Wydarzenia

Daria Ładocha o premierze "Elvisa". "Takie filmy są potrzebne"

Wydarzenia

Autor:
Anna
Pawelczyk-Bardyga
Daria Ładocha podczas prapremiery filmu "Elvis"
ANDRAS SZILAGYI/MWMEDIADaria Ładocha podczas prapremiery filmu "Elvis"

Daria Ładocha była jedną z gwiazd, które pojawiły się na uroczystej prapremierze filmu "Elvis" w warszawskim kinie Helios. Gwiazda nie ukrywała, że najnowsza produkcja wytwórni Warner Bros. Pictures wywołała u niej ogromne emocje, a nawet płacz. "To było dla mnie poruszające" - mówiła chwilę po obejrzeniu filmu.

We wtorek 22 czerwca w warszawskim kinie Helios odbyła się uroczysta prapremiera filmu "Elvis" wytwórni Warner Bros. Pictures. Produkcja skupiła się na życiu jednej z największych legend Hollywood i odkryła przed widzami nieznane dotąd szerzej fakty z życia Elvisa Presleya. Reżyserem filmu jest nominowany do Oscara filmowiec Baz Luhrmann, który przedstawił losy znanego muzyka, widzianych z perspektywy jego relacji z enigmatycznym menadżerem "Pułkownikiem" Tomem Parkerem. W rolach głównych wystąpili przebojowy Austin Butler oraz jednej z najbardziej popularnych i utytułowanych aktorów - Tom Hanks. Na pierwszej, polskiej projekcji "Elvisa" zjawiło się wiele gwiazd, a wśród nich była też Daria Ładocha.

Daria Ładocha o filmie "Elvis". "Popłakałam się na końcu"

Daria Ładocha nie ukrywała, że film zrobił na niej ogromne wrażenie. W pewnym momencie gwiazda uroniła nawet łzę.

- Przede wszystkim jestem beksą i się popłakałam na końcu. Nie dlatego, że film tak się skończył, bo to było wiadomo, ale dlatego, że jest to bardzo prawdziwie pokazane, że za każdą sławą stoi jakaś cena. Wydawałoby się z doniesień, że to są narkotyki, leki, a tak naprawdę jest to gigantyczne cierpienie człowieka. To było dla mnie bardzo poruszające - powiedziała.

Prezenterka dodała, że od dawna była fanką Elvisa Presleya. Na film poszła więc z przyjemnością.

- Kocham go. Słuchaj, taki facet, takie ciuchy, taka charyzma. To jest postać legendarna i przełomowa. Takie postaci się po prostu kocha - dodała.

Daria Ładocha o cenie własnej sławy. "Płaci się za to macierzyństwem"

Daria Ładocha, nawiązując do produkcji, powiedziała także o swoich własnych doświadczeniach z popularnością.

- Na pewno płaci się za to macierzyństwem, dlatego że nie można być w dwóch miejscach jednocześnie. Natomiast rzeczy, w których są słabsze obszary, mogą stać się zasobem. Moment, w którym zdajemy sobie sprawę, że coś mogłoby pójść lepiej, jest lekcją. Wtedy można to naprawić - wyjaśniała.

Gwiazda podkreśliła, że jej zdaniem, produkcja takich filmów jak "Elvis" jest bardzo ważna z punktu widzenia odbiorcy.

- Wracając właśnie do wielkich karier, uważam, że takie filmy bardzo są potrzebne. Całkowicie zmieniłam zdanie na temat np. twórczości Lady Gagi po obejrzeniu jej biografii i tutaj jest dokładnie tak samo. Elvis Presley... niezłomny, wspaniały. Miał swoje uczucia, miał swoje blaski i cienie, no i przede wszystkim: gigantyczną miłość. Niezależnie od tego, czy czytamy ją jako miłość do fanów, czy miłość do ukochanej kobiety, to miłość wznosi i uskrzydla - zakończyła.

Oczy całego świata skierowane są w stronę Ukrainy i nasze również. Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie tutaj.

Autor:Anna Pawelczyk-Bardyga

Źródło zdjęcia głównego: ANDRAS SZILAGYI/MWMEDIA

Pozostałe wiadomości