Sandra Kubicka płacze, gdy czyta takie komentarze. "To mój czuły punkt"

Sandra Kubicka o komentarzach internautów. Są takie, które poruszają do łez
Sandra Kubicka o komentarzach internautów. Są takie, które poruszają do łez
Źródło: MWMEDIA
Sandra Kubicka stara się do wszystkiego w życiu podchodzić z dystansem. Również do hejterskich komentarzy czy zmyślonych publikacji w mediach. Są jednak rzeczy, które poruszają ją do łez. Chodzi o dzieci.

Sandra Kubicka nigdy nie ukrywała, że marzy o tym, by zostać mamą. Niestety w jej przypadku nie jest to takie proste. Modelka choruje na PCOS, czyli zespół policystycznych jajników, który jest jedną z głównych przyczyn żeńskiej niepłodności.

kubicka zmęczenie sławą
Sandra Kubicka jest zmęczona sławą. "Wręcz mnie to dręczy"

Sandra Kubicka płacze przez hejterskie komentarze

Modelka mimo to nie poddaje się w walce o bycie mamą. Leczy się, regularnie bada, dba o dietę i stosuje się do wszystkich zaleceń lekarzy. Internauci bywają jednak okrutni. Miłość przelewa póki co na swoje zwierzęta. I niestety zdarza jej się za to "obrywać".

Ostatnio pod jednym z jej wpisów ktoś zostawił komentarz - "Zróbcie sobie dziecko, a nie ciągle z tymi psami" - mogliśmy przeczytać w sieci.

Sandra Kubicka zareagowała na to emocjonalnie. I trudno się dziwić.

"Płaczę. Widzi to tylko Alek" - powiedziała dziennikarce "Dzień Dobry TVN".

Sandra Kubicka o hejcie

Sandra Kubicka wyznała w tym samym wywiadzie, dlaczego traktuje psy jak dzieci.

"Psy często są przypisywane kobietom, które nie mogą zajść w ciążę, aby miały okazję dać tę matczyną miłość. Moje psy są właśnie takie dla mnie. Były dla mnie terapią. Dopóki nie mogę mieć dzieci, to są moje dzieci. Traktuję je jak dzieci i będę je tak traktować" - powiedziała.

Modelka dodała, że wiele może znieść, ale komentarze dotyczące macierzyństwa są dla niej wyjątkowo bolesne.

"Nie rozumiem tych wszystkich przykrych komentarzy. Nie radzę sobie z nimi i ja to otwarcie mówię. Są takie rzeczy, które możesz powiedzieć, że jestem gruba, brzydka i te słowa mnie nie dotykają, ale widzisz, pytasz mnie o dzieci i moje psy i ja już głos mi się łamie, bo to jest mój czuły punkt. Walczę z hejtem i dlatego, chcę wam pokazać, że ja już sobie nie pozwolę na to i idę na drogę sądową" - wyznała.

Oczy całego świata skierowane są w stronę Ukrainy i nasze również. Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie TUTAJ.

Autor: Aleksandra Głowińska

Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA

podziel się:

Pozostałe wiadomości