią, zajmuje się nimi, pomagam na tyle, ile mogę, dla mnie ona jest priorytetem. Najpierw babcia zaczęła mi czytać książeczki, później ja te książeczki zaczęłam czytać, a później z czasem ta literatura robiła się coraz bardziej poważna, aż w końcu miałam więcej czasu, bo nie trenuję i zaczął się mój bzik na tym punkcie — powiedziała w cyklu.

Julia Wójcik, jak możecie znaleźć w jej mediach społecznościowych, zajmuje się recenzowaniem książek.

- Jestem bookstagramerką, tak to się określa, prowadzę również na Instagramie i TikToku swój profil i tam przeważnie dzielimy się swoją opinią na temat danych książek, mamy współprace z wydawnictwami, promujemy dane pozycje, żeby również zachęcić ludzi do czytania. Kocham romanse i myślę, że nie tylko ja. Oczywiście uwielbiam fantasy, świat, który jest pełen magii, pełen czarów — mówiła.

Czy wszystkie książki, które recenzuje i poleca, udało się jej przeczytać?

- To jest taki nasz problem, bookstagramerów, że kupujemy nałogowo, później to leży, stosik rośnie, a później pojawia się pytanie, jak się za to zabrać? (śmiech). Wszystkich nie przeczytałam, które mam w domu, tam kilka leży, ale staram się tym zajmować na bieżąco — dodała.

Czy to właśnie tym chciałaby się zajmować w przyszłości?

- Z tego, co wiem tak, natomiast, czy kiedyś to będzie moją pracą? Czas pokaże, ponieważ na razie na głowie mam magisterkę. Studiuję Turystykę i chciałam mieć pracę, w której będę mogła podróżować, stewardessa, lub biuro podróży. Zobaczymy, czas pokaże — dodała.

Julia Wójcik o popularności i rodzeństwie

Kiedy Julia Wójcik opublikowała na TikToku nagranie, na którym powiedziała, czyją jest córką, w mediach pojawiło się wiele artykułów na ten temat. Spodziewała się takiego zainteresowania?

- Absolutnie nie, to było w lutym, pamiętam, że byłam przerażona. Zaczęłam płakać, że narobiłam tacie kłopotów, ale on zadzwonił do mnie i pytał, co napisali. On bardziej się martwił o mnie i czy mnie nie skrzywdzili, jego to w zasadzie nie obchodziło. Wtedy był duży odzew, na ten komentarz odpowiedziałam w ramach żartu — wyjaśniła.

W szkole jej rówieśnicy wiedzieli o znanym tacie?

- Ja o tym nie mówiłam, nie czułam takiej potrzeby. Tato pojawiał się na zakończeniach roku szkolnego, czy jakichś imprezach, na studniówce mojej był. Pamiętam, że jeden z kolegów był zaskoczony, że to mój tata i chciał od niego autograf — powiedziała Julia.

Córka Michała Wójcika jest najstarsza z całego rodzeństwa. Tworzą jeden wielki patchwork. Jaki mają ze sobą kontakt?

- Jestem najstarsza, staram się mieć z nimi dobry kontakt mimo wszystko, bo każdy jest gdzieś indziej. Julian, który jest moim przyszywanym bratem od strony narzeczonej taty mieszka aktualnie w Bydgoszczy, bo tam się uczy, Kuba jest we Wrocławiu, Wiktor od strony mamy jest w Wielkiej Brytanii. Myślę, że jestem dobrą siostrą, kiedy przyjeżdżam do taty, to bawimy się, rozmawiamy, dzwonimy do siebie, więc uważam, że jest w porządku — dodała.

Czy mimo różnego miejsca zamieszkania udaje się im spotykać?

- Tak, to jest zasługa przede wszystkim taty i jego narzeczonej, dlatego, że ja sama bym nie wpadła na taki pomysł, ale tata starał się organizować raz-dwa razy do roku, a szczególnie w lecie. Wynajmuje busa i zgarnia nas wszystkich. 10 osób nas jest łącznie i jedziemy w obrane miejsce. To jest cudowny czas — powiedziała Julia Wójcik.

"Jacy rodzice, takie dzieci?" to autorski cykl rozmów wideo na cozatydzien.tvn.pl prowadzony przez Aleksandrę Czajkowską. W rozmowach biorą udział dzieci gwiazd, które dorastały w blasku fleszy. Sprawdzamy, czy dzieci zawsze idą w ślady swoich rodziców, czy jednak obierają własny kierunek.

Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale nadal trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie tutaj.

Autor:Aleksandra Czajkowska

Źródło zdjęcia głównego: archiwum prywatne

Pozostałe wiadomości