Sylwia Bomba w zeszłym roku ogłosiła rozstanie z partnerem i ojcem jej córeczki Antoniny. Gwiazda "Gogglebox. Przed telewizorem" musiała pogodzić się z rozpadem swojej wymarzonej rodziny. Jak się okazało, próbowała szukać drugiej połówki na Tinderze. Niestety randka okazała się niewypałem. Co się stało?
Sylwia Bomba przyznała, że sama podjęła decyzję o rozstaniu z partnerem. Spakowała walizki i opuściła z córką mieszkanie. Wyznała to w rozmowie z Oskarem Netkowskim dla dziendobry.tvn.pl. Dodała, że nie chciałaby więcej komentować rozstania, bo chce chronić swoje dziecko przed tym, co może przeczytać o swoich rodzicach w Internecie. Sylwia Bomba przyznała jednak, że odczuła porażkę.
Sylwia Bomba układa sobie życie po rozstaniu z ojcem jej dziecka
Gwiazda "Gogglebox. Przed telewizorem" poznała swojego byłego partnera w codziennych, ale niezwykłych zarazem okolicznościach.
"Jacek to mężczyzna, który kilka lat temu zaczepił mnie w supermarkecie i zaproponował kawę. Oczywiście na początku się nie zgodziłam! Wzięłam od niego numer telefonu i zobaczcie, jak ta 'kawka' się potoczyła" - pisała na Instagramie, dzieląc się swoim szczęściem.
Po zakończeniu nieudanego związku miała poczucie, że odniosła osobistą porażkę.
"Miałam uczucie porażki, że mi się to nie udało [...] To rozstanie silnie wpłynęło na mój rozwój. Stałam się silną kobietą, zawsze byłam, ale teraz jestem bardzo silna" - powiedziała w rozmowie z Oskarem Netkowskim.
Z kolei w wywiadzie dla "Party" gwiazda podkreślała, że chce utrzymywać z byłym partnerem poprawne relacje. Pragnęła zacząć nowy etap w swoim życiu. "Wierzę, że jeszcze będę szczęśliwa" - wyznała.
Sprawdźcie, jakie rozczarowanie spotkało Sylwię Bombę na randce z Tindera.
Nieudana randka Sylwii Bomby. Jak zachował się mężczyzna z Tindera?
Sylwia Bomba skusiła się na randkę z popularnej randkowej aplikacji. Według relacji "Plotka" spotkanie z poznanym tam mężczyzną nie uszczęśliwiło gwiazdy TTV. Do pierwszego spotkania doszło w restauracji, a kiedy trzeba było uregulować rachunek, towarzysz celebrytki wyszedł do toalety. Sylwia Bomba nie kryła rozczarowania postawą mężczyzny.
"Tak, zapłaciłam za kolację, dla mnie to nie był problem. Dla randkowicza chyba tak. Cenię sobie niezależność. Właśnie w takich zachowaniach uwidacznia się 'prawdziwe ja' mężczyzny. Warto czytać takie znaki" - zwierzyła się w rozmowie z "Plotkiem".
Sylwia Bomba wróciła do domu zniechęcona randką i od razu usunęła aplikację z telefonu. Powiedziała, na co zwraca uwagę w relacjach z mężczyznami. Podpowiedziała, przed czym warto się uchronić.
"Jeśli mężczyzna nie zapłaci za kawę, to raczej nie spodziewajcie się dziewczyny bukietów z poczty kwiatowej. Detale są bardzo ważne. Właśnie takie szczegóły mówią najwięcej o człowieku. To, jak podchodzi do innych osób, jak traktuje kelnera w restauracji lub starszą panią na chodniku. Jeśli ktoś przychodzi w niewyprasowanej koszuli na randkę w restauracji, a ty jesteś pedantyczna, to raczej nie wróżę wam długiego i szczęśliwego związku. Jedno jest pewne. Dostajemy tyle szacunku, ile sami sobie dajemy. A ja jestem nauczona tego, aby szanować siebie i innych" - dodała w wywiadzie.
Oczy całego świata skierowane są w stronę Ukrainy i nasze również. Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie TUTAJ.
- Paulina Młynarska o rozwodzie Katarzyny Cichopek. "Trzymaj się dziewczyno"
- Tatiana Okupnik pojawi się w "Mask Singer". Jaką odegra rolę?
- Anna Lewandowska tańczy z Rafałem Maserakiem. "Co myślicie o takim duecie"?
Autor: Kalina Szymankiewicz
Źródło: "Plotek"
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA