Pogrzeb wnuka Roberta De Niro. Rodzina nie może pozbierać się po śmierci Leandro

Robert De Niro
Pogrzeb wnuka Roberta De Niro. Rodzina nie może pozbierać się po śmierci Leandro
Źródło zdj. gł.: Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Śmierć Leandro De Niro Rodrigueza była wstrząsem dla rodziny Roberta De Niro. Choć 19-latek był synem przybranej córki gwiazdora, ten traktuje ją niczym własną. Podobnie odnosił się do wnuka, który zmarł na początku lipca. Jak donoszą zagraniczne media, właśnie odbył się pogrzeb mężczyzny, w którym wzięli udział jego najbliżsi.

Początek lipca okazał się tragicznym czasem dla rodziny Roberta De Niro. Wówczas media obiegła informacja o nagłej śmierci wnuka aktora. Przybrana córka aktora Drena przekazała, że straciła 19-letniego syna Leandro De Niro Rodrigueza. Mężczyzna zmarł niespodziewanie i wciąż nie wiadomo, co było oficjalną przyczyną jego śmierci.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.

26102022_MONTAZOWKA_ZMARLI2022_ZAGRANICZNE
Zagraniczne osobistości i artyści którzy odeszli w 2022 roku

Rodzina pożegnała zmarłego Leandro De Niro Rodrigueza

Zagraniczne media donoszą, że 8 lipca odbył się pogrzeb Leandro De Niro Rodrigueza. W niewielkiej uroczystości wzięli udział bliscy zmarłego, w tym aktor Robert De Niro. Gwiazdor w trakcie ceremonii wspierał przybraną córkę. Gdy trumna z ciałem składana była w grobie, służył Debrze De Niro ramieniem. Wszyscy zebrani pogrążeni byli w smutku.

Jak podaje "New York Post", aktora mieli eskortować ochroniarze, a w osobnym samochodzie znajdowali się rodzice zmarłego 19-latka. Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez media Leandro De Niro Rodriguez spoczął na cmentarzu w Valhalla w stanie Nowy Jork, w rodzinnym grobowcu, gdzie niegdyś pochowano ojca Roberta De Niro.

Co więcej, w mediach pojawił się fragment rozmowy, która miała wywiązać się pomiędzy żałobnikami. Jeden miał wypytywać o samopoczucie bliskich zmarłego, jednak po chwili sam się zreflektował, stwierdzając:

"Właściwie nie wiem, dlaczego ciągle o to wszystkich pytam – nikt nie radzi sobie dobrze"

Drena De Niro, mama 19-latka, nie potrafi pogodzić się z nagłą stratą syna. Wciąż jest aktywna w mediach społecznościowych, za pośrednictwem których publikuje materiały z dzieciństwa Leandro i fotografie stanowiące pamiątkę wspólnie spędzonych chwil.

Podano nieoficjalną przyczynę śmierci wnuka Roberta De Niro

Drena De Niro od kilku dni jest bardzo aktywna w sieci. W jednym z wpisów podziękowała internautom za ogrom wsparcia, który otrzymała po poinformowaniu o śmierci syna.

"Nic z tego nie jest słuszne ani sprawiedliwe, a moje serce boli w sposób, o którym nigdy nie wiedziałam, że to możliwe [...] Ten sam mężczyzna, który odebrał nas ze szpitala, jak się urodziłeś, zawiózł nas do domu pogrzebowego, gdzie dotknęłam i trzymałam cię ostatni raz. Byłeś dobrocią akceptacją i miłością i nie mogę uwierzyć, że to wszystko jest prawdziwe" - napisała wówczas.

Wzruszające wpisy zrozpaczonej mamy łamią serca internautów. Ci nie mogą uwierzyć w śmierć młodego mężczyzny, toteż z zainteresowaniem śledzą wszelkie informacje dotyczące przyczyn jego odejścia. W rozmowie z "The Mirror" Drena De Niro uchyliła rąbka tajemnicy i zdradziła, co jej zdaniem, mogło przyczynić się do zgonu jej ukochanego syna.

"Ktoś sprzedał mu pigułki z fentanylem, o których wiedział, że są z domieszkami, a mimo to mu je sprzedał. Więc dla tych wszystkich ludzi, którzy wciąż sprzedają i kupują to g**no, mój syn odszedł na zawsze" - powiedziała.

Badania toksykologiczne jak na razie nie potwierdziły słów kobiety. Policja pracuje nad ustaleniem oficjalnej przyczyny zgonu 19-latka.

Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie TUTAJ.

Przeczytaj też:

Autorka/Autor: Dominika Kowalewska
Czytaj więcej: