Matka Eweliny Ślotały przekazała nowe informacje o córce. "Miała wrażenie, że śledzi ją jakiś samochód"

Ewelina Ślotała
Ewelina Ślotała
Źródło: Pixabay/Instagram@ewelinaslotala

Ewelina Ślotała zmarła w wieku 35 lat. Śmierć polskiej pisarki wstrząsnęła światem show-biznesu. Jakub Rzeźniczak pożegnał byłą partnerkę. Fani autorki książek nie mogą uwierzyć, że kobieta nie żyje. Milczenie na temat choroby Eweliny Ślotały przerwała jej matka. W nowym wywiadzie ujawniła kolejne informacje na temat stanu córki.

Z artykułu dowiesz się:
  • Kim była Ewelina Ślotała?
  • Jaka jest przyczyna śmierci Eweliny Ślotały?
  • Czy Ewelina Ślotała chorowała na depresję?
  • Jaką relację Ewelina Ślotała miała ze swoją matką?

Nie żyje Ewelina Ślotała. Przyczyna śmierci

Ewelina Ślotała była autorką książek: "Żony Konstancina", "Kochanki Konstancina", "Rozwódki Konstancina", "Matki Konstancina". 17 grudnia 2024 wydawnictwo Prószyński i S-ka poinformowało o śmierci pisarki, która osierociła syna. Ewelina Ślotała była rozwiedziona. W przeszłości spotykała się z Jakubem Rzeźniczakiem.

Zobacz: Jakub Rzeźniczak pożegnał byłą partnerkę. Ewelina Ślotała zmarła w wieku 35 lat

Matka Eweliny Ślotały w rozmowach z mediami ujawniła przyczynę śmierci córki.

"Dostała krwotoku wewnętrznego i to była przyczyna śmierci. Jej serce nie dało rady i stanęło. Był krwotok, przyjechało pogotowie — ona leżała z wewnętrznym krwotokiem. Gdy przyjechało pogotowie, to nie dawała żadnych znaków życia. W szpitalu została podpięta pod wszystkie maszyny. One pracowały, ale serce było bardzo uszkodzone przez krwotok" - ujawniła w rozmowie z Pudelkiem.

Matka Eweliny Ślotały zdradziła też, że jej córka chorowała na depresję. O tym w dalszej części artykułu.

Matka Eweliny Ślotały twierdzi, że córka zmagała się z depresją

Matka Eweliny Ślotały udzieliła nowego wywiadu. W rozmowie z "Faktem" wspomniała, że często widywała się z córką i miały bliską relację. Kobieta wyjawiła też, że pisarka zmagała się z depresją.

"Ewelinka od dawna cierpiała na depresję, nie wychodziła z domu bez leków, bo miała stany lękowe. Brała mnóstwo lekarstw uspakajających i psychotropów. Uważałam, że za dużo tego łyka. Dwa miesiące temu powiedziałam jej o tym i nawet trochę się posprzeczałyśmy, jak to matka z córką. Ewelinka mi mówiła i tłumaczyła, że sobie nie radzi, że boi się i dostaje telefony z pogróżkami. W pewnym momencie miała wrażenie, że śledzi ją jakiś samochód" — mówi pani Wanda.

Kobieta dodała, że po napisaniu książek o Konstancinie stan zdrowia jej córki się pogorszył.

"Wtedy jej lęki się nasiliły. Mówiła mi, że Konstancin każe jej przestać pisać te brednie. Straciła wszystkie koleżanki, odwróciły się od niej. Były bardzo niezadowolone, że je opisywała. Ja przecież przez jakiś czas mieszkałam z nią w domu w Konstancinie i na własne oczy widziałam, jaka tam patologia się dzieje. Córka pisała prawdę, a niestety prawda boli i w oczy kole" — dodała matka pisarki.

Poprosiłam ją, by poszła na terapię od uzależnień, bo ona strasznie dużo tych leków brała. Ewelinka ją rozpoczęła i wszystko się wyciszyło. Spędzała dużo czasu w mieszkaniu, choć częściej bywała w moim, bo mówiła, że u siebie się boi, bo jest chyba podsłuchiwana. Zaczęła przygotowywać piątą książkę o mężczyznach z Konstancina. Wydawało się, że będzie dobrze. Ja ją nawet bardzo prosiłam, by jej nie pisała, bo będzie miała kolejne problemy. Wykrzyczała mi, że nie da się zastraszyć, że ludzie muszą poznać prawdę
- czytamy w "Fakcie".

Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim newsy rozrywkowe, kulturalne i show-biznesowe, ale znaczną częścią naszej codziennej pracy są także cykle i wywiady, które regularnie pojawiają się na stronie. Możecie nas znaleźć również na InstagramieFacebooku i TikToku. Dziękujemy Wam za wspólnie spędzony czas.

podziel się:

Pozostałe wiadomości