Aleksandra Adamska o rodzinnej tragedii. Dwukrotnie był pożar w jej domu rodzinnym

Aleksandra Adamska
Aleksandra Adamska opowiedziała o rodzinnej tragedii sprzed lat
Źródło: MWMEDIA
Aleksandra Adamska w najnowszym wywiadzie wróciła wspomnieniami do czasów, gdy jej rodzinę spotkała ogromna tragedia. Były to dwa pożary, które pojawiły się w ciągu kilku lat i strawiły jej rodzinny dom. Te wydarzenia doprowadziły do tego, że Aleksandra Adamska przez wiele lat zmagała się z traumą.

Aleksandra Adamska to aktorka filmowa i teatralna, która zyskała ogólnopolską rozpoznawalność dzięki roli Pati w serialu "Skazana". Później kariera artystki nabrała szybkiego tempa: Aleksandra Adamska zagrała główną bohaterkę w pierwszym polskim spin-offie, otrzymała także kilka ról do filmów kinowych. W związku z angażem przy produkcji, nad którą pracuje obecnie, aktorka ścięła swoje długie włosy i przefarbowała je na platynowy blond.

Resztę artykułu przeczytasz pod materiałem wideo:

Aleksandra Adamska o niespodziewanym sukcesie "Pati"
Aleksandra Adamska o niespodziewanym sukcesie "Pati"

Aleksandra Adamska wspomina pożar w rodzinnym domu

Aleksandra Adamska bardzo rzadko udziela wywiadów na tematy prywatne, jednak teraz w rozmowie z Żurnalistą zrobiła wyjątek i wróciła wspomnieniami do czasów, gdy była nastolatką. To właśnie wtedy jej rodzinę spotkała tragedia, jaką był pożar ich domu.

Pierwszy pożar wybuchł, jak Aleksandra Adamska miała 14 lat. Zaledwie trzy lata później wydarzył się drugi. Przyczynami obu pożarów były spięcia w instalacji elektrycznej.

Przy pierwszym razie doszło do spięcia w pokoju mojej siostry, Eweliny. Od kontaktu poszła iskra. Siostra miała taką firankę z łatwopalnego materiału. Spłonęło wszystko
- wspominała.

Aleksandra Adamska opowiedziała ze szczegółami o ogromie tej tragedii, nie ukrywała, że ogień zajmował kolejne pokoje w domu.

"Na kilka tygodni przed tym pożarem moja mama przełożyła wszystkie kasety VHS i albumy do takiego wiklinowego kosza i wstawiła go pod szklany stolik w tym pokoju. A że pokój był zamknięty, to spłonął. Do tego stopnia, że mój sąsiadujący pokój miał wtopiony zegar w ścianę" — opowiadała u Żurnalisty.

Aleksandra Adamska przez wiele lat miała traumę

Dla nastoletniej Aleksandry Adamskiej był to szczególnie trudny czas, ponieważ jej rodzice byli wówczas w momencie rozwodu. Byli tak zajęci finalizacją procesu zakończenia ich małżeństwa, że nie dopilnowali ekipy remontowej, by wymieniła wadliwą instalację elektryczną.

"Przy drugim razie było bardziej hardkorowo. Nie były zamknięte drzwi, spłonęła cała góra. Mama na szczęście ma tendencje do zasypiania przed telewizorem. I zasnęła na dole i ją kot obudził. Już wtedy krztusiła się granicznie" - mówiła.

Aktorka bez ogródek przyznała, że przez wydarzenia z domu przez wiele lat miała ogromną traumę. Zdarzało się nawet, że gdy słyszała odgłosy wozu strażackiego, płakała.

Mówiłam: "panie Boże, dopomóż"
- zakończyła wątek.

Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie TUTAJ.

Autor: Annna Pawelczyk-Bardyga

Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA

podziel się:

Pozostałe wiadomości