Programy

Grzegorz z "HP" zdradził, czy nadal jest z Magdą. Zaskakująca historia

Programy

Autor:
Dominika
Kowalewska
Reporter:
Dagmara Olszewska
Źródło:
cozatydzien.tvn.pl
"Hotel Paradise", Grzegorz Głuszcz, Magdalena Gałda

Za nami finał 6. edycji "Hotelu Paradise". W ostatnim odcinku znalazły się dwie najmocniejsze pary: Monika i Mikołaj oraz Magda i Grzegorz. Choć początkowo ci drudzy wydawali się nierozłączni, po powrocie nic nie było takie samo. Grzegorz Głuszcz w rozmowie z Dagmarą Olszewską z cozatydzien.tvn.pl opowiada o tym, jak czuł się przed finałem. Tylko nam zdradza, jak potoczyły się jego dalsze losy i jak Magda zachowywała się po powrocie do Polski.

Grzegorz Głuszcz był jednym z najbardziej kolorowych uczestników 6. sezonu "Hotelu Paradise". Był jednym z pierwszych śmiałków, którzy zamieszkali w panamskim raju. Z miejsca obwołał się samozwańczym królem "Hotelu" i rozpoczął skomplikowaną grę w intrygi, która ostatecznie odbiła mu się czkawką. Z biegiem czasu Grzegorz całkowicie zmienił taktykę i postanowił stronić od zbędnych rozgrywek. Decyzję tę przypieczętowało wejście Magdaleny Gałdy, która wpadła uczestnikowi w oko. Od tego momentu skupił się na budowaniu relacji, która ku zaskoczeniu widzów rozwijała się w zadziwiająco szybkim tempie.

Wydawało się, że Grzegorz i Magda są na prostej drodze do finału. Jednak współmieszkańcy "Hotelu Paradise" postanowili rozdzielić mocną parę i zdecydowali o eliminacji uczestniczki. To początkowo załamało Grzegorza, który, choć wstępnie deklarował, że w pierwszej nadarzającej się okazji dołączy do ukochanej, postanowił za wszelką cenę utrzymać się w raju. Ostatecznie jednak odpadł, ale jak wiemy, w "Hotelu Paradise" do niczego nie można się przyzwyczajać!

Dalsza część artykułu po wideo.

"Hotel Paradise". Grzegorz Głuszcz o finale i relacji z Magdą Gałdą
"Hotel Paradise". Grzegorz Głuszcz o finale i relacji z Magdą Gałdą Źródło: cozatydzien.tvn.pl

"Hotel Paradise". Grzegorz szczerze o sytuacji przed finałem. Chciał rzucić kulą?

Ostatnie dni w "Hotelu Paradise" to czas, w którym byli uczestnicy powracają do programu. Toteż pewnego wieczoru w panamskim raju zameldował się Grzegorz, a niedługo później - Magda. Widzowie od razu zauważyli, że kobieta zachowywała się inaczej, niż wcześniej. Zdystansowała się do partnera, co nie umknęło uwadze Grzegorza. Para dotarła do finału, ale uczestnik miał wątpliwości co do wierności Magdy. W rozmowie z Dagmarą Olszewską wyznaje, że do ostatnich chwil zastanawiał się, co ma zrobić, gdy dane im będzie stanąć na Ścieżce Lojalności.

- Na tamtą chwilę Magda była jedyną osobą i nawet nie myślałem o nikim więcej. Natomiast do samego momentu będąc w finale miałem bardzo rozbitą głowę i totalnie nie wiedziałem, co robić przy samej sytuacji finałowej - przyznaje.

Grzegorz nie ukrywa, że po powrocie Magdy do "Hotelu Paradise" nic nie było takie, jak wcześniej.

- Sytuacja wyglądała tak, że po powrocie Magdy ona się stała strasznie niezrozumiała dla mnie. Zarówno Magda, jak i ta cała sytuacja, która miała miejsce. Magda zaczęła mnie coraz bardziej odpychać. Zauważyłem, że coraz większe zainteresowanie Magdy budził Dawid i po prostu nie wiedziałem, czy jestem jej pewny. Nie chciałem rzucać kulą, ale im bliżej był finał, tym coraz bardziej mnie to zastanawiało i coraz więcej miałem myśli na "tak", niż na "nie" - mówi Grzegorz.

Grzegorz podkreśla, że stracił zaufanie do Magdy. Wahał się i nie wiedział, czy gdy staną na Ścieżce Lojalności, partnerka postanowi rzucić kulą, wybierając tym samym pieniądze. Czy sam wówczas zdecydowałby się na rzut? A jeśli tak, jaka kwota by go zainteresowała?

- Do tej pory nie wiem, co bym zrobił [...]. To bardzo ciężkie pytanie. Jeśli miałbym rzucać strategicznie, to pewnie gdzieś na 80-90 tys. złotych. Ale nie wiem, czy ja miałbym na tyle godności, żeby to zrobić - przyznaje.

Jak się okazuje, Magda w rozmowie z dziewczynami zdradziła, że prawdopodobnie rzuciłaby kulą, o czym Grzegorz się dowiedział. Jak do tego doszło? Dowiecie się, oglądając cały wywiad na cozatydzien.tvn.pl!

"Hotel Paradise". Grzegorz i Magda są razem?

Po niezwykłej przygodzie w "Hotelu Paradise" przyszedł czas na powrót do rzeczywistości. Czy relacja, którą Grzegorz budował z Magdą w programie, przetrwała po wylądowaniu w Polsce?

- Niestety nie wróciliśmy jako para. Bardzo tego żałuję. Bardzo dużym uczuciem darzyłem Magdę. Niestety tak wyszło, że po całej sytuacji finałowej, jak mieliśmy imprezę, Magda totalnie się ode mnie odseparowała. Każdy był w szoku - my, jako najsilniej emocjonalnie związana para, od razu po programie nic, koniec - przyznaje Grzegorz.

Uczestnik zdradza, że podczas powrotu postanowił pomóc Magdzie i zabrał część jej rzeczy do swojej walizki. Do ich odebrania jednak nie doszło.

- Minęło sporo czasu, Magda tego nie odebrała. W końcu okazało się, że jest w Holandii. Gdy wracała, napisała do mnie z taką refleksją, że chciałaby się spotkać [...]. Wracała z tej Holandii z jakimś facetem, to wiem na pewno - mówi.

Grzegorz przyznaje, że jest na tyle kulturalny, że gdy rezerwował stolik w restauracji, uwzględnił również tajemniczego towarzysza.

- Magda mnie wystawiła. Nie przyszła. Powiedziała: "Słuchaj, zjedz sobie sam obiad, a potem przynieś mi rzeczy". A ja na to: "Słucham?! To ty się umówiłaś, bo chciałaś mi postawić obiad, żeby spędzić czas, a potem ty do mnie mówisz, że zjedz sobie sam i przywieź mi rzeczy". Czy ja mam debil na czole napisane? No nie - dodaje.

Grzegorz nie ukrywa, że od tego momentu kontakt się urwał. Relacja ponownie się odrodziła, gdy spotkał Magdę podczas jednej z imprez. Okazywali sobie uczucia, ale Grzegorz nie chce ferować wyroków. Czy tych dwojga połączy jeszcze coś więcej? Czas pokaże.

- Magda jest bardzo fajną dziewczyną, bardzo atrakcyjną, ale wydaje mi się, że jeszcze troszeczkę niedojrzałą emocjonalnie. Natomiast w moim serduszku skradła swoje miejsce i mam do niej bardzo duży sentyment - stwierdza.

Oczy całego świata skierowane są w stronę Ukrainy i nasze również. Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie TUTAJ.

Przeczytaj też:

Autor:Dominika Kowalewska

Reporter: Dagmara Olszewska

Źródło: cozatydzien.tvn.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN

Pozostałe wiadomości