Pogrzeb męża Doroty Segdy. Wybitni artyści pożegnali Stanisława Radwana

Dorota Segda pożegna męża Stanisława Radwana w Krakowie
Dorota Segda pożegna męża Stanisława Radwana w Krakowie
Źródło: MWMEDIA
Nie żyje wybitny kompozytor i dyrygent Stanisław Radwan. Artysta zmarł 14 października w wieku 84 lat. Jego żoną była aktorka Dorota Segda. Pogrążona w żałobie wdowa pożegnała dziś ukochanego wraz z innymi artystami, którzy przybyli na pogrzeb Stanisława Radwana.

Stanisław Radwan współpracował m.in. z Narodowym Starym Teatrem w Krakowie i Akademią Teatralną oraz ze słynną Piwnicą pod Baranami. Ostatnie pożegnanie artysty zostało zaplanowane na 23 października. Msza żałobna rozpoczęła się o godzinie 11.00 w Kolegiacie św. Anny w Krakowie. Stanisław Radwan zostanie pochowany na Cmentarzu Salwatorskim.

Dalsza część artykułu poniżej materiału wideo.

Zmarli młodo
Polskie gwiazdy, które zmarły młodo. Odeszli niespodziewanie
Źródło: MWMEDIA, Facebook, Wikimedia Commons, screen Youtube

Pogrzeb Stanisława Radwana

Stanisław Radwan był mężem Doroty Segdy od 2001 roku. Mimo sporej różnicy wieku, bo aż 27 lat, małżeństwo było bardzo udane. Aktorka była w nim szaleńczo zakochana.

"On jest na wskroś młody, powiedziałabym - młodszy od nas wszystkich. Jest i autorytetem, i kumplem. Można go zapytać o fakty historyczne, literackie i wszelkie inne, a jednocześnie można z nim pić, palić papierosy, palić ognisko, głupio gadać, opowiadać świńskie kawały albo nic nie robić i też jest cudownie" - mówiła w wywiadzie dla magazynu "Viva!".

Artysta miał starszego brata Józefa Radwana, który również był dyrygentem. Z kolei córką Józefa, a bratanicą Stanisława to popularna aktorka Anna Radwan-Gancarczyk.

Na pogrzebie Stanisława Radwana oprócz rodziny pojawili się wybitni artyści, wśród nich Krzysztof Globisz, który od dawna boryka się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Na uroczystości nie zabrakło również Jana Englerta, Andrzeja Grabowskiego, Mai Komorowskiej, Anny Dymnej, Anny Polony. Stanisława Radwana pożegnał także Marian Dziędziel.

Joanna Szczepkowska pożegnała Stanisława Radwana

W dniu śmierci kompozytora Joanna Szczepkowska napisała pożegnalny komentarz na Facebooku. Aktorka zwróciła uwagę na to, że wszyscy będą wspominać go jako wybitnego artystę, a ona sama szukała najlepszych słów, jakie mogłyby opisać Stanisława Radwana jako człowieka, który niesamowicie oddziaływał na innych.

"Czy pisał muzykę, czy nie, sama jego obecność przy spektaklu, czy to za kulisami, czy na widowni była wartością samą w sobie. Oglądał próbę wyczulonymi zmysłami, kosmiczną, nieziemską wrażliwością, a potem podchodził do aktorów i tym swoim intymnym, ściszonym głosem pełnym miłości dawał uwagi, które stawiały przestawienie na nogi. Po prostu, kiedy Staszek coś mówił, to właśnie tak było. Nie znam nikogo, kto by nie ufał jego słowom. On sam nie daje się w słowach opisać. Jego wiedza, znajomość historii, literatury, świata w ogóle, połączona z urokiem, a raczej z czarem osobistym i poczuciem humoru, to wszystko jeszcze za mało" - napisała na Facebooku.

Na koniec Joanna Szczepkowska napisała wzruszające słowa.

Wszyscy byliśmy w nim zakochani. I to jest miłość niepowtarzalna. Staszku patrz na nas, jak patrzyłeś, będziemy czuli twoją obecność. I tak zawsze byłeś pozaziemski
- wyznała aktorka.

Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim newsy rozrywkowe, kulturalne i show-biznesowe, ale znaczną częścią naszej codziennej pracy są także cykle i wywiady, które regularnie pojawiają się na stronie. Możecie nas również znaleźć na  TikToku, Facebooku oraz Instagramie. Dziękujemy Wam za wspólnie spędzony czas.

Autor: Kalina Szymankiewicz

Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA

podziel się:

Pozostałe wiadomości