Klaudia Nieścior po raz pierwszy tak szczerze o rodzicach i byłym partnerze. "Zawsze czułam się gorsza"

Autor:
Anna
Pawelczyk-Bardyga
"Top Model 11" - uczestnicy:  Klaudia Nieścior

Klaudia Nieścior w pierwszym tak szczerym wywiadzie opowiedziała o swoim życiu, w którym nie miała lekko. Uczestniczka "Top Model" razem z bratem trafiła do rodziny zastępczej i do dziś nie wie, co tak naprawdę stało się w jej rodzinie, że zaczęło dziać się źle. Modelka przez większość życia czuła się gorsza i nawet do łóżka chodziła spać w makijażu. Snuła też plany o tym, by wrócić do biologicznej mamy. "Zawsze miałam takie marzenie, że jak dorosnę, to ją zmienię, że będę bogata i ją wyciągnę z tego wszystkiego i wszystko będzie super" - przyznała w rozmowie z Żurnalistą.

Klaudia Nieścior to zwyciężczyni 11. edycji "Top Model". Celebrytka od początku wzbudzała wiele emocji wśród fanów programu: nie ukrywała trudnej historii swojego życia, a Anja Rubik widziała w niej influencerkę, a nie modelkę. 22-latka swój sukces postanowiła przekuć jednak w coś dobrego i nie zrezygnowała z pomagania ludziom. Teraz udzieliła pierwszego tak szczerego wywiadu i w rozmowie z Żurnalistą opowiedziała o swoim życiu.

Resztę artykułu przeczytasz pod materiałem wideo:

Relacja z finału  11. edycji "Top Model". Anja Rubik nie widzi Klaudii w świecie mody
Relacja z finału 11. edycji "Top Model". Anja Rubik nie widzi Klaudii w świecie mody Źródło: "Co Za Tydzień"

Klaudia Nieścior kochała tylko jednego mężczyznę. "Nie było ciekawie"

Natalia Nieścior została zapytana o swoją pierwszą miłość. Modelka przyznała, że było to w podstawówce. Później jednak trzymała mężczyzn na dystans.

"Nie miałam nigdy takiej większej miłości, miałam problem z zaufaniem, nigdy nikomu nie mówiłam, że go kocham. W ogóle nie sądziłam, że się zakocham, zawsze mi czegoś w kimś brakowało. Tak naprawdę prawdziwą miłość miałam tylko jedną. Czekałam na tę jedyną osobę, której się oddam się i poświęcę, wcześniej się nie zakochiwałam" - tłumaczyła.

Zwyciężczyni "Top Model" wyznała, że ze swoim byłym partnerem była cztery lata. Był od niej starszy o siedem lat. Poznała go dopiero w momencie, gdy skończyła 18 lat. Nie ukrywała, że wówczas potrzebowała miłości.

"Wstydziłam się tego, jak żyję, jaką mam przeszłość, nie chciałam do siebie nikogo dopuścić. Potem wyprowadziłam się i byłam bardzo samotna. Brakowało mi poczucia bezpieczeństwa, więc postanowiłam, że znajdę faceta. [...] Trochę szukałam go chyba na siłę. Potem wprowadził się do nas mój brat. Bałam się, że nie będę go w stanie ogarnąć, ponieważ nie było ojca. [...] Potrzebowałam faceta w domu, który go ogarnie" - tłumaczyła.

Klaudia Nieścior przyznała, że jej plan się nie udał.

"Bardzo się kłócili. To była bardzo niezdrowa relacja i byłam wiecznie między młotem a kowadłem. Też wtedy sporo kłóciłam się z moim bratem, bo wiadomo: był on i miłość. Na tamten moment dwie najważniejsze osoby w moim życiu. Nie było za ciekawie" - wyjaśniła.

Klaudia Nieścior szczerze o rodzicach. "Przestaliśmy ich interesować"

Klaudia Nieścior postawiła brata na pierwszym miejscu i stwierdziła, że jeżeli nie dogaduje się z jej ukochanym, to "z tej mąki chleba nie będzie". Modelka nie bez powodu zrezygnowała z miłości. Od lat bowiem wychowywała się bez rodziny, a najbliższą jej osobą w życiu był właśnie jej brat. Rodzeństwo zostało samo w momencie, gdy ich rodzice oddali ich do rodziny zastępczej. Nie zawsze jednak było tak źle.

"Mój tata miał bardzo duży talent i pamiętam, jak rysował nam na ścianach różne postacie z bajek. My siedzieliśmy z bratem i to obserwowaliśmy. Wtedy jeszcze relacje między moimi rodzicami były super, czuć było dobro. Nagle pstryknięcie palca i nagle coś się kończy, musimy się wynosić z tego mieszkania. Wtedy zaczęło się źle dziać" - wspominała.

Klaudia Nieścior ma swoją teorię na temat tego, co zniszczyło jej rodzinę. Modelka sądzi, że była "wpadką" i jej rodzice na początku mogli być zwyczajnie przerażeni wychowywaniem dziecka. Finansowo pomagała im babcia, a potem na świat przyszedł jej brat.

"Przez chwilę uwierzyli pewnie, że może być dobrze i że mogą być rodzicami, a potem stwierdzili pewnie, że są za młodzi i tyle i przestaliśmy ich interesować. Tam gdzieś wleciał też alkohol od strony mojego taty, moja mama nie chciała już z nim być i wiesz... Jakoś tak szukała sobie innych wrażeń. I gdzie my w tym wszystkim... Mama myślała, że jesteśmy z tatą, tata, że z mamą. I w końcu nie było nikogo" - tłumaczyła.

Klaudia Nieścior zawsze czuła się gorsza. Do łóżka szła w makijażu

Celebrytka podkreśliła, że do dziś nie wie, co tak naprawdę się stało. Przez wiele lat słyszała natomiast, że wszystko jest jej winą, ponieważ była "złą córką". To było dla niej destrukcyjne i bardzo wpłynęło na resztę jej życia. Klaudia Nieścior nie ukrywa, że zawsze czuła się gorsza.

"Zawsze czułam się gorsza, nawet jeśli nie ze strony rówieśników to ja sama sobie dawałam to poczucie: że nie mam rodziców, że chodzę gorzej ubrana" - wyznała.

Klaudia Nieścior nie ukrywa, że jej dzieciństwo zaczęło się dopiero po 10. roku życia. Wtedy też zaczęła się bawić lalkami. Wcześniej nie miała czasu na zabawę z rówieśnikami i nie miała do tego warunków. Celebrytka, gdy była dziewczynką, kradła ze stołówki chleb, by mieć co jeść. Na jej sytuację zareagowała szkoła i wtedy opuściła swój rodzinny dom. Zawsze jednak miała nadzieję, że jej mama się zmieni, nawet gdy żyła już w rodzinie zastępczej.

"Chciałam do mojej biologicznej mamy, chciałam, żeby się ogarnęła, żeby nadszedł taki dzień, że ona przyjdzie i będzie odmiana. Zawsze miałam takie marzenie, że jak dorosnę, to ja zmienię, że będę bogata i ją wyciągnę z tego wszystkiego i wszystko będzie super. Teraz wiem, że nie da się tego zmienić" - podsumowała.

Natalia Nieścior dziś jest bardzo podobna wizualnie do swojej mamy. Nie cieszy się jednak z tego powodu, ale lubi swój charakter i długie nogi, którymi zachwycała na wybiegach "Top Model". Celebrytka do dziś ma wiele kompleksów. Przed programem nie wyrzucała nawet śmieci, bez uprzedniego nałożenia makijażu.

"Czułam się obrzydliwie, okropnie. Nawet do łóżka, gdy miałam je z kimś dzielić, malowałam się. Tak wyglądały początki mojego związku. Nawet do łóżka się malowałam, bo bałam się, że jak rano on się obudzi, to się chłopak przerazi. To był mój spory kompleks, bez makijażu bardzo źle się czułam. To była kolejna rzecz, którą przełamałam w programie" - zaznaczyła.

Oczy całego świata skierowane są w stronę Ukrainy i nasze również. Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie TUTAJ.

Autor:Anna Pawelczyk-Bardyga

Źródło zdjęcia głównego: TVN/Marcin Tyszka

Pozostałe wiadomości