Piotr Adamczyk to nie tylko popularny aktor, ale także biznesmen. Właściciel warszawskiej restauracji "Stary Dom" opowiedział o trudach prowadzenia biznesu w czasach rosnącej inflacji. W najnowszym wywiadzie artysta poruszył kwestie związane z podnoszeniem cen w restauracji.
Piotr Adamczyk udzielił wywiadu serwisowi viva.pl. Rozmowa dotyczyła głównie promocji najnowszego filmu z jego udziałem - "Miłość po angielsku". Aktor zboczył jednak z tematu i odpowiedział na pytanie dotyczące jego biznesu. Wyznał, że nie jest łatwo prowadzić restaurację, kiedy rachunki ciągle idą w górę przez inflację.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
"Stary Dom" – restauracja Piotra Adamczyka w Warszawie
Restauracja "Stary Dom", która należy do aktora Piotra Adamczyka, znajduje się w Warszawie. Założona w 2009 roku knajpa, jest jednym z niewielu miejsc prowadzonych przez znaną osobę, które cieszą się wieloma sukcesami i doskonałą reputacją. Historia tego miejsca sięga lat 50. ubiegłego wieku, kiedy to było ulubionym miejscem spotkań dżokejów i miłośników wyścigów konnych z okolic Służewca. Wnętrze restauracji nawiązuje swoim klimatem do starej Warszawy oraz klasycznych miejskich lokali.
Szef kuchni, Łukasz Federowicz, tworzy potrawy oparte na tradycyjnych recepturach i serwuje je bezpośrednio przy gościach. W menu restauracji "Stary Dom" znajdziemy tradycyjne polskie potrawy takie jak domowy chleb ze smalcem i kiszonymi ogórkami, śledzie, tatar z dojrzewającej wołowiny, galaretka z wieprzowych nóg, bigos myśliwski, kotlety mielone, sztuka mięs z chrzanowym sosem, kotlet schabowy czy golonka.
"Teraz będę nieskromny, ale to, że tak wiele osób ze świata publicznego ciągnie do gastronomii, jest związane z tym, że się Adamczykowi udało. Bo 14 lat temu nie otwierali knajp [...] Nasza restauracja to uczciwa historia: jest nas trzech, każdy coś inwestuje, każdy coś wnosi. To ogromna radość jak tam przychodzę i widzę, że ludzie są zadowoleni" - powiedział aktor i właściciel restauracji rozmowie z serwisem viva.pl.
Piotr Adamczyk o kosztach prowadzenia restauracji
Niestety w obliczu rosnącej inflacji i kryzysu gospodarczego trudno jest właścicielom restauracji patrzeć na rachunki za prąd i gaz. Piotr Adamczyk w najnowszym wywiadzie przyznał, że każdy, kto prowadzi biznes, musi stawić czoło trudnym czasom i podnosić ceny.
"Wszyscy się łapiemy za głowę. Nie chcę tłumaczyć teraz, dlaczego także restauracje muszą podnosić ceny. Myślę, że każdy to rozumie. […] Czasy nie są łatwe. Każdy, kto prowadzi biznes, musi stawić temu czoło" - powiedział w wywiadzie z vivą.pl popularny aktor.
W trakcie pandemii wiele biznesów upadło, ale "Stary Dom" przetrwał dzięki sprawnemu zarządzaniu i pomocy ze strony władz. Właściciel restauracji podkreślił, że obecnie czasy są trudne, ale trzeba stawić im czoła.
"My bardzo sprawnie przeszliśmy przez najtrudniejszy czas dla gastronomii, czyli pandemię. Choć nawet w Stanach knajpy popadały, a dostawały ogromne wsparcie. Np. w wolnorynkowej zasadzie, czyli zamiany chodników czy parkingów na ogródki restauracyjne, co powiększało powierzchnię dla gości czasem kilkukrotnie" - powiedział Piotr Adamczyk serwisowi viva.pl.
Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale nadal trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie tutaj.
Czytaj też:
- Córka Ewy Gawryluk o relacji z mamą i hejcie. "Wpłynęło to na moje postrzeganie siebie"
- Julia Stiles była kultową aktorką końca lat 90. Co robi i jak wygląda teraz?
- Joanna Krupa i Douglas Nunes – historia miłości. Od razu wiedzieli, że wezmą ślub
Autor: Kamila Jamrożek
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA