Małgorzata Kożuchowska w młodości została napadnięta przez dwóch mężczyzn. Wstrząsające wyznanie

Małgorzata Kożuchowska
Małgorzata Kożuchowska
Źródło: MWMEDIA
Brutalny gwałt i śmierć 25-letniej Lisy wstrząsnęły ostatnio opinią publiczną. Dziewczyna została napadnięta w centrum Warszawy, nikt nie zareagował. Zdarzenie to poruszyło również gwiazdy. Aktorka Małgorzata Kożuchowska postanowiła podzielić się własną historią. W młodości została napadnięta.

25 lutego nad ranem doszło do dramatycznego incydentu na ulicy Żurawiej w samym centrum Warszawy. Około godziny 5.00 mężczyzna zaatakował i brutalnie zgwałcił 25-letnią Lisę. Sprawca, zasłaniając twarz kominiarką, zaskoczył ofiarę od tyłu, grożąc jej nożem przyłożonym do szyi. Napastnik zmusił kobietę do wejścia do jednej z sąsiednich bram, dusząc ją i uniemożliwiając wołanie o pomoc. Ofiara została zostawiona naga i nieprzytomna na schodach. Została odnaleziona przez dozorcę budynku, który natychmiast zawiadomił policję o zdarzeniu. Policjanci, którzy szybko zjawili się na miejscu przestępstwa, wezwali pogotowie ratunkowe, udzielając jednocześnie Białorusince pierwszej pomocy. Niestety ofiara zmarła.

Resztę artykułu przeczytasz pod materiałem wideo:

Kampania społeczna Itaki dotycząca poszukiwania osób zaginionych

STENKA_PROMO_30_FINAL_v2
Spot kampanii społecznej Playera i fundacji ITAKA z Danutą Stenką
Spot kampanii społecznej Playera i fundacji ITAKA z Danutą Stenką
Spot kampanii społecznej Playera i fundacji ITAKA z Piotrem Głowackim
Spot kampanii społecznej Playera i fundacji ITAKA z Piotrem Głowackim
Spot kampanii społecznej Playera i fundacji ITAKA z Justyną Wasilewską
Spot kampanii społecznej Playera i fundacji ITAKA z Justyną Wasilewską
Danuta Stenka wzięła udział w akcji Itaki i zaangażowała się w poszukiwania osób zaginionych
Danuta Stenka wzięła udział w akcji Itaki i zaangażowała się w poszukiwania osób zaginionych

Małgorzata Kożuchowska została napadnięta

Małgorzata Kożuchowska na Instagramie opowiedziała o traumie, jaką przeżyła lata temu, kiedy była jeszcze studentką. W drodze powrotnej z uczelni do domu została zaatakowana przez dwóch mężczyzn, którzy próbowali ją wciągnąć do samochodu. Aktorka opisała chwilę, w której stała się ofiarą napadu.

"Lata temu. Byłam jeszcze wtedy studentką. W drodze powrotnej z uczelni do domu zostałam napadnięta przez dwóch mężczyzn, którzy próbowali wciągnąć mnie do samochodu. Broniłam się. Nie mogłam krzyczeć, bo zasłonili mi usta. Po chwili szamotaniny puścili mnie i uciekli…" - wyznała aktorka.

Małgorzata Kożuchowska podkreśliła, że sytuacja zakończyła się szczęśliwie dzięki interwencji przypadkowego świadka. Samochód wjechał w uliczkę, co wystraszyło napastników.

"Zatrzymał się przy mnie i odwiózł bezpiecznie do domu. To, że pojawił się w tym momencie, w tym miejscu, uratowało mi życie" - dodała.

Traumatyczne przeżycie pozostawiło ślad w psychice aktorki, czego dowodem były powracające koszmary, w których znowu znajdowała się w sytuacji zagrożenia.

"Jeszcze wiele lat później prześladował mnie sen, w którym grozi mi niebezpieczeństwo i wiem, że muszę krzyczeć; próbuję, ale nie mogę wydobyć głosu. Czasem się udawało i budziłam się z krzykiem. On był wyzwalający. Był ratunkiem" -zakończyła swoje poruszające wspomnienie.

Małgorzata Kożuchowska apeluje po śmierci 25-letniej Lisy

Śmierć 25-letniej Lisy skłoniła Małgorzatę Kożuchowską do publicznego apelu. Aktorka zainspirowana osobistym doświadczeniem i wstrząsającą historią dziewczyny, wezwała do zdecydowanej reakcji społeczeństwa na wszelkie formy przemocy.

"Minęło tyle lat i wciąż wokół nas jest przemoc, gwałt, napaści. Musimy reagować! Nawet jeśli sytuacja jest niejednoznaczna, ale intuicja podpowiada, że coś tu jest nie tak. Lepiej się pomylić i przeprosić niż żałować do końca życia, że nie zareagowaliśmy. Strach paraliżuje, pozbawia ofiary głosu! Bądźmy ich głosem! Reagujmy. Ja tym, którzy lata temu nie zostawili mnie na pustej ciemnej ulicy, zawdzięczam życie. Dziękuję!" - zaapelowała aktorka.

W środę w Warszawie odbył się cichy marsz przeciwko przemocy. Mieszkańcy stolicy zebrali się przy bramie, w której doszło do tragedii, w geście solidarności. Kategorycznie potępili też zbrodnię i wezwali do reakcji na takie wydarzenia.

"Tragedia Lizy działa się w ciszy. Nie otrzymała pomocy, bo nie krzyczała. Wiele osób w trakcie gwałtu nie krzyczy – w wyniku dysocjacji, wyparcia czy nieprzytomności. Milczenie nie oznacza zgody. Może być krzykiem o pomoc" - powiedzieli organizatorzy.

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie tragedii, a zatrzymany ws. brutalnego gwałtu 23-letni Dorian S. usłyszał zarzuty rozboju, przestępstwa na tle seksualnym oraz usiłowania zabójstwa. Więcej informacji podane zostanie po przeprowadzeniu sekcji zwłok ofiary.

Małgorzata Kożuchowska
Małgorzata Kożuchowska
Źródło: MWMEDIA

Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim newsy rozrywkowe, kulturalne i show-biznesowe, ale znaczną częścią naszej codziennej pracy są także cykle i wywiady, które regularnie pojawiają się na stronie. Możecie nas znaleźć również na Instagramie, Facebooku i TikToku. Dziękujemy Wam za wspólnie spędzony czas. 

Czytaj też:

Autor: Kamila Jamrożek

Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA

podziel się:

Pozostałe wiadomości