Mia Samusionek nie tak dawno gościła w cyklu Aleksandry Czajkowskiej "Jacy rodzice, takie dzieci?", w którym po raz pierwszy opowiedziała o trudnym dzieciństwie i medialnym rozwodzie rodziców — Anny Samusionek i Krzysztofa Zubera. Mimo że przez lata nie miała kontaktu z mamą, teraz są dla siebie najważniejsze. Jak udało im się odbudować utraconą relację? O tym dowiecie się w naszym materiale.
Mia Samusionek jeszcze nie tak dawno nazywała się Angelika Zuber. Kiedy skończyła 18 lat, postanowiła odciąć się od przeszłości i zacząć nowe życie pod zmienionymi personaliami. Właśnie dlatego zaczęła posługiwać się drugim imieniem i przyjęła nazwisko matki, tym samym odcinając się od ojca, który jak sama zaznaczyła, wyrządził jej sporo krzywdy w życiu.
Resztę artykułu przeczytasz pod materiałem wideo:
Jacy rodzice, takie dzieci?
Mia Samusionek o utraconej relacji z mamą
Mia Samusionek zyskała popularność w mediach już jako dziecko, przez głośny rozwód jej rodziców — aktorki Anny Samusionek i biznesmena Krzysztofa Zubera. Mia na początku pozostawała pod opieką ojca, nie mając kontaktu z matką. W tym czasie media nie dawały jej spokoju. O traumie, jaką przeszła Mia Samusionek zdecydowała się opowiedzieć w cyklu "Jacy rodzice, takie dzieci?".
"Myślę, że ta relacja, której nie było przez wiele lat [z mamą przyp. red.], to wynikało z tego wszystkiego, co zrobiły media i tego, jak obróciły tę sytuację. Pokazały mnie i moją mamę w bardzo złym świetle. Ludzie zapominają o tym, że miałam tylko 10 lat i myślę, że zbyt surowo mnie traktują i oceniają w tym wszystkim, co robiłam nawet przeciwko mamie, ale to nie było kierowane mną jako tą małą Angeliką. I dlatego też zmieniłam imię, bo jest mi łatwiej po prostu oddzielić się od tego, nie być kojarzoną też z tamtymi czasami. Zamknąć tamten rozdział i być teraz sobą, Mią, a nie tą małą dziewczynką, która była zmanipulowana przez tatę, skrzywdzona. Chciałabym powiedzieć o tym, że najbardziej chyba boli mnie z tego wszystkiego to, że media totalnie zapomniały, że w tym całym chlewie, bo tak to muszę nazwać, było cały czas małe dziecko. Nikt nie zwracał na to uwagi, tylko kierował się tym, gdzie była drama, gdzie było głośno, jakimiś konkretnymi nagłówkami, które też nie były sprawdzone [...]" - mówiła Mia Samusionek.
Im jestem starsza, tym widzę, że chodziło po prostu o pokazanie jednej strony i o zrobienie z tego wielkiego szumu, który mnie bardzo zranił, bo potem miałam wiele sytuacji w szkole czy na ulicy, gdzie ludzie mnie pytali, czy to ja jestem tą dziewczynką, która wyciąga rękę z okna domu dziecka- dodała.
Mia Samusionek powiedziała, za co uwielbia Annę Samusionek, a czego w niej nie lubi
Dopiero po latach Mia i jej mama odbudowały swoją relację i cały czas nad nią pracują. W "Ogniu pytań" Mia Samusionek odpowiedziała na pytanie dotyczącego cechy, którą uwielbia w swojej mamie, a która jednocześnie przyprawia ją o ból głowy.
"Dużo cenię w swojej mamie, na pewno jej samo zaparcie i gdzieś takie dążenie po swoje. I też na pewno jej pracowitość. Dużo się od niej tej pracowitości nauczyłam i takiego przyłożenia do tego, co się robi. To chyba najbardziej w niej cenię" - powiedziała Mia Samusionek.
Dalej dodała:
"A ten ból głowy, to chyba to, że czasami jest kąpana w gorącej wodzie (śmiech), ale ja to rozumiem, bo też taka jestem. I też chcę zawsze wszystko zrobić najlepiej i szybko i od razu rozwiązać problem. Moja praca mnie na pewno też uczy tego, żeby być bardziej takim wychillowanym i najpierw wziąć oddech, przemyśleć. Jednak obydwie czasami jak chcemy zrobić coś szybko i naraz, to się kurz się unosi (śmiech)" - dodała.
Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim newsy rozrywkowe, kulturalne i show-biznesowe, ale znaczną częścią naszej codziennej pracy są także cykle i wywiady, które regularnie pojawiają się na stronie. Możecie nas znaleźć również na Instagramie, Facebooku i TikToku. Dziękujemy Wam za wspólnie spędzony czas.
- 12 ciekawostek na temat Eda Sheerana. Odpowiadamy na pytania, które najbardziej nurtują fanów
- Księżna Kate pojawi się na Wimbledonie? "Pomału wraca do siebie"
- Gwiazda kultowego "Lśnienia" nie żyje. Shelley Duvall miała 75 lat
Autor: Aleksandra Czajkowska
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA